Ceglane wypełniania drewnianej konstrukcji wieży kleszczyńskiego kościoła - choć zakładano, że może być inaczej - nie nadają się do powtórnego wykorzystania. Podobnie zewnętrzne belki budujące ryglową konstrukcję świątyni
Pod koniec października ruszyły od dawna zapowiadane prace remontowe kościoła p.w. Chrystusa Króla w Kleszczynie. Jak pisaliśmy niejednokrotnie, niezbędna jest renowacja całej świątyni, jednak ze względu na ograniczone środki finansowe w pierwszej kolejności zdecydowano o remoncie wieży, będącej w najgorszym stanie technicznym. Jak relacjonuje proboszcz sławianowskiej parafii ksiądz Grzegorz Kortas, rozebrane zostało już ceglane wypełnienie drewnianej konstrukcji, nastąpiła również wymiana belek (wykorzystano konstrukcję zastępczą). Jak się okazało, wszystkie zewnętrzne elementy ścian zostaną wymienione na nowe – początkowo przypuszczano, że niektóre z belek będą jeszcze zdrowe, w związku z czym będzie je można ponownie wykorzystać. Nic z tego. Podobnie rzecz ma się z ceglanym wypełnieniem. - Cegły kruszyły się w rękach – opowiada proboszcz, dodając, że konserwator zabytków czuwający nad remontem zalecił zakup nowego materiału. Jak zapowiada ks. Grzegorz, nowe cegły kolorystycznie nie będą odbiegać od tych starych, szachulcowy kościół nie straci zatem w aspekcie estetycznym. Wręcz przeciwnie – na pewno zyska, ponieważ uszkodzone elementy uroku świątynie nie dodawały, a i mogły być niebezpiecznymi dla wiernych.
Są też dobre wiadomości – w trakcie prac okazało się, że wewnętrzne belki są w dobrym stanie, więźba dachowa również jest „zdrowa”.
Byle pogoda dopisała
Zgodnie z harmonogramem prac remont wieży ma się zakończyć w połowie grudnia – o ile oczywiście atmosferyczne niespodzianki nie uniemożliwią prowadzenia prac. - Póki co, wszystko idzie sprawnie – ocenia proboszcz, dodając, że każdego dnia nad przebiegiem prac prowadzonych przez złotowską Spółdzielnię Rzemieślniczą Krajna, czuwa cieśla.
Szacowany koszt remontu wieży to, przypomnijmy, około 120 tysięcy złotych. Poprzednim razem, we wrześniu, pisaliśmy, że udało się zgromadzić połowę tej kwoty, dzięki czemu roboty można było rozpocząć (30 tys. zł remont wsparła gmina Złotów, 15 tys. zł dołożyło starostwo, resztę ofiarowali parafianie). Ksiądz Grzegorz Kortas zapowiadał wówczas, że odbędą się dodatkowe zbiórki funduszy wśród wiernych (parafia liczy ich niespełna tysiąc siedemset), miał również nadzieję na to, że uda się pozyskać sponsora. Póki co remont idzie pełną parą i nie zapowiada się na to, by z powodu finansowych przeszkód miał on zostać przerwany. - Trwają rozmowy – proboszcz, najwyraźniej jeszcze niepewny ich sukcesu, nie chce na razie zdradzać potencjalnego źródła.
Patrycja Kajewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze