Reklama

Rewolucja w Polonii Jastrowie

03/01/2019 07:00

Zmiana prezesa, roszady wśród trenerów, pytanie, co klub zrobi bez juniorów – wiele się dzieje w Polonii Jastrowie.

13 grudnia członkowie klubu wybrali nowe władze. Prezesem został Tomasz Wojtiuk, jego zastępcami Karol Majszczyk i Marcin Klofik, gospodarzem – Tomasz Balawander, a sekretarzem zarządu – Tomasz Kaciełowicz. Tylko uczestnicy zebrania byli źli, że nie mogli wybrać prezesa – członkowie zarządu sami podzieli się funkcjami.

– To po co my tutaj przyszliśmy – pytał Jerzy Hoszowski, jeden z najstarszych członków klubu.

Alkohol lepszy od sportu?

On też wskazywał na największe zagrożenia dla istnienia i wyników drużyny seniorskiej.

– Jak to się stało, że rozwiązani zostali juniorzy? Przecież to jest podstawa i zasilenie dla seniorów – przestrzegał. Jego zdaniem za 2 – 3 lata klub będzie mieć poważne problemy z budową reprezentacyjnego składu. Podobnego zdania był Ryszard Ludewicz, który wieszczył:

Reklama

– Jeśli nie zainwestujemy w trampkarzy i juniorów, to za pięć lat nie będzie seniorów!

Trener przeżył dwie takie sytuacje i kolejnej ukochanemu klubowi nie życzy. Nie wierzył w zapewnienia członków zarządu, że jest w Polonii piłkarski narybek, który zastąpi takich zawodników jak Marcin Klofik, Adrian Pacyk, Dawid Czajka, Sebastian Pawlik czy Cezary Glapiński.

– Mowa, że są młodzi ludzie, którzy będą wchodzili do seniorskiej drużyny to jest tylko mowa, a realia są zupełnie inne – stwierdził R. Ludewicz.

Reklama

Na nic zdały się tłumaczenia Tomasza Balawandera, że problemy z juniorami mają też inne kluby. On syna wozić będzie na treningi do Tarnówki lub Okonka.

– To inni potrafią zorganizować juniorów, a my nie? – dziwił się Jerzy Hoszowski.

– Juniora trzeba zachęcić, stworzyć mu nowe możliwości. Młodzi mają wyjazdy, turnieje, a juniorzy zostali zostawieni sami sobie. Przyjdziesz – to dobrze, nie przyjdziesz – też dobrze... – komentował kibic. O krok dalej w ocenie sytuacji poszedł R. Ludewicz.

– Część chlała, ćpała, nie poprzychodziła na treningi. Albo się obudził na mecz, albo się nie obudził… – mówił o problemach z nastoletnimi piłkarzami.

Reklama

Pięcioosobowy zarząd klubu wybrany został w tajnym głosowaniu. Komplet 31 głosów zgromadził jedynie T. Balawander


To właśnie przez brak chęci do treningu i gry T. Balawander rozwiązał juniorów. Miał dość wstydzenia się za drużynę.

– Po co klub ośmieszać w powiecie, że jako Polonia jedziemy na mecz w 7? Wolałem to zamknąć i zacząć od juniora młodszego, ale tu też zaczynają się problemy – mówił 13 grudnia w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego w Jastrowiu.

Głos w dyskusji zabrał także Tomasz Wojtiuk, były zawodnik, a dziś prezes Polonii. Jego zdaniem za obecną sytuację odpowiada również poprzedni zarząd klubu, w którym działali Grzegorz Białas i Ryszard Ludewicz.

Reklama

– Część zawodników była puszczana do różnych śmiesznych akademii typu Szczecinek, typu Wągrowiec za 0 złotych. A teraz my, jeżeli chcemy tych juniorów ściągnąć z powrotem, to otrzymujemy informację: proszę zapłacić ekwiwalent 1500 zł na przykład. Czemu nie były sporządzone wtedy umowy? – dopytywał młody działacz. Jednak na prośbę trenera Ludewicza, by wskazał konkretne przykłady, T. Wojtiuk zasłonił się ustawą RODO.

Jeden trener, jedna drużyna

Podczas zebrania czuć było brak nici porozumienia między nowymi działaczami Polonii Jastrowie a Ryszardem Ludewiczem. On wytykał im błędy formalne w prowadzeniu zebrania, oni nie pozostawali mu dłużni. Tomasz Wojtiuk mówił o szkoleniu w innych klubach: – Rodzice są zdziwieni, że trenerzy nie używają tam mordy, żeby zapanować nad zawodnikami – znający realia piłki nożnej w Jastrowiu bezbłędnie odczytują tę aluzję.

Reklama

Potwierdzenie zyskaliśmy dzień po zebraniu. Klub poinformował, że od stycznia 2019 roku Ryszard Ludewicz nie będzie już trenerem rocznika 2008 – Orlik oraz grupy Bambinis. Jego miejsce zajmą Radosław Chiliński (Bambinis) i Grzegorz Wyszyński (Orlik rocznik 2008). W pierwszej z grup trenuje obecnie 10 chłopców, w drugiej – 14. Poza tym R. Ludewicz opiekuje się młodzikami, których obecnie ma 12. To za mało, żeby regularnie i z sukcesami grać.

– Przejście z orlika na boisko jest dla nich kolosalnym skokiem. To rzutowało na wyniki. Zespół wygrał tylko 2 mecze, stracił 43 bramki, 16 strzelił. Zajmują ostatnie miejsce – wyniki tej grupy tłumaczył trener.

Reklama

Klubowi zależy na zwiększeniu liczby chętnych do uprawiania piłki nożnej, na co uwagę zwracał prowadzący zebranie Łukasz Cyruk. Przynajmniej do poziomu żaków (22 zawodników) trenowanych przez Tomasza Frankowskiego.

Z kolei popularny Zachar prowadzi grupę z rocznika 2006, w której ma 31 osób, w tym 2 dziewczyny.

Warto zaznaczyć, że AP Polonii Jastrowie tworzy grupę treningową dla roczników 2010/07 w Brzeźnicy. Trenować ją będzie, już w 2019 roku, Konrad Jankowski. Od nowego roku każdy z trenerów będzie mieć pod opieką jedną grupę treningową, na której ma się skupić.

Reklama

Ponadto od stycznia nowym koordynatorem Akademii Piłkarskiej Polonii Jastrowie oraz trenerem juniora młodszego będzie Grzegorz Apryas.

Bez juniorów klub będzie mieć kłopoty - przestrzega Jerzy Hoszowski


Seniorzy w budowie

Sytuację najważniejszej drużyny w klubie podsumował trener Adrian Gawluk. Seniorzy stracili w ostatnim czasie wielu doświadczonych zawodników, a luki po nich próbują łatać młodzieżą. W dwóch ostatnich wyjazdowych meczach minionej rundy średnia wieku drużyny wynosiła 19,5. Polonia miała jedną z najmłodszych formacji defensywnych w lidze. W bramce i na bokach obrony grali 17–latkowie, a jako stoperzy 18–latkowie.

Reklama

– Po pierwszej rundzie z dorobkiem 3 zwycięstw, 7 remisów i 6 porażek zajmujemy 13 miejsce w tabeli. Mam niedosyt co do kilku spotkań, jak z Pęckowem czy Okonkiem – relacjonował podczas walnego.

– Mamy 14 goli strzelonych, 26 straconych – niby dużo, ale to daje nam 4 zespół w defensywie w lidze – A. Gawluk jest optymistą jeśli chodzi o przyszłość zespołu. Opierać go zamierza na piłkarzach z gminy Jastrowie.

– To są dobrzy zawodnicy, potrzebują tylko ogrania. Dla wielu z nich to zderzenie z prawdziwą piłką seniorską – mówił. Koncepcję tę poparł prezes Wojtuk:

Reklama

– Nie ma w drużynie krzyku, nie potrzebujemy zaciągu ze Złotowa. Adrian Gawluk postawił jasno sprawę, że stawia na młodzież z Jastrowia. Dba o to, żeby nasi zawodnicy grali i nie stawia tylko na wyniki. One przyjdą wkrótce. Od trampkarzy w dół pojawiają się coraz lepsze wyniki.

Trzech pod siatką

W skład Polonii Jastrowie, która dysponuje rocznym budżetem rzędu 250 tys. złotych, wchodzą także sekcje judo i siatkówki. W tej drugiej jest 12 zawodników, w tym tylko 3 z gminy Jastrowie. Drużyna ta od września zagrała siedem meczów i wszystkie przegrała. – Nigdy nie było tak słabo – kajał się grający trener Łukasz Maciuszko.

Reklama

– Istnienie sekcji poddamy pod dyskusję i decyzję zarządu. Niestety nie cieszy się popularnością siatkówka w naszym mieście, nad czym ubolewam.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-01-03 09:34:40

    Tego Rucha to już dawno bym odsunął od trenowania młodzieży. Całe życie krzyczy na tych dzieci, a przecież to ma być dla nich odskocznia od szkoły i innych problemów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    a mówiłem - niezalogowany 2019-01-03 09:38:22

    I to jest właśnie tragedia i dno 250 tys. zł budżet roczny śmiech , śmiech , śmiech. Zero osiągnięć. A formacje sportowe z gminy i miasta posiadające osiągnięcia co dostają ochłapy!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-01-03 09:40:31

    Rychowi jak zawsze mało tylko aby się nachapac

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości