Reklama

Rozstrzygnęli przetarg, nie mają pieniędzy

25/01/2014 00:00
Przetarg na termomodernizację budynków powiatu wygrała firma z Warszawy. - Specyfikacja była tak zrobiona, że lokalne zakłady nie miały tu szans - mówi Karol Pufal

10 stycznia powiat złotowski rozstrzygnął przetarg na termomodernizację trzynastu budynków, m.in. szkół w Krajence, Złotowie i Jastrowiu oraz szpitala. Jedyną ofertę złożyła spółka Siemens z Warszawy. Jednak kwota ponad 3,5 mln złotych to więcej niż zagwarantował samorząd powiatowy. W budżecie powiatu widnieje bowiem 2,2 mln zł, obiecane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Różnica między planem a ofertą Siemensa to blisko 1,3 mln złotych.

W powiecie trwa gorączkowe poszukiwanie pieniędzy. - Jadę do NFOŚ rozmawiać na temat zwiększenia dotacji - zapowiedział w ubiegłym tygodniu starosta Ryszard Goławski. W Warszawie spędził on końcówkę ubiegłego tygodnia, a w poniedziałek pojechał ponownie. - Nie tak łatwo złapać prezesa Funduszu, ale mamy prawo wnioskować o zwiększenie dotacji - twierdził samorządowiec.

[[reklama]]

Co ciekawe, w czwartek 16 stycznia skarbnik powiatu Grzegorz Piękoś poinformował nas, że nazajutrz podpisana ma zostać umowa ze zwycięzcą przetargu. Tak się jednak nie stało. Zresztą byłoby to złamaniem prawa - nie można podpisać umowy na zadanie, na które nie ma się pieniędzy.
Jednak pieniądze mają się znaleźć. - W budżecie mamy zapisane 600 tys. zł dotacji za wykonaną już modernizację szpitala, resztę też wygospodarujemy, bo nie oddamy tak po prostu 2,2 mln zł dotacji - zapewnia R. Goławski.

Zarobek nie dla swoich

Włodarze powiatu sami strzelili sobie w stopę, konstruując specyfikację przetargową w taki sposób, że o zadanie to ubiegać się mogło tylko kilka firm w kraju. - Zażądali na przykład elektronicznego systemu zarządzania energią, prowadzonego przez pięć lat. To podobno mogą zrobić trzy firmy w Polsce - mówi starszy Cechu Rzemiosł Różnych w Złotowie Karol Pufal. - W powiecie tłumaczą się tym, że takie były wymagania Funduszu. To niech Fundusz od razu wskaże wykonawcę tego zadania - irytuje się lokalny przedsiębiorca, a zarazem radny Rady Powiatu Złotowskiego.

Żadna z miejscowych firm nie była w stanie spełnić wymagań powiatu. Choćby tych mówiących o "okazaniu" się wymianą węzła cieplnego bądź instalacji c.o. na kwotę brutto minimum 200 tys. złotych. Efektem braku konkurencji jest droga oferta firmy ze stolicy. Kryterium wyboru była najniższa cena. Tu rodzi się pytanie, czy powiat nie mógł rozbić tego zadania na mniejsze i dać zarobić lokalnym firmom? Teoretycznie mógł, ale władze powiatu bały się powtórki z ostatniej termomodernizacji Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego. Część prac wykonywała tam jedna ze złotowskich firm (jako podwykonawca) i zrobiła to na tyle źle, że powiat przez kilka miesięcy próbował rozliczyć tę inwestycję. Ostatnią transzę pieniędzy (600 tys. zł) ma dostać w tym kwartale.

Zima bez grzejników

Zakres prac objętych przetargiem jest szeroki. Mowa w nim o budowie kotłowni gazowych, wymianie drzwi i okien, grzejników żeliwnych na stalowe, dociepleniu stropodachu, malowaniu tynków zewnętrznych. Wszystko ma być wykonane do końca kwietnia tego roku. "Zamawiający jednocześnie wyjaśnia, że roboty budowlane prowadzone będą w kompleksie budynków niepodlegających wyłączeniu z eksploatacji na czas prowadzonych robót budowlanych, dlatego wykonawca w oferowanej cenie winien uwzględnić wszelkie ew. koszty wynikające z utrudnień związanych z taką sytuacją" - czytamy w ogłoszeniu o przetargu.

[[reklama]]

Czy firma Siemens podoła temu zadaniu? Pewnie tak, bo normalną praktyką w tego typu zadaniach jest występowanie o przedłużenie terminu zakończenia prac np. ze względu na warunki pogodowe. Tak może być i tym razem.
Pozostaje jednak pytanie, czy powiat musi to zadanie realizować za wszelką cenę teraz? A może rozważyć unieważnienie przetargu, a potem podzielenie zadania na kilka mniejszych? Skoro starosta może negocjować z NFOŚ zwiększenie kwoty dotacji, to może rozmawiać także o przesunięciu terminu wykonania prac? - Nie można tego przełożyć. Fundusz wymaga, by projekt był zrealizowany i zakończony do maja - odpowiada starosta Goławski.

Łukasz Opłatek




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości