Miasto przymierza się do budowy sali sportowej przy "Dwójce". Trwają dyskusje, czy burzyć obecną, czy też może ją rozbudowywać
18 na 9,2 m – takie wymiary ma obecna sala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 2 w Złotowie. Korzystają z niej także uczniowie Gimnazjum Publicznego im. Ludzi spod Znaku Rodła. - To jest taki kurniczek – obiekt zbudowany na początku lat 60-tych ocenia nauczyciel wychowania fizycznego Adam Ziółkowski. - W jedne dni zajęcia mają tam uczniowie podstawówki, w inne gimnazjum, inaczej byśmy się nie pomieścili – mówi o rotacyjnym wykorzystaniu sali. Zdarza się jednak, że naraz zajęcia mają tam dwie grupy. Co wtedy można im zaproponować? - Na przykład wyścigi rzędów, ale gier zespołowych już nie. A ile można chodzić z uczniami na spacery? – pyta A. Ziółkowski. Największy problem jest zimą i w deszczowe dni. Gdy jest ciepło uczniowie ćwiczą na powietrzu, a do dyspozycji mają m.in. orlika. Dodatkowo uczniowie klas I-III zajęcia fizyczne mają w niewielkiej salce wewnątrz szkoły.
[[reklama]]
Burzyć, nie burzyć…
Sytuacja szkół wkrótce ma się zmienić. Decyzja o budowie sali zapadła, teraz w magistracie trwają dyskusje o tym, gdzie powinna ona stanąć i jak ma wyglądać. - Sprawdzamy m.in., ilu będzie tam uczniów w najbliższych latach – mówi burmistrz Złotowa Stanisław Wełniak. Kluczowa dla inwestycji jest decyzja dotycząca rozebrania obecnej sali. - Burmistrz jest za zburzeniem, ale ja myślę, że to jest zły pomysł – twierdzi dyrektor SP nr 2 Mariola Mirr. - Z tej dotychczasowej sali mogliby korzystać uczniowie klas I-III. Dyrektor Mirr wskazuje od razu lokalizację dla obiektu. - Mogłaby ona powstać na dzikim boisku za szkołą i być połączona z głównym budynkiem łącznikiem. Dzięki temu uczniowie przechodziliby na lekcje wf bez wychodzenia na zewnątrz – dyrektor zdradza swój pomysł. Dla nauczycieli wychowania fizycznego jednak najważniejsze jest, by sala spełniała normy. - Na pewno nie jest nam potrzebna hala widowiskowa z trybunami, ale powinny mieścić się w niej wymiarowe boiska, bo zapotrzebowanie na gry zespołowe jest ogromne – twierdzi Adam Ziółkowski.
Ta sala jest zbyt mała dla uczniów podstawówki i gimnazjum. Budowa nowego, pełnowymiarowego obiektu to wręcz konieczność
Ożywienie „Za rzeką”
Po opracowaniu koncepcji Urząd Miejski w Złotowie zamówi dokumentację techniczną obiektu. Zabezpieczył na ten cel 56 tys. złotych. O terminie budowy nie sposób dzisiaj mówić, ale radni z tej części miasta są pewni, że to krok naprzód. - O tym mówiło się od kilku lat i wreszcie coś się w tym temacie robi – Roman Głyżewski jest zadowolony z tej decyzji. Jego zdaniem w ostatnim czasie osiedla „Za rzeką” bardzo zmieniły swoje oblicze. - Wiele lat wszystko tutaj stało w miejscu, ale teraz powstały tutaj markety, kościół, brakuje nam jeszcze stacji paliw – zauważa rajca. - Nie jest to już tylko sypialnia, bo dotychczas wszystko było po drugiej stronie rzeki – dodaje Mariola Mirr i zapowiada: - Powstanie tej sali będzie też korzyścią dla mieszkańców, bo będą mogli korzystać z niej popołudniami.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze