Reklama

Sceniczne wulkany

28/12/2019 16:40

– Zuzia miała propozycję występu w „Mam talent” – mówi tata, Paweł Kucharski – ale nie chciała, a my nie naciskamy. Traktujemy to tak jak one – jako zabawę. Zuzia i Emilka są dwukrotnymi Mistrzyniami Świata w tańcu hip hop i urban street w swojej kategorii wiekowej.

Spotykamy się w restauracji. One – mistrzynie świata w hip hopie i urban street: Zuzia Kucharska i Emilka Kowalczyk i ich rodzice. Spodziewam się wpadającego na rozmowę „wiatru” w postaci tych dwóch tanecznych wulkanów. Tymczasem witają mnie dwie zawstydzone, skromne, wzorowe uczennice złotowskiej „Jedynki” i „Trójki”. Ośmiolatki, które tańczą… bo lubią się ruszać. A że przy okazji są mistrzyniami świata…!?

– Tak jakoś się to stało – mówi Emilka, zdecydowanie bardziej rozmowna niż Zuzka.

Obie od 4 lat uczęszczają na zajęcia do szkoły tańca Top Toys z Koszalina. Kto je zapisał na te zajęcia?

Reklama

– Nikt, śmieszne, same chciałyśmy tam chodzić! – mówi Emila. A dlaczego?

– No jak to? Uwielbiamy tańczyć – ożywia się Zuzia, a Emilka dodaje tylko: tak, tak, tak! Dziewczyny zapytane o to, czy wiedzą, że tańczą wyróżniająco, mówią, że… chyba tak, ale to dlatego, że bardzo dużo ćwiczą.

– Treningi grupowe w grupie Silver mamy dwa razy w tygodniu po godzinie, ale mamy też zajęcia indywidualne.

– Te zajęcia zaproponowali dzieciom ich trenerzy – mówi mama Emilki, pani Michalina – Maja Kwiatkowska i Maciej Orłowski, z którymi dzieci tańczą już od czterech lat.

Reklama

– Powiedzieli nam, widząc ogromny potencjał w dziewczynkach, że przygotują je indywidualnie do zawodów. My nawet nie wiedzieliśmy, że są jakieś zawody i inne możliwości – dodaje mama. Dziewczynki oczywiście ćwiczą też w domach. Często razem, gdyż prywatnie bardzo się zaprzyjaźniły.
A co podoba się dziewczynom najbardziej w tej przygodzie z tańcem?

– To, że można jeździć w różne miejsca, ubrać się, że ludzie biją brawo – mówi Emilka.

– Czasami tylko się stresujemy przed wyjściem na scenę, ale mniej niż teraz, na tym wywiadzie – dodaje.

Reklama

– Jak dziewczynki wychodzą na scenę zapominają o wszystkim – mówi Żaneta Pietruszka, mama Zuzi.

– Ja stresuję się bardziej niż córka. Właśnie, bez rodziców tutaj nic by nie było możliwe. Stroje, treningi, fryzury...

– Tak. Cieszymy się, że rodzice jeżdżą z nami i nam na to pozwalają – mówi Emila, z apetytem kończąc kolację. Takie wyjazdy to spore wyzwanie dla rodziców, nie tylko czasowe, ale i finansowe: urlop, hotel, paliwo.

– Nie mierzymy tego w ten sposób. Cieszymy się, że dziewczyny mają hobby, że się przyjaźnią, że mają sukcesy – mówi Żaneta.

Reklama

– Zuzia miała propozycję występu w precastingu do „Mam talent” – mówi dalej dumny tata – ale nie chciała, a my nie naciskamy. Traktujemy to tak jak one – jako zabawę. Nie namawialiśmy. Nie chcemy, żeby ambicje rodziców przerosły ambicje dziecka – mówi Paweł.

– Dobrze jest rozwijać potencjał, zauważyć go, ale nie naciskać.

– Emilka zobaczyła Zuzię na jednym występie i była nią oczarowana – mówi mama Michalina.

– I wtedy ja również zapisałam Emilkę na zajęcia, bo bardzo chciała, tak bardzo jej się podobało.

Reklama

A dlaczego akurat hip hop i urban street?

– Bo są szybkie – mówi Zuzia i zaznacza:

– Chodziłam kiedyś na akrobatykę, ale było tam za wolno. Hip hop jest szybszy i więcej się dzieje.

– Zuzia w ogóle jest bardzo spokojna. Kiedy wychodzi na scenę – mówi mama Żaneta – to sama jestem zdziwiona, że tak jej dobrze idzie, kiedy tańczy, że ma tyle ukrytej energii.

– Strojów szukamy w internecie – mówi mama Emilki.

– Dziewczynki albo je akceptują, albo odrzucają – mówi z uśmiechem Żaneta Pietruszka.

Zapytane o ich dotychczasowe najlepsze wspomnienie, dziewczynki mówią:

Reklama

– Najbardziej pamiętam pierwsze mistrzostwa w Wałbrzychu – mówi Emila.

– Pojechaliśmy tam wszyscy razem, jednym autem.

– Dziewczyny w ten sposób spędzają dużo czasu razem, mają swój czas w hotelu, mają z tego frajdę – mówi Żaneta.

– Dla nas te pierwsze zawody też były niesamowitym przeżyciem – dodaje Michalina.

– Nie wiedzieliśmy do końca, jak to wygląda.

– Że są tzw. grupy porównawcze, eliminacje, wyczerpujące godziny tańca tego samego układu – mówi Paweł.

– I, co ciekawe – dodaje – muzyka do tańca indywidualnego czy w duecie nie jest wcześniej znana.
Jak to?

Reklama

– No, należy mieć poczucie rytmu i improwizować. A w duecie nie jest tak łatwo się zsynchronizować.

– Zawsze mówimy dziewczynom, że mają się dobrze bawić, poznawać ludzi, podpatrywać, jak tańczą inni. To ma być zabawa, a sukcesy są przy okazji – mówi Żaneta. A jak zajmujecie dalsze miejsca niż na podium to…?

– To… świat się nie zawali – śmieje się Emilka.

Strój, postawa, fryzura – i kto tu rządzi?


A czasami zdarzają się dalsze miejsca.

– Byliśmy teraz na ogólnopolskich zawodach, organizowanych przez jedną z poznańskich szkół tańca – mówi Paweł.

Reklama

– To było coś nowego dla dziewczynek, bo zostały rzucone na głęboką wodę. Wystartowały w grupie zaawansowanej, w starszej od siebie kategorii wiekowej. Były najmłodsze i najmniejsze. I z 26 par zajęły szóste miejsce. To ogromny sukces! Ale do miejsc wagę przykładają tylko dorośli.

– Kiedy Zuzia wyszła raz na zajęte przed siebie szóste miejsce, to my tak skandowaliśmy, byliśmy tak szczęśliwi, że ona nie wiedziała, co się dzieje… Na jednym z konkursów z kolei, zamiast wejść na pierwsze miejsc, stanęła na trzecim. To dla niej nie miało znaczenia. Cieszyła się, że jest wyróżniona – wspomina Paweł.

Reklama

– Był taki moment, że Zuzia miała kryzys – mówi mama.

– Po wakacjach, po dłuższej przerwie trudno jest wrócić i znów wpaść w rytm. Zuzia też nie lubi, kiedy ktoś ją zaczepia i mówi, że fajnie tańczy. Zawstydza ją to. A świeżo po zawodach jest to częste. Ludzie mają oczywiście dobre intencje, ale dziewczynki to zawstydza. A jeśli nie taniec, to co?

– Lubię jeszcze malować. Ostatnio malowałam mojego wyśnionego stworka – mówi Zuzia, która tworzy plastyczne cuda.

– A ja jestem, mama jak, molem książkowym – mówi Emilka.

Reklama

– Teraz też od Gwiazdora chciałabym dostać książkę. Mam też swoją ulubioną: „Nela, mała reporterka”, ale nie wiem, czy chciałabym zwiedzać świat tak jak ona. Chyba że z mamą!

Julita Milczyńska

Sukcesy Zuzi i Emilki

1. Krajowe Mistrzostwa International Dance Organization – Wałbrzych, 31.03–2.04.2017
– Zuzia – II miejsce, hip hop solo do lat 7
– Emilka – VII miejsce, hip hop solo do lat 7
2. Mistrzostwa Europy International Dance Organization – Wałbrzych, 14–18.06.2017
– Zuzia – VI miejsce, hip hop solo mini kids
– Emilka – XVI miejsce, hip hop solo mini kids
3. Otwarte Mistrzostwa Polski Federacji WADF w tańcu urban street – Inowrocław, 21.04.2018
– Zuzia – I miejsce solo do lat 7
– Zuzia i Emilka – I miejsce w kat. duety do lat 7
– formacja Mini Rix – I miejsce w kat. mini formacje do lat 7
4. Mistrzostwa Europy w Tańcu Federacji WADF – Szczecin, 16.06.2018
– Zuzia – III miejsce w kat. solo do lat 7
– Emilka – II miejsce w kat. solo do lat 7
– Zuzia i Emilka – II miejsce w kat. duet do lat 7
– Zuzia, Emilka, Michalina Błażejewska – I miejsce w kat. trio do lat 7
– formacja Mini Rix – I miejsce w kat. mini formacje do lat 7
5. Otwarte Mistrzostwa Polski Federacji WADF – Inowrocław, 26.04.2019
– Zuzia i Emilka – I miejsce w kat. urban street duet do lat 7
6. Mistrzostwa Świata Federacji WADF – Płock, 12.10.2019
– Zuzia – V miejsce w kat. solo mini kids
– Emilka – VII miejsce w kat. solo mini kids
– Zuzia i Emilka – I miejsce w kat. duet
7. V Ogólnopolskie Mistrzostwa w Tańcu Nowoczesnym Mark ‚N’ Move Championships – Luboń, 27.10.2019
– Zuzia – III miejsce w kat. hip hop solo
– Emilka – IV miejsce w kat. hip hop solo
– Zuzia i Emilka – VI miejsce w kat. hip hop duety open

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-12-29 18:37:07

    Gratuluję sukcesów. Niestety nie jest to dla większości dzieci, nawet mających talent, dostępne. Bez zajęć dodatkowych/indywidualnych żadne dziecko nie osiągnie indywidualnie lub w małych grupach żadnych wyników. Zajęcia podstawowe kosztują chyba 130zł/miesiąc, do tego dochodzą inne zajęcia grupowe podobnie płatne miesięcznie (fitness czy akrobatyka). No i jeśli dziecko ma jechać na zawody to bez zajęć indywidualnych płatnych 100zł/godzinę nie będzie uczone choreografii itp. itd. Jak ma jechać na zawody bez drogich lekcji indywidualnych? Nie da się! Stroje do występów też kosztują sporo a nawet bardzo dużo. Z tego co wiem przed zawodami dziecko powinno wziąć co najmniej 5 lekcji indywidualnych aby to miało sens. Czyli już przed zawodami kosztuje to naprawdę dużo kasy a sam wyjazd to też nie mały wydatek. Nie da się podać kosztów takiego wyjazdu bo są różne. Ale z lekcjami indywidualnymi przed wyjazdem, zakupem stroju do występu, wejściówek, posiłków, hoteli itp. itd. to co najmniej 1500zł Więc ten sport/zabawa jest raczej do zamożnych rodziców a nie dla zdolnych dzieci. Niestety kapitalizm pokazuje że tylko zdolni nie mają szans się wybić - przynajmniej w tej szkole tańca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-12-29 18:51:18

    Gratulacje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-12-31 12:44:22

    Do pierwszego komentarza. No przecież dostają pieńcet+, to chyba właśnie na takie zajęcia powinny być wydawane, a nie na alkohol i papierosy. Gratuluję rodzicom że mają zdolne dzieci i pomagają rozwijać pasję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości