Złotowski Korpus Ekspedycyjny od kilku lat myślał o innej imprezie, która byłaby trudna, ale nie niemożliwa. Która pokazałaby innym piękno naszej okolicy i wykorzystała wszystkie atuty Krajny
Patrząc na kalendarz imprez rowerowych, tego typu wyścigu w okolicy nie było. Tak właśnie powstał pomysł na Ruczkę. 160-kilometrowa trasa wiodła (w większości) czerwonym szlakiem, wokół powiatu Złotowskiego. Miejscem startu i mety był kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy w Lipce, gdzie zapewniono uczestnikom schronienie, toalety, parking i energią elektryczną. Otwartość, entuzjazm i chęć współpracy Stowarzyszenia Odnowy i Rozwoju Wsi Plecemin pomogły natomiast zorganizować półmetek, gdzie na żądanie była kawa, herbata, chleb ze smalcem i pyszne ciasto. Uczestnicy zjechali nie tylko z okolicy, bo na starcie Ruczki pojawili się również goście z Paterka czy Poznania. Nie było niestety nikogo z rowerem hybrydowym, a do startu na tak wymagającej trasie nie przekonała się także żadna z pań. Na mecie równocześnie stanęli z czasami lekko powyżej 7h Bartłomiej Deba i Łukasz Kaczmarowski. Ponieważ nagroda była jedna, organizatorzy dali im możliwość wyboru, kto do domu zabierze tytułową Ruczkę. Drugi na mecie Stanął Grzegorz Warzewski z czasem lekko powyżej 7,5h. Każdy z uczestników docierających do mety miał w oczach to coś… kilkorgu z nich na trasie trzeba było pomóc dobrym słowem, motywacją, lub kawałkiem pysznej drożdżówki. Na mecie wszyscy byli brudni, ale szczęśliwi.
Komplet wyników tutaj: RUCZKA 2023
Na podst. info. Złotowski Korpus Ekspedycyjny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze