Co z komunikacją miejską i plażą przy Jeziornej – największymi, wielomilionowymi inwestycjami, o których tak wiele mówiono w Złotowie w ostatnich latach?
Łączny koszt ich powstania to jakieś 15–17 mln zł. W 2018 i 2019 roku przedstawiano zarysy obu przedsięwzięć, ale dalej konkretów brak. Oprócz pieniędzy wydanych przez miasto na pierwsze fazy projektów – łącznie około 43 tys. zł. Stąd pytania o realizację tych przedsięwzięć podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa. Odpowiedzi burmistrza nie pozostawiają złudzeń – realizacja będzie możliwa wyłącznie w przypadku uzyskania przez miasto dofinansowań.
Przewidywany koszt utworzenia komunikacji miejskiej to 10–12 mln zł (chodzi o zakup taboru komunikacyjnego i wykonanie infrastruktury pozwalającej na funkcjonowanie komunikacji). Swego czasu miasto zleciło opracowanie koncepcji komunikacji miejskiej dla Złotowa (kosztowało to 32 tys. zł), a przez dwa dni po ulicach miasta jeździł też elektryczny autobus. Testowo.
– W ten sposób chcieliśmy poznać zdanie i oczekiwania mieszkańców w kwestii zorganizowania komunikacji miejskiej w Złotowie – wyjaśnia burmistrz w odpowiedzi na sesyjną interpelację w tej sprawie. Odbyło się też spotkanie informacyjne z autorem koncepcji z firmy Public Transport Consulting, którą przedstawiono kilkanaście miesięcy temu. Przedstawia ona dwa warianty linii komunikacyjnej, obsługiwanej przez trzy dziewięciometrowe autobusy elektryczne. Taka ich ilość miałaby zapewnić kursy co 20 minut w godzinach szczytu.
Na razie miasto raczej nie ma szans na zewnętrzne pieniądze. Burmistrz wyjaśnia w interpelacji, że jeśli chodzi o komunikację miejską, nie przewidziano naboru na realizację tego typu inwestycji w tym roku. Jednocześnie A. Pulit zapewnia, że miasto śledzi możliwość pozyskania takich funduszy.
Powstanie nowoczesnego kąpieliska przy ulicy Jeziornej miałoby kosztować około 5 mln zł. Przez ostatnie dwa lata sytuacja nie uległa znacząco zmianie. Miasto wciąż posiada jedynie plan funkcjonalno–użytkowy, który jest wstępem do opracowania projektu budowlanego (według informacji z miasta, PFU kosztował 11 tys. zł). Program rzeczywiście ma bogaty zakres. Zakłada m.in.: likwidację istniejących pomostów, wykonanie nowych, budowę kompleksu zjeżdżalni (miasteczka wodnego), poszerzenie plaży, wykonanie zacienionych miejsc plażowania, budowę wieży ratownika, powstanie hangaru ze slipem (hangar mają stanowić również salka wykładowa, wypożyczalnia sprzętu pływającego, pomieszczenia biurowe), wykonanie dojazdów dla osób niepełnosprawnych i służb ratowniczych, boiska do piłki nożnej plażowej z małą widownią, stanowiska dla kamperów, punktu małej gastronomii, parkingów i stanowisk dla rowerów czy rozproszonych miejsc do grillowania.
W tym przypadku jedyną możliwość realizacji również mogą zapewnić zewnętrzne pieniądze. Konkretnie Fundusze Norweskie – miasto zakwalifikowało się, jako jedno z pięciu w Wielkopolsce, do drugiego etapu Programu „Rozwój Lokalny”, dofinansowanego z Funduszy Norweskich. Władze miasta liczą na uzyskanie bezzwrotnego dofinansowania, mówi się, że może wynieść nawet 10 mln euro! Na razie władze miasta rozważają możliwość ujęcia zagospodarowania plaży przy Jeziornej we wniosku o zewnętrzne fundusze.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po jaką cholere komunikacja miejska w Złotowie?To będą wyrzucone pieniądze w błoto. Złotów szybciej można rowerem przejechać w każdym kierunku.
Ten to ma pomysły, nie go....... Jak tutaj wytrzymać jeszcze 3 lata z jego pomysłami. Kto to będzie chciał później naprawiać i prostować.
Kąpielisko z sinicami będzie,no genialnie
CZAS NA ZMIANE BURMISTRZA ! NIE ZROBIŁ NIC !
Ach tam, ten człowiek tylko wydaje nasze pieniądze zgodnie z swoją wizją a nie naszymi potrzebami drążąc przy tym nasze kieszenie ciągłymi podwyżkami. ( ZGK ) On już sam ze sobą się zakiwał dlatego nie wiedzieć po co są te pytania na które każdy zna odpowiedź. Mamy demokrację bez demokracji, dlatego pytania do tego człowieka który otacza się ludźmi twierdzącymi że to on jest suwerenem a nie mieszkańcy Złotowa jakiekolwiek stają się bezcelowe. Kiedyś pani radna Jęsiek Barabasz trafnie oceniła działalność tego człowieka i nic się w tym nie zmieniło, on po prostu jest i nadal ma wizje promocji siebie bo przecież nie ich realizacji. Może niektóre przykłady, - komunikacja miejska, - wielka anakonda na kąpielisku miejskim - muszla koncertowa - tarasy widokowe - przewijaki dla niemowląt - rewitalizacja starego miasta - dom kultury - nieszczęsna Laguna - miasto parków - no i coraz mniejsze i odleglejsze w realizacji Złotowskie Zdroje. Jest tego wiele więcej a rzucane w przestrzeń medialną puste słowa teraz mają zostać spełnione pod warunkiem uzyskania doplat. Pozostaje pytanie od kogo czy od UE czy Rządu Morawieckiego. Rządu który wraz z swoim wielkopolskim towarzyszami ze stowarzyszenia zwalczał przez wszystkie lata co szczególnie dało się odczuć w kampanii wyborczej prezydenta A. Dudy. Przez prawie siedem lat żadnej współpracy z rządem, brak wdrażania jego programów takich jak; mieszkanie dla młodych, odnawianie dróg lokalnych, przywracanie komunikacji lokalnej i miejskiej, dofinansowanie do kultury w tym rozwoju ośrodków wypoczynkowych. I co miało by teraz nastąpić, Nagłe Przebudzenie. Przecież to nie gwiezdne wojny tylko bujanie w chmurach a mieszkańcy pozostawieni z przyziemnymi sprawami które od lat dla nich się nie zmieniają na lepsze lecz coraz gorsze. Wszędzie tylko deweloperka która miała wszystko załatwić i nic więcej, no oprócz niekończących się remontów. Efektem tego jest zakorkowane miasto i aż strach pomyśleć gdzie tu jeszcze było by miejsce na tak przedstawioną komunikację miejską.
Złotów zakorkowany?! Dobry żart!
Po co kąpielisko jak nie można się kąpać z powodu sinic. Lepiej wziąć się za amfiteatr.
Przestańmy bujać w obłokach absurdu. Kąpielisko miejskie znajdujące się przy ul. Jeziornej wogóle nie nadaje się na plażę. Plany poszerzenia planami tylko w którą stronę czy w prawą stronę kolektora czy w lewą głęboką z ogromnym siedliskiem ostrych małż. Poza tym co to za plaża nad jeziorem w sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego 100 m od planowanych atrakcji. Przecież ta odległość po rzeczywistym zainstalowaniu przedstawianych atrakcji będzie jeszcze mniejsza. Przedstawione plany budowy nowej plaży po tej stronie jeziora to wyrzucenie pieniędzy co można śmiało zaliczyć jako niezasadne. Oczywiście są miejsca gdzie nowa plaża mogła by powstać na piaszczystym dnie, są to okolice brzegów za hodowcą lisow czy pszczół. Daleko od osiedli mieszkalnych i ulic. Aby je wybrać najpierw trzeba by powołać ekipę do sprawdzenia brzegu tak aby kąpielisko dla dzieci nie kończyło się na długości 8 m wgłąb jeziora. Jeżeli by zaoszczędzić na szukaniu brzegu może lepiej było by powrócić na plażę przy ul Wioślarskiej i poszerzyć ją w kierunku strzelnicy włącznie z jej likwidacją. Pozyskane po niej tereny można by wykorzystać na budowę przedstawionych atrakcji włącznie z budynkami na sprzęty wodno rekreacyjne. Myśleć można, planować można, marzyć można jednak ważne jest aby przy tym niepotrzebnie nie tracić pieniędzy podatników.
A jo by tok zapolil lolka i zbudowol kolejka linowa
Po jaką cholere komunikacja miejska w Złotowie?To będą wyrzucone pieniądze w błoto. Złotów szybciej można rowerem przejechać w każdym kierunku.
Ten to ma pomysły, nie go....... Jak tutaj wytrzymać jeszcze 3 lata z jego pomysłami. Kto to będzie chciał później naprawiać i prostować.
Kąpielisko z sinicami będzie,no genialnie