Reklama

Samotność jest rewelacyjna

05/02/2016 06:05
Taka teza padła podczas spotkania na temat starości. - To osamotnienie jest problemem. Izolacja... - stwierdziła jedna z pań

Dzienny Dom Opieki. Kobieta chora na Alzheimera mówi do koleżanki: - Słuchaj, najgorzej to dożyć do setki. A później to już samo pójdzie...

Anegdota Alicji Kloski, kierowniczki DDO Senior-Wigor w Złotowie dobrze oddaje klimat spotkania „Tajemnica długowieczności, czyli jak dodawać życia do lat”. W środę 20 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie o swoich książkach opowiadała gerontolog Małgorzata Modrak.

- Kiedy kończy się młodość, a zaczyna starość? - pytała ją jedna z uczestniczek spotkania, pani Małgorzata, która zdradziła, że siwieć zaczęła w wieku 15 lat. - Najgorsze, że wszystko rozdzielamy. Po co? W każdym jest młodość i starość. Trzeba odnaleźć jedność – orzekła. Nic dziwnego, że odpowiedź, iż Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że starość zaczyna się po 60-tce jej nie zadowoliła. Bo też poczucie wieku jest rzeczą względną. Hospicjum. 98-latka mówi do 70-latki: dziecko, podaj mi kapcie. Ta historia z pracy Małgorzaty Modrak w Hospicjum Sióstr św. Elżbiety w Złotowie dobrze odzwierciedla ten problem. - Czasami więcej życia jest w osobach starszych niż w 20-latkach. Ci są zmęczeni życiem jakby przepracowali pół wieku w kamieniołomach – zauważyła „opiekunka osób starszych”, pracująca także w szkole kształcącej opiekunki właśnie.

Reklama

Młodość depcze starości po piętach

Autorka dwóch książek o starości: „Trzeci poziom dojrzałości” i „Obraz kobiecej starości w literaturze i sztuce” przekonywała uczestników spotkania, że wiek dojrzały może być radosny. - Dobre starzenie opiera się na duszy pogodnej i otwartym umyśle - stwierdziła złotowianka. - Tylko aktywność może uchronić od nudy codzienności – dodała ta około trzydziestoletnia kobieta. Jej zdaniem największą zmorą współczesnego człowieczeństwa jest samotność. Rację przyznała jej Alicja Kloska: - W samotności ludzie bardzo się dołują – orzekła kierowniczka domu seniora. - Od trzech miesięcy prowadzimy „przedszkole dla dorosłych” i widzimy w naszych podopiecznych radość – dodała.

Samotności broniła inna z uczestniczek. - Samotność jest rewelacyjna! Poprzez samotność możemy poznać siebie. Jeżeli nie będziemy kochać siebie, nie będziemy kochać nikogo. Nawet Boga – stwierdziła złotowianka. - To osamotnienie jest problemem. Izolacja...

Reklama

I brak zrozumienia. - Pracując w hospicjum zauważyłam, że starsi ludzie mają w sobie olbrzymią pokorę. Wiele cierpliwości i miłości. Bardzo chcieliby przekazać swoją mądrość, ale młodzi rzadko ją przyjmują. Każdy musi poczuć własne błędy – zauważyła M. Modrak.

Starość w wierze

Jak więc dobrze się zestarzeć? Goście biblioteki mówili o kontakcie z ludźmi, spacerach, pasjach i ruchu. A Iwona Fidurska zapytała o religię. - Ludzie wierzący dłużej zachowują młodość. Czy coś w tym jest?

Owszem. - Wiara jest wentylem bezpieczeństwa. Można nią rozładować napięcie, pozbyć się stresu i w ten sposób uratować się przed kryzysem – odparła po namyśle prowadząca spotkanie. - W innych kulturach funkcjonuje joga, relaksacja, a my mamy wiarę...

Reklama

Wiara, drobne radości, pogoda ducha, pasja – wszystko to sprawia, że starzejmy się wolniej. Że czas zwalnia. Bo podobno z wiekiem ciało się kurczy, ale duch może się rozszerzać.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama