Reklama

Remont Okrężnej do poprawki?

29/04/2016 06:00
Mieszkańcy ul. Okrężnej w Złotowie mają spore zastrzeżenia do realizowanej pod ich domami inwestycji. Niektórzy na tyle mocno, że blokują nawet remont drogi

Po ponad trzydziestu latach mieszkańcy ulicy Okrężnej doczekają się sześciometrowej drogi z odwodnieniem i chodnikami. Część mieszkańców jednak protestuje.

To jest sprawa dla reportera. Telewizja tu przyjedzie

– oburza się Jerzy Gostomczyk.

Nie zgodzimy się na to!

– grzmi Jan Dunikowski. Panowie mają zastrzeżenia do przeprowadzanej inwestycji.

Złapać poziom

Problem leży w poziomach. Na Okrężnej powstaje kanalizacja deszczowa i chodniki, zmieniona zostanie także nawierzchnia drogi. Wszystko posadowione będzie wyżej niż jest obecnie. Przed domem Jana Dunikowskiego o około dwadzieścia centymetrów, u J. Gostomczyka, gdzie spadek jest największy, nawet o czterdzieści centymetrów.

Reklama

Każę ten chodnik zmienić i wszystko to niżej położyć

– pan Jan nie zamierza podnosić wjazdu do swojego garażu. Nie ruszy ani jednej betonowej płytki.

To ma być zdarte o co najmniej trzydzieści centymetrów. Ja mam po tym samochodem jechać? Tłumiki będę rwał

– oburza się Jerzy Gostomczyk, który pracuje jako taksówkarz. Jego zdaniem inwestycja na Okrężnej powinna wyglądać zupełnie inaczej. Konieczne ma być zerwanie starego asfaltu, korytowanie drogi i stworzenie nowej podbudowy.

Wiśniewski mówi, że jak on tu zedrze trzydzieści centymetrów, to odkryje główną rurę i ona może zamarznąć. Bzdury

Reklama

– mężczyzna wywołuje do odpowiedzi projektanta.

Nic im nie grozi

Jerzy Wiśniewski trzykrotnie spotkał się z J. Dunikowskim i J. Gostomczykiem, i nadal twierdzi, że remont zaplanowany został zgodnie ze sztuką.

Zmienimy spadek na jezdni z 2% na 1%, a nachylenie do garażu pana Gostomczyka będzie wynosić 12% (dopuszczalne jest 15%)

– twierdzi.

Na ulicy Bartosza jest podobny spadek i tam to funkcjonuje. Można pojechać i sprawdzić

– przekonuje. Poza tym autor projektu przebudowy drogi przypomina, że na Okrężnej są dwa inne sporne miejsca. Tam również budynki stoją poniżej poziomu jezdni.

Reklama

Tamci mieszkańcy dopasują sobie wjazdy do garaży

– zaznacza J. Wiśniewski.

Jana Dunikowskiego jednak to nie przekonuje. Domaga się obniżenia krawężnika najazdowego poniżej trzech centymetrów, choć prawo tego nie dopuszcza.

Jeżeli przyjdzie większa ulewa, to żadne ako tego nie przyjmie i tego pana zaleje

– zwraca uwagę Anna Rogut. Radna Rady Miejskiej Złotowa również brała udział w spotkaniach na łuku Okrężnej. Protestujący domagają się od niej interwencji.

Mieszkam tu trzydzieści pięć lat i nie było problemów, nie zalewało

Reklama

– utrzymuje J. Dunikowski.

Spełnienie żądań obu panów wiązałoby się ze zmianą dokumentacji i zakresu robót, co byłoby czasochłonne i drogie. Wątpliwe więc, by władze miasta zgodziły się je spełnić. Zwłaszcza, że problem nie do końca leży po stronie samorządu.

Przy Okrężnej każdy ma inny poziom zero. Między domem pana Gostomczyka i jego sąsiada z naprzeciwka jest blisko metr różnicy poziomów. Po prostu kiedyś była tam wolna amerykanka

– przypomina A. Rogut.

Czy więc na Okrężną przyjedzie telewizja? Tego nie wiemy, ale na wszelki wypadek Jan Dunikowski już nie chodzi do pracy. Pilnuje, by robotnicy nie dokończyli chodnika przed domem jego i sąsiada. Uważa, że jak to zrobią, a potem wezmą się za asfalt, to na pewno go zaleje krew.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mphk - niezalogowany 2016-04-30 10:40:59

    Zaorać okrężną

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Projektant - niezalogowany 2016-04-29 14:55:59

    Trzeba bylo pomysleć jak się dom stawiało. Gdzie był kierownik budowy? Co z dokumentacją powykonawczą? Co na to nadzór budowlany? Jeden z drugim sąsiadem myślą, że są najważniejsi i wyszstko trzeba do nich dopasować. Mam do czynienia z takimi często. Panie Jerzy nie ma co się przejmować. Prawo jest po pana stronie. chyba, że jeszcze raz chcą dokumentacje robnić to nei ma problemu: zrobić to na ZRID (specustawa), zabrać po 5 m podwórka i jest miejsce na dopasowanie się krawędzi jezdni do nowej granicy. Można też przesiedlić :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gajowy - niezalogowany 2016-04-29 11:41:50

    Taaa, zastaw się, a postaw się... Nie mają dobrze zrobionej drogi - źle. Będą mieli zrobioną drogę zgodnie ze sztuką - też źle, bo p. Dunikowski musi sobie wjazd na posesję przerobić. Nie kuma tego, że jak chodnika te 35 lat nie było, to woda nie spływała nigdzie, tylko wsiąkała w grunt. Pojęcia o drogownictwie nie ma, ale co tam wypowie się, bo on wie lepiej i ma być tak jak on chce - potem taka bylejakość wygląda z każdego kąta. Ehh...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości