Reklama

Remont zniszczy Okonek?

14/11/2018 12:00

Przed takim obrotem spraw przestrzega radny Kroll. Obawia się modernizacji krajowej jedenastki.

Gmina Okonek czeka na przebudowę drogi krajowej nr 11, która przecina kilka jej miejscowości – Podgaje, Okonek, Lotyń. Wiemy, że nie ruszy ona w tym roku, lecz w następnym. Władzom gminy zależy na tym, by pierwszy etap prac odbył się w samym Okonku. Dlatego gmina dołoży kilkadziesiąt tysięcy złotych do tej inwestycji. Konkretnie do wykonania dokumentacji związanej z remontem studzienek kanalizacji deszczowej.

Władzom Okonka zależy jeszcze na kilku sprawach w związku z remontem DK 11, dlatego latem wysłały do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wniosek o ujęcie w planie dodatkowych zadań, m.in.: lewoskrętu do Kruszek oraz zatoczki autobusowej w obydwu kierunkach (gmina zapowiada, że swoją drogę utwardzi w ciągu w 2 – 3 lat), lewoskrętu do Babiego Dworu (modernizacja drogi gminnej w tym roku), wjazdu na drogę krajową w Lotyniu, ronda na skrzyżowaniu ul. Szczecińskiej (DK–11) i Borek (l 002P), sygnalizacji świetlnej bądź sygnalizacji świetlnej najazdowej, wyjazdu z posesji w Brokęcinie na drogę krajową (konieczny ze względu na budowę budynku mieszkalnego i braku alternatywy na wyjazd z posesji), wykonanie chodnika oraz barierki oddzielającej pieszych od jezdni w Brokęcinie (jeżeli nie zostanie przeniesiona zatoczka autobusowa), wykonanie przejścia dla pieszych do przystanku autobusowego w Brokęcinie.

Reklama

Na ważny problem uwagę zwrócił Bernard Kroll. Radny mijającej kadencji uważa, że podczas remontu „jedenastki” samochody z niej, zwłaszcza ciężarowe, rozjadą gminne drogi.

– Tiry pójdą ulicą Cmentarną, Niepodległości i Konopnickiej – mówił podczas jednego z posiedzeń Rady Miejskiej w Okonku.

– Tam jest ograniczenie do 6 i 8 ton. Nie ma chodników, słaba jest podbudowa. Centrum w okolicach przystanku zostanie rozjechane – radny wieszczył, że „zostawimy Okonek po naszej kadencji rozjechany”. Proponował przy tym, by gmina jak najszybciej zaplanowała, jak rozplanować objazdy, by potem nie wydawać milionów na remonty dróg.

Reklama

Burmistrz Małgorzata Sameć stwierdziła, że urzędnicy trzymają rękę na pulsie. Zanim GDDKiA rozpocznie remont DK 11, musi opracować projekt komunikacji zastępczej, a gmina Okonek, jako właściciel dróg, których może on dotyczyć, musi go zaopiniować.

– Mamy prawo go nie zaakceptować, będą wtedy musieli wskazać inny rodzaj przejazdu – odpowiadała radnemu burmistrz. – Może zaproponują ruch wahadłowy i w ogóle nie będzie problemu – zastanawiała się. Tak czy inaczej miejscy urzędnicy mają się tej sprawie przyglądać, byśmy, ciesząc się z jednego remontu, nie płakali nad koniecznością przeprowadzania kolejnych.

Reklama

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-11-14 16:54:23

    To najlepiej wcale nie robić remontu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2018-11-14 19:52:04

    To puścić objazd przez Czarne lub Borne, jak robili remont na Debrznie to potrafili wyznaczyć objazd przez Jastrowie do Złotowa, w Okonku 90% dróg jest do remontu A władze trzymają rękę na pulsie śmiech na sali.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jozef - niezalogowany 2018-11-15 07:05:11

    Masz racje Okonek to jedna wielka dziura.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości