Firma z Torunia będzie szukała w sołectwie Lotyń śladów ropy naftowej i gazu ziemnego. Czy gmina stanie się drugim Dubajem?
Szanse na to są oczywiście niezwykle małe, jednak firma Geofizyka Toruń, na zlecenie przedsiębiorstwa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, przygotowuje się do przeprowadzenia na tym obszarze badań sejsmicznych właśnie pod kątem poszukiwania ropy naftowej i gazu ziemnego.
Toruńska firma pomiary rozpocznie na początku przyszłego roku. Musi je poprzedzić kampania informacyjna, obejmująca wymagane prawem zawiadomienia urzędów i instytucji. Takie zawiadomienie wpłynęło zarówno do gminy Okonek i samego sołectwa. Prace badawcze będą odbywały się w wielu przypadkach na terenach prywatnych, dlatego Geofizyka musi uzgodnić z ich właścicielami warunki oraz terminy wstępu z pracami sejsmicznymi.
– Dobra współpraca ze społecznością lokalną i administracją jest kluczowa dla skutecznej realizacji badań i uzyskania wiarygodnych informacji o potencjale regionu, kryjącym się pod powierzchnią ziemi – mówi Maciej Stawinoga, rzecznik spółki Geofizyka Toruń.
Poszukiwanie ropy i gazu będzie opierało się na pomiarach sejsmicznych polegających na kontrolowanym wzbudzaniu fali sejsmicznej, która przenika w głąb ziemi, odbija się od kolejnych warstw geologicznych i powraca na powierzchnię, gdzie jest rejestrowana za pomocą specjalnych czujników zwanych geofonami. Daje to wiedzę o strukturze geologicznej badanego obszaru.
– W dużym uproszczeniu przypomina to lekarskie badanie USG – kontynuuje M. Stawinoga.
– Wiedza ta przede wszystkim pozwala na odkrywanie bogactw naturalnych, ale jest również niezbędna dla podejmowania decyzji inwestycyjnych związanych z ich lepszym rozpoznaniem oraz ewentualną eksploatacją. Prowadzenie pomiarów geofizycznych nie oznacza oczywiście, że na badanym obszarze węglowodory występują.
A co jeśli wystąpią? W przypadku, gdy na czyimś terenie zalegają złoża surowców strategicznych, czyli węgla, ropy, gazu czy rud metali – ich właścicielem jest Skarb Państwa. Ich wydobywanie wymaga zgody państwa poprzez system koncesji i umów o ustanowienie użytkowania górniczego. Zgodnie z prawem geologicznym firma wydobywcza może żądać umożliwienia korzystania z cudzego terenu przez określony czas, jednak musi się to dziać za odpowiednim wynagrodzeniem.
Geofizyka Toruń realizuje w Polsce badania geofizyczne dla poszukiwań naftowych już od ponad 50 lat i to z sukcesami, gdyż udawało im się już odkrywać w kraju złoża tych surowców. Badania geofizyczne są całkowicie bezinwazyjne, nieszkodliwe dla człowieka, zwierząt i budynków. Proces badań jest jednak złożony i długotrwały. Po zebraniu danych sejsmicznych w terenie musi nastąpić ich interpretacja oraz przekazanie wyników właścicielowi koncesji. Proces opracowania danych zajmuje od kilku do kilkunastu miesięcy. Jeśli pokażą one, że na terenie sołectwa może wystąpić ropa bądź gaz, wtedy weryfikuje się to za pomocą odwiertów rozpoznawczych.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nażarłem się grochówy i stanowię teraz bogate źródło gazu dupkowego
Po co szukać ja Tusk wszystko sprzedał
Sprzedał Ojcu z Torunia PIS zwrócił zapłatę i dołożył na poszukiwania...tego czego nie ma, ale kasa się Ojcu przyda. Zawsze mu mało...
Taaaa. I będzie tak jak 20 lat temu, kiedy "odkryli" ropę w lesie koło Borek.
Mogą nawet złoto znaleźć a i tak nie będzie się opłacać wydobywać. Ale jak przyjdzie zagraniczny inwestor to już będzie opłacalne.
Kazimierz Pawlak: A mama gdzie? Leonia Pawlak: Powiedzieli, że Geofizyka Toruń idzie – trzeba kury połapać!
"Właściciel działki raczej by nie płakał, bo państwo by mu to sowicie wynagrodziło" SERIO??????
Na działce Armia Radziecka zakopała beczki z ropą bo woleli zabrać auta zamiast tych beczek gdy wycofywali się z Polski.
W miejscowości borki sołectwo obok są bardzo duże złoża ropy gazu nafta Piła to realizowała dla jakiegoś gościa z USA kasa się skończyła i zalali betonem odwiert na obecną chwilę jest 3 odwierty zalane betonem wszystko jest na terenie lasów państwowych tagrze nie muszą płacić to jest tylko pranie kasy ponieważ nafta Piła obecnie nie istnieje wszystko jakiś mądry poseł rozwiązał a tu są bardzo potężne złoża ropy gazu i soli tylko polityka gminna jak i wojewódzka nie da ludziom zarobić tym co wiercą i tym co by chcieli popracować wraz z nimi
Będą szukać, a nie stwierdzać, że jest... Ale równie ważny jest układ warstw do celów geologicznych - archiwizacyjnych.
JESTEM PEWNY , ŻE ZNAJDĄ ! Ale nie złoża tylko pojemniki z ropą , zostawione przez traktorzystów byłych pegeerów dla miejscowych rolników , co było w przeszłości normalną praktyką , czego zresztą rolnicy do dzisiaj żałują tak jak korzyści z pobytu ruskich wojsk w tych rejonach . Kto żył w tamtych czasach wie o czym mówię !
Żeby nie pegerowcy to rolnicy z głodu by poumierali taką kiedyś słyszałem wypowiedź, tylko że PGR dawno zdechł a rolnik Pan na swojej ziemi!
Nażarłem się grochówy i stanowię teraz bogate źródło gazu dupkowego
Po co szukać ja Tusk wszystko sprzedał
Sprzedał Ojcu z Torunia PIS zwrócił zapłatę i dołożył na poszukiwania...tego czego nie ma, ale kasa się Ojcu przyda. Zawsze mu mało...