Decyzja o wszczęciu śledztwa zapadła po niedawnym przesłuchaniu starosty, który zgłosił sprawę do prokuratury. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce kilka tygodni temu. Zastępca starosty Daniel Sztych zwolnił wtedy dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury Leszka Kasprowicza, a trzy dni później Ryszard Goławski cofnął wypowiedzenie. Przyczyną zamieszania były skargi, które wpłynęły na dyrektora. Pierwsza mówiła o opieszałości Kasprowicza, miało się pod nią podpisać grono osób rzekomo niezadowolonych z pracy wydziału, choć, jak tłumaczył później wicestarosta, nie miała ona ponoć znaczenia dla faktu, że dyrektorowi wręczono wypowiedzenie. W tym względzie znaczenie miała mieć druga skarga, w której jeden z działających w Złotowie deweloperów zarzucił, że dyrektor wydziału bezpodstawnie dokonał kontroli na powstającej inwestycji. Sztych podtrzymał zasadność skargi, uznając, że Leszek Kasprowicz przekroczył swoje kompetencje i dlatego wręczył mu wypowiedzenie.
Wszystko działo się pod nieobecność starosty, który wrócił do pracy trzy dni później i przywrócił na stanowisko Leszka Kasprowicza. Ryszard Goławski wyjaśnił, że nie znalazł podstaw do zwolnienia dyrektora, stąd cofnął wypowiedzenie i poinformował, że przyczyn do takiej decyzji nie odnajduje w żadnej ze skarg. Wobec tej z podpisami starostwo miało wystosować pisma do osób, których parafki pod nią widnieją, w celu weryfikacji dokładnych zarzutów, jakie stawia się dyrektorowi. Już na wstępnym etapie wyjaśniania jedna z rzekomo podpisanych osób miała nie potwierdzić, że parafowała skargę. Jednocześnie Ryszard Goławski stwierdził, że w starostwie nie będą powoływać komisji śledczej w tej sprawie, bo są od tego inne organy – sprawę skierowano do prokuratury. Skarbnik powiatu precyzował, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa obejmuje podejrzenia w dwóch zakresach: próby wywierania presji w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnych czynności służbowych oraz przerobienia dokumentów i wykorzystania dokumentów opatrzonych podpisami niezgodnie z wolą podpisanych.
Po tym, jak starosta skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z wypowiedzeniem umowy o pracę dyrektorowi wydziału budownictwa, Ryszard Goławski został przesłuchany. Po przesłuchaniu i zebraniu materiału w tej sprawie w prokuraturze podjęto decyzję o wszczęciu postępowania. W tej chwili śledztwo toczy się w odniesieniu do artykułu 231 kodeksu karnego dotyczącego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokurator rejonowy Sebastian Drewicz przyznaje jednak, że sprawa jest weryfikowana pod kątem kilku wątków. Jak wyjaśnia, prowadzący sprawę prokurator, który zapoznał się z materiałami, uznał, że w tej sprawie powinno być prowadzone szersze śledztwo w kilku kierunkach. Oprócz aspektów związanych ze zbieraniem podpisów i ich autentycznością, zainteresowanie prokuratury wzbudził również sposób przedłożenia dokumentów, dysponowania nimi, a także to, czy w zakresie prawa mieściły się decyzje podejmowane w odniesieniu do przedłożenia zwolnienia dyrektorowi.
Musimy odnieść się również do tego, czy decyzja o zwolnieniu, tryb, w jakim się to odbyło, były należyte. Pod uwagę będzie również brane, w jaki sposób krążyły te dokumenty, w jaki sposób ktoś wszedł w ich posiadanie, kiedy tak naprawdę powstał ten dokument, kiedy został przedłożony i kto tak naprawdę pod tym dokumentem złożył podpisy
Reklama
– prokurator Sebastian Drewicz przyznaje, że postępowanie będzie szerokie i czasochłonne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biling jeszcze nie świadczy o treści rozmowy
ja bym sprawdził w tym czasie bilingi tych panów jeden z nich był w tym czasie w stanach ha i wyjdzie czy wiedział czy nie wiedział
Tekst jest cały. Wszystko z Tobą w porządku?
A skarbnik powiatu od czego jest ?? Niech pilnuje kasy a nie komentuje tej sprawy. Jest starosta , jest prawnik w starostwie i jest na pewno rzecznik prasowy. To ich zadanie udzielania informacji A nie pana. A tak nawiasem to fajnie jak faceci się gryzą o władzę.......
Brak komunikatu "Pozostało jeszcze 65% tekstu Zaloguj się i zostań stałym Czytelnikiem" -- oto niezależność.
Biling jeszcze nie świadczy o treści rozmowy
ja bym sprawdził w tym czasie bilingi tych panów jeden z nich był w tym czasie w stanach ha i wyjdzie czy wiedział czy nie wiedział
Tekst jest cały. Wszystko z Tobą w porządku?