W tej chwili nic, bo za dychę nikt nie chce niczego zrobić. Nawet za głupie zbieranie kamieni trzeba zapłacić za godzinę więcej. A ta dycha chorobowego jest za dzień. Co ja mogę za to zrobić?
Czyli może dostać 300 zł miesięcznie. A ja ostatnio na jedną wizytę u lekarza wydałem 150 złotych. To chorobowe jest śmiechu warte.
To niemożliwe. Kilka lat temu rząd miał taki pomysł, ale się z niego wycofał, bo po takiej zmianie za dużo ludzi poszłoby po zapomogi. Rolnicy nie są w stanie zapłacić tych pieniędzy ze swoich dochodów.
Poza tym, o czym mało kto wie, rolnik płaci dodatkowo 1 zł od 1 ha na osobę ubezpieczenia zdrowotnego.Reklama
Dotacje są pomocą, to prawda, ale one wystarczą na nawozy, opryski i tak dalej. Jeśli ktoś ma ziemię wyższej klasy, to zarobi, a ci na gorszych ziemiach mają problem z utrzymaniem się. Dopłaty to tylko wyrównanie cen produktów. Gdy byłem młody, a nie byliśmy wtedy w Unii, to pieniądze za pracę wylatywały mi z kieszeni. Pobrałem ziemię w dzierżawę, o 1 w nocy wracałem z pola, ale to się opłacało. Przy wejściu do UE ceny produktów skoczyły. Tona saletry kosztowała już nie 550 - 600 zł, a 1000 złotych. Prowadzę zapiski co ile kosztowało i ile wydałem (robił to mój dziadek i tata też). Przed wejściem do UE sprzedawałem krowy za
1 zł za kilogram, a za ile ludzie kupują wołowinę w sklepie? Mleko kosztowało 40 groszy.
Tak, ale za jaką pracę? Nikt by nie chciał jej wykonywać. I przy jakich kosztach produkcji? Nieraz mówiłem żonie, że może lepiej poszlibyśmy ulice zamiatać za najniższą krajową. We dwoje mielibyśmy 3 tys. złotych i mógłbym robić z tymi pieniędzmi co byśmy chcieli. A w gospodarstwie jak się 500 czy 1000 zł zarobi, to trzeba jakąś część czy oponę kupić…
Powiem panu, że w rolnictwie miało być lepiej już gdy byłem dzieckiem. Potem miało być lepiej w latach siedemdziesiątych, w dziewięćdziesiątych i po wejściu do UE też miało być lepiej.Reklama
Pewnie, ale kto mnie przyjmie w wieku 50+? Nawet za granicą mnie nie wezmą, bo będę niewydajny. W gospodarce pracuję od dziecka, z przerwą na wojsko i pół roku pracy w nadleśnictwie. Ale od roku 1988 jestem tutaj bez przerwy. I jestem zmęczony.
Jeszcze gdy miałem czterdzieści lat, skakałem przez wszystkie płoty, a dzisiaj gdy widzę półmetrowy płot, to patrzę gdzie jest furtka.
Są takie wielkie gospodarstwa, ale są one nieliczne. Poza tym ci wielcy mają kredyty, które spłacać będą kolejne pokolenia. Tymczasem większość rolników ma małe i średnie gospodarstwa i w nich często łączy produkcję roślinną i zwierzęcą, by związać koniec z końcem.
Reklama
Za słabą bonitację gleby mam. Z 40 ha ziemi ornej mam ledwie 20 ha przeliczeniowych. Na kilkunastu hektarach mogę butem odgarnąć ziemię i z tego piasku murować.
Choć ten rok jest sprzyjający, bo jest dużo opadów. Ale gdy nie pada, to plony są niewielkie.
Ci więksi rolnicy na pewno się ubezpieczają, ale takich mniejszych rolników jak ja na to nie stać. Rolnik nie ma czasu i pieniędzy na chorowanie. Choć to zależy jakie choroby, bo niektóre nie są tak drogie.
To nawet dziecko z przedszkola wie. Trzeba usunąć z systemu pseudorolników, których jest może jedna piąta (choć oni też muszą być gdzieś ubezpieczeni). Wtedy pieniędzy na leczenie będzie więcej. Bo przecież ci udający rolników, a na co dzień żyjący z innej pracy też chorują i wyciągają kasę z KRUSu. Trzeba po prostu sprawdzić kto jest prawdziwym rolnikiem.
Reklama
Po co mam brać zwolnienie i się denerwować? Będę pracować i jeździć po lekarzach jednocześnie. Może nawet do szpitala pójdę. Najwyżej nie dożyję do emerytury. Bo gdy tak patrzę po okolicznych wsiach to widzę, że nikt z rolników, którzy od dziecka pracowali w gospodarstwie długo nie żył. Wiele osób nie zdążyło wziąć emerytury lub brało ją rok czy dwa. Rolnictwo to jest bardzo ciężki zawód. Do tego uzależniony głównie od pogody. Można wszystko zrobić dobrze, a i tak nie ma się gwarancji powodzenia i zysku.
Mam dwoje dzieci, ale nie chcą być na gospodarstwie, bo widziały jak ciężko pracowali ich dziadkowie i widzą jak pracujemy my. Nie chcą takiego życia. Dzień i noc, świątek, piątek i w niedzielę trzeba się uwijać. Nie ma urlopu ani święta. Nawet na pójście do kościoła trzeba sobie wygospodarować czas.
Chodzi też o dochód. Dużo młodzieży wyjechało stąd do pracy na Zachód. Gdy taki młody chłopak zarobi 1300 euro, czyli jakieś 5000 zł i ma wolne weekendy, to on w życiu nie zostanie na gospodarce. I gdzie te 5 tys. na miesiąc? Nie ma szans. Ale może dzieci kiedyś zmienią zdanie?Reklama
W jaki sposób? Mam kilkadziesiąt hektarów i bydło mleczne, i pracuję przy tym tylko z małżonką. Kończę właśnie sianokosy, mam 15 ha łąk, które sam muszę skosić, przesuszyć, zrolować i zebrać. Można sobie wyobrazić ile na to trzeba roboczogodzin. Zwłaszcza przy obecnej pogodzie – co obeschnie, to znowu moknie i na nowo trzeba siano obracać.
Mówili o tym ostatnio w telewizji. W rolnictwie jest w ogóle najwięcej wypadków.
No dobrze, może wielu wypadków udałoby się uniknąć gdyby rolnicy lepiej dbali o sprzęt, ale firmy produkujące części zamienne do maszyn sprzedają nam buble. Łożyska, tuleje, sworznie mają luzy fabryczne, przez co szybciej się wyrabiają. Nie ma tutaj żadnej kontroli jakości.
U mnie w gospodarstwie wypadków nie było, bo ja do włączonej maszyny z gołymi rękami nie podchodzę. Na ruchomych częściach są osłony i tego pilnuję. Poza tym większość napraw przeprowadzam sam. A potem sam na tych maszynach pracuję.Reklama
Mój urlop to są zebrania i sesje, bo jestem radnym i sołtysem.
Chorobowe jest żenujące, więc gdy boli, to trochę ratuję się ziołami, czasem do lekarza pójdę. Gdy się skaleczę, to sam sobie radzę. Ale gdy chorowałem na kręgosłup i chodziłem na czworakach, to musiałem poprosić jednego ze starszych rolników, by zasiał mi zboże (osoby niepracujące w rolnictwie nie potrafią ich wykonać). Taka to jest praca w rolnictwie.
Rozmawiał Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komu unia dokłada tobie baranie na fontannę w mieście chodnik i inne atrakcje które rolnik sam musi sobie musi zrobić
Tak bo rolnik to ma być dziad w gumowcach w baraku a co mu więcej trzeba no nic
Rzemieślnik ja płacę 900 więc niewiele mniej ,tak że przejżyj na oczy a nie siejesz propagandę
Jezu !! to weź sobie gospodarkę kup i będziesz miał taką kasę jaki problem bo nie wiem ?
Tak jak stawka chorobowego tak i żenująca jest Pana wpłata do KRUS! Szewc czy krawcowa musi płacić 1172 zł MIESIĘCZNIE do ZUS a Pan ile?! Nie będę tu pisać o tej stawce by nie wku@#$%@ć innych, ciężko pracujących rzemieślników!
Brawo świetny i trafny komentarz:-)!!!
Jak tak czytam ten artykuł to nie wiem czy się śmiać czy płakać!!! Pisze pan jak to pan nie ma żle jako rolnik,że pan do pierwszej w nocy pracuje ciężko w polu.Powiem coś panu jakby pan w pole wyjechał o 6 albo chociażby o 8 rano jak każdy normalny pracownik idzie do pracy,a nie jak pan wyjeżdża o 15 w pole to skończył by pan prace w polu o 18 a nie o 1 w nocy.Pisze pan,że pana urlop to sesje i zebrania ja się w takim razie pytam kiedy ma urlop pana małżonka?!Z tego co ja wiem to małżonka zapierdziela od 6 rana kiedy pan jeszcze sobie w najlepsze śpi do póżnych godzin nocnych kiedy pan już też sobie siedzi w domu.Kobieta która musi wszystko praktycznie robić,żeby pana gospodarka funkcjonowała pan jedynie co to w polu robi bo na szczęście małżonka tego nie pokazała panu,że i pole zaora i zasieje,bo i to musiała by robić i co w tym najlepsze pańska żona nigdy nie narzeka,że jej ciężko.Jak pan myśli jak długo pańska żona jeszcze wytrzyma tak ciężko pracując,wykonując prace,które w normalnych gospodarstwach wykonują mężczyżni.Pan się tylko nad sobą potrafi użalać a nie widzi pan jak jego małżonka wygląda.Niech pan się przestanie użalać i się weżmie za siebie,przede wszystkim proponuje schudnąć i przejąć trochę obowiązków żony,bo jak ona zachoruje i się położy to pana gospodarka upadnie!!!I Wtedy pan będzie miał powód do biadolenia.Dlaczego pan o tych rzeczach nie powiedział w wywiadzie.Każdy musi pracować,nikt nic za darmo nie dostaje i każdy jest kowalem swojego losu.Pan wybrał rolnictwo i teraz jak jest panu żle może mieć pan tylko i wyłącznie do siebie pretensje a nie do całego świata! Pan może jako dziecko się napracował,ale teraz to pańska żona najciężej pracuje na tej gospodarce i to ona powinna narzekać!!!Kobieta powinna mieć czas dla siebie!!!Pomyśli pan czasami o żonie a nie tylko o sobie.Pozdrawiam.
Ja nie dostaje 36 tysięcy dotacji a muszę tankować i jeździć a im jeszcze oddają za akcyzę w paliwie i kurwa narzekają a ty piszesz tak w lipe pajacu paliwa i nawozy za 36 tysi jebnie się w ten głupi wiejski leb
Przestań beczeć pan! Jakie składki takie chorobowe?Wam się poprzewracało od tych dotacji unijnych?
10zł za DZIEŃ, łosiu. Chcesz coś napisać, to naucz się czytać ze zrozumieniem.
jak mu sie nie podoba to niech sprzeda ten swoj majdan i pojdzie pracowac np ,w ochronie za 9,20 zł....cwaniak....ciesz sie ,ze masz dyche bo inni zeby zarobic 2000 zł musza tyrać ponad 200 godzin !!!!!!!!
I nie ma dnia wolnego !!! A Ty ile 26 ? Wow. ... Bo co zwierzeta na pastwe losu zostawi i pojedzie na wczasy? Predzej do sanatorium. A kto mu za 10zl na dzień przyjdzie pracować ?
A wiesz po ile co stoi ? Nawóz? Wapno? Opryski? Paliwo? Czy tylko od tak z pały piszesz?Nie macie pojęcia ile co kosztuje...
40ha po 900zl za ha to faktycznie tylko na nawóz
Wiesz na co starczy mu ta dotacja na 40 h? na kupno nawozu :D no a ja nie ma swojego kombajnu to może wystarczy jeszcze na zapłatę za usługę. A Ty pewnie myślałeś że na Karaiby leci ?
Problem są ceny żądane za ziemię i skomplikowana procedura zezwolenia na zakup. Dziś nie tylko rolnicy mają problem ze sprzedażą swych wyrobów, rządzi prawo rynku. Obecna globalizacja w każdej dziedzinie (płody rolne też) spowodowała że przy zakupie klienta mniej interesuje pochodzeniem towaru (,,narodowy"" czy importowany), liczy się jakość i cena.
Co racja to racja. Zawsze mówię zazdrościsz rolnikowi? Tyle nieużytków, ziemi na sprzedaż, kupuj, uprawiaj. Bądź rolnikiem! czysty zysk, leżysz, a Ci rośnie, ręce czyste... Żyć nie umierać !! tylko rolnikiem być. Zostań i Ty !
No właśnie nie będą mieć nic.. Bo to co jeździ po polu to albo Unia "dała" albo bank... ale co Ty wiesz, tyle co zjesz chyba....
piesku Bobik gdyby nie ten "wieśniak" jak ta osobe nazwales i jego koledzy po "fachu" nie mialbys co zrec i wtedy bys narzekal ze ty weganem nie jestes musisz cos miesa zjesc... Ze tacy idioci jeszcze chodza po swiecie...
Zlikwidować KRUS, włączyć rolników do ZUS by płacili stawki tak jak inni i nie będzie 10 zł za dzień. Podobna sytuacja jest z tzw artystami, zarabiają krocie, odprowadzają nędzne stawki a potem lament że emerytura 500 zł. W obecnych czasach rolnik mający kilka metrów2 ziemi i to w doniczkach, dwie kury i kaczkę nie ma racji bytu, tak jak w innych gałęziach (handel, produkcja), liczy się potentat, mikro rolnictwo to egzystencja.
Ja do rolników osobiście nic nie mam ale już nie można słuchać "jak to jest im ciężko"Wystarczy spojrzeć na te pobudowane nowe domy ,samochody jakimi się poruszają ,sprzęt jakim uprawiają ziemie .Dlaczego tego nie mieli przed wejściem do UNII ,od tego dobrobytu to im się w tyłkach już przewraca Oni już tylko potrafią narzekać .jestem ciekawa co będą mówić jak UNIA zakręci im kurek z dopłatami.
Jak przyjdziesz za dychę robić to się położę a co mi tam chętnie poleże
Do wszystkich tu wypowiadających się po 1 widać kulturę mieszkam na wsi i nie słyszałam żeby WSIUNY wyzywały od mieszczuchów lub brudasów a można bo na wsi jest czysto i to nie zasługa komunalki, każdy sprząta sam a co do dopłat rolnik nie mieszkaniówki , rodzinnego i 500+ bo na wsi ludzie pracujący mają zazwyczaj małe rodziny nie mają urlopów ,sobót i długich weekendów ale każdy robi co kocha i jakby wszystkie bambry sprzedali swoje bamberstwa i poszli do miasta ulice zamiatać to Państwo w mieście jadło by chiński chleb.pozdrawiam i życzę miłego dnia
Rolniku ile placisz skladki i co ile ja placisz to tak masz...!!! Ja place miesiecznie !! Nie mam doplat , nikt mi podatku nie odracza albo nie umarza tak jak to czesto rolnicy maja choc nie wszyscy. Zdenerwowalo mnie pana stwierdzenie o zamiataniu ulic bo sadze, ze to nie ujma zamiatac ulice a ciezka praca. Powiedzial pan ,ze cyt. ,, za glupie zbieranie kamieni trzeba zaplacic wiecej,, Zbieralam kamienie nie raz jaka dziecko i dorosla i to nie jest lekka praca ani glupia !!!! Prosze zaplacic uczciwie albo samemu isc do innego rolnika i popracowac za 10 zloty przy kamieniach , gnoju , żniwach itp. Nikt nikomu nie kaze byc rolnikiem czy lekarzem. Przepraszam za smialosc ale nie dziwie sie ze pan choruje z taka nadwaga beda choroby i przez plot tez pan nie przeskoczy - zero kondycji. Nie ujmuje panu wysilku bo wiem ze w gospodarstwie jest ciezko i wiele lat pan sily i zdrowia zostawil w tej ziemi ale prosze obiektywnie podejsc do sprawy ubezpieczenia i stawki dla np pracownika ktory przyjdzie zbierac kamienie. Zycze zdrowia
Jak mu źle to niech sprzeda swoje bamberstwo , kupi sobie mieszkanie w mieście i wtedy zobaczy jak się żyje w mieście. Cały czas tylko bambry stękają . Po Lipce i okolicach śmigają same nówki ciągniki i sprzęt rolniczy. Komu unia dokłada tyle kasy co rolnikom ??? Ile płacą na swój KURS i ile chcieliby mieć renty czy emerytury ???? Gówno płacą to tyle dostają. Szkoda pisania.......
Ale rolnik bierze chorobowe i zapierdziela na gospodarstwie tak jak przed chorobowym. Ciekawe jak by KRUS sprawdził czy leży czy pracuje to pewnie i tą dychę by zabrali.
A zapomniałem dopisac całe życie taki dzień placi krus niskie stawki a chciałby niewiadomo ile dostać no Qurwa 40 ha to napisz wieśniak ile masz dotacji na rok i niep*** że źle Cię się żyje
To pan radny tak p*** i narzeka zapomniał tylko powiedzieć ile dotacji bierze co roku ile za sesję dostaje i narzeka no wieśniak cholera a co mają powiedzieć Ci co dostają 1200 na miesiąc niech j*** wszystko i faktycznie zamiast ulice to zobaczy ile i hak się żyje wsiun
Komu unia dokłada tobie baranie na fontannę w mieście chodnik i inne atrakcje które rolnik sam musi sobie musi zrobić
Tak bo rolnik to ma być dziad w gumowcach w baraku a co mu więcej trzeba no nic
Rzemieślnik ja płacę 900 więc niewiele mniej ,tak że przejżyj na oczy a nie siejesz propagandę