Zgodnie z wymogami Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz podpisaną umową, projekt Dzienny Dom Seniora Senior-Wigor musi otworzyć swoje drzwi na początku grudnia tego roku. Przez to gmina przygotowuje się, jak na razie, tylko do jednego miesiąca pracy placówki. W 2015 roku z oferty ośrodka będzie mogło skorzystać 15 seniorów. Rekrutacją zajmują się głównie pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Wszystko po to, aby z oferty skorzystali seniorzy, którzy najbardziej wymagają tego typu aktywizacji społecznej. Niezależnie od tego mieszkańcy mogą sami też zgłaszać chęć swojego udziału. W tym celu należy udać się do siedziby MGOPS w Okonku przy ul. Leśnej. W placówce, która powstaje przy ul. Spokojnej, w części Przedszkola Miejskiego, seniorzy będą mogli skorzystać m.in. z zajęć rehabilitacyjnych, terapii zajęciowych, a także zjeść ciepły posiłek. Co dokładnie znajdzie się w ofercie, jeszcze nie wiadomo do końca, gdyż będzie to uzależnione od potrzeb i zainteresowań osób, które są rekrutowane.
Dzienny Dom Seniora to trafiony pomysł - na wrześniowej komisji Rady Miejskiej w Okonku potwierdzili to wszyscy radni. Mimo to wokół funkcjonowania ośrodka pojawia się wiele niejasności. Jedna z nich dotyczy kosztów utrzymania palcówki. Na remont i wyposażenie gmina przeznaczyła z własnego budżetu ponad 94 tys. zł, wsparcie w ramach projektu MPiPS to 230 tys. zł. Co jednak z utrzymaniem placówki i zatrudnieniem pracowników? - Czy nie po to przekształcaliśmy przedszkole publiczne, aby zaoszczędzić na utrzymaniu tego budynku? – pytał radny Bernard Kroll. Skarbnik Janusz Mliczak wyjaśnił, że: – Możemy ponosić koszty bieżące utrzymania budynku, ale nie gdy funkcjonuje on jako przedszkole publiczne. Ma to związek z przekazywaniem dotacji na przedszkola niepubliczne. Stałe koszty bieżące, przeliczane na coraz mniejszą liczbę dzieci, powodują wzrost stawki jednostkowej dotacji dla niepublicznych przedszkoli, do poziomu, który jest irracjonalny i niemożliwy do sfinansowania z budżetu gminy. Przekształcając placówkę bronimy się przed wzrostem kosztów w przyszłych latach. Tu nie chodzi o oszczędzanie – tłumaczył. - Chodzi o efektywność wydawanych środków publicznych. W odniesieniu do kosztów utrzymania budynku okaże się, że one nie wzrosną, a jednocześnie rozszerzymy ofertę gminy skierowaną do seniorów – dodaje.
W Dziennym Domu Seniora nie będzie również dodatkowych etatów. Podopiecznymi zajmą się obecni pracownicy jednostek budżetowych gminy. Pozostali specjaliści, jeśli tacy będą potrzebni, zatrudniani będą na umowę zlecenie. Kolejny problem to kwestia zbyt dużego zainteresowania. Radni chcieliby, aby każdy, kto się kwalifikuje, mógł skorzystać z oferty ośrodka. Janusz Mliczak wyjaśniał: – Jesteśmy przygotowani na 40 osób. Na chwilę obecną trudno udzielać jednak precyzyjnych odpowiedzi, bo sami nie wiemy, jak będzie to dokładnie funkcjonować, jakie będzie zainteresowanie, potrzeby seniorów. Jedyne co jest pewne to to, że ta inicjatywa musi być podjęta. Dopiero po jakimś czasie będziemy mogli przedyskutować nasze obawy i oczekiwania. Na pewno jest to inwestycja, której nie da się zaplanować od A do Z. Musimy dać sobie czas.
W tym roku z oferty ośrodka skorzysta 15 osób. Pewna jest również odpłatność za pobyt. Maksymalnie za miesiąc seniorzy będą musieli zapłacić niecałe 40 zł, aczkolwiek nie wszyscy, gdyż pod uwagę brane będzie kryterium dochodowe. Ośrodek otwarty będzie przez 8 godzin, pięć dni w tygodniu. W jakich godzinach, jeszcze dokładnie nie wiadomo. Urzędnicy chcą, aby była to placówka elastyczna, dlatego też wszystko uzależnione będzie od potrzeb seniorów i ich rodzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze