Nie wszyscy potrafią - choćby tak jak Czesław Mozil - przekuć swoją wadę w zaletę i stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów w Polsce. Mało komu Bozia daje też głos Krystyny Czubówny czy legendy polskiej telewizji - Jana Suzina. Seplenimy i reramy coraz częściej
Jak mówi nam Katarzyna Horeczy-Grunau, logopeda pracujący w złotowskiej Powiatowej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, wad mowy i wymowy jest dziś zdecydowanie więcej niż kiedyś. Co ciekawe, zmagają się z nimi nie tylko dzieci, ale i osoby dorosłe, które – jak podkreśla nasza rozmówczyni – zazwyczaj mają większą motywację do walki ze swoją piętą achillesową, a co za tym idzie – szybciej osiągają efekty. W przypadku logopedii nie czas jest jednak miarą sukcesu. Najważniejsza jest systematyczność – nic nie przychodzi bez wysiłku. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Najpierw jednak – reagować. Kiedy uporczywie powtarzane ćekolada, dźungla i śałata powinny rodziców zaniepokoić? Jak wyjaśnia K. Horeczy-Grunau, nie da się wszystkich dzieci wrzucić do jednego worka, ponieważ każde z nich rozwija się w nieco innym tempie, są jednak pewne ramy, które nakierowują rodziców – siedmiolatek powinien już poprawnie wymawiać wszystkie głoski. Martwić powinniśmy się choćby wtedy, kiedy trzylatek wciąż wsuwa język między zęby przy wymawianiu głosek t, d, n, ś, ź ,ć, dź. Cztero-, pięciolatek m.in. powinien już umieć powiedzieć krowa (a nie kjowa), samochód (nie śamochód), zegar (nie sekar), dzwonić (nie cfonić). 5-6 m.in. nie może już wsuwać języka między zęby przy wymawianiu sz, rz, cz, dż, skracać wyrazów czy przestawiać budujących je sylab. Nie powinien też zamieniać r głoskami l czy ł – a jak mówi nasza rozmówczyni – obok seplenienia właśnie to jest najczęściej występująca przypadłość. Przypominamy jednak – nakreślone granice w żadnym wypadku nie są bardzo sztywno określone. [[reklama]] Wyrosnąć się nie da
Nikt z nas nie powinien się łudzić – w przypadku wad mowy i wymowy czas nie jest zbawienny i trzeba mieć jasność, że kłopoty z artykulacją same nie ustąpią. Nie znaczy to jednak, że kto „za dzieciaka” do logopedy nie chodził, do końca życia będzie pjowadził jowej do gajażu. - W każdym wieku można skorygować wadę – wyjaśnia K. Horeczy-Grunau. – Z wady wymowy się nie wyrasta – przypomina, dodając, że absolutnie jest przeciwnikiem czasami podejmowanych przez rodziców samodzielnych, nie skonsultowanych z logopedą prób korygowania wad wymowy dzieci. - To może przynieść więcej szkody niż pożytku – przestrzega, nadmieniając przy okazji, że oczywiście proste ćwiczonka, gimnastyka np. języka na pewno nie zaszkodzi.
Dobrze kiedy rodzice chcą dziecku pomóc i prowadzą je do logopedy, gorzej jeśli nie reagują, a nikt zmusić ich do podjęcia działania nie może – polskie prawo nie daje takich narzędzi. Jak mówi nasza rozmówczyni, wszystkie 5- i 6-latki uczące się w placówkach funkcjonujących na terenie podlegającym poradni są poddawane badaniu logopedycznemu, którego wynik w każdym przypadku przekazywany jest rodzicom. Informacje dostają ci, których dzieci problemów nie mają, ci, których pociechy jeszcze sobie ze wszystkim nie radzą, ale ciągle mają do tego prawo, i oczywiście ci, którzy z pomocy logopedy skorzystać powinni. Zastosowanie się do takiego zalecenia zazwyczaj jest jednak najłatwiejszym krokiem. Sama terapia, czasami trwająca wiele lat, wymaga większego wysiłku. Bywa, że i diagnozę nie jest postawić łatwo – bywa, że potrzeba kilku spotkań. Nie ma się jednak co zniechęcać, nasza rozmówczyni przyznaje, że są również dzieci, które bardzo szybko „łapią” o co chodzi, są także takie, którym problemów z wymową przysparza wyłącznie np. nieprawidłowo ukształtowane uzębienie, więc po korekcji ortodontycznej mijają one jak ręką odjął.
Pilnujmy się
Jakie są przyczyny powstawania wad wymowy? Czasami bardzo skomplikowane, a czasami prozaiczne. Zdarza się, że powodem kłopotów dziecka jest niestaranność językowa rodziców. Pamiętajmy, dzieci nas słuchają i naśladują. Poza wspomnianymi już wadami zgryzu trudności w prawidłowym posługiwaniu się językiem mogą być również pochodną np. chronicznego kataru, zapalenia ucha wewnętrznego, przerostu trzeciego migdała, upośledzenia słuchu czy też niskiej sprawności języka i warg.
Językowe potyczki
Wszyscy, którzy chcieliby zafundować swoim pociechom gimnastykę dla języka niedługo będą mieli taką okazję. 8 grudnia (sobota) pomiędzy godzinami 10.00 a 14.00 w złotowskiej poradni psychologiczno-pedagogicznej odbędą się Mikołajki Logopedyczne. Wszystkie dzieciaki będą mile widziane.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze