Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej udzieliło miastu dotacji na funkcjonowanie placówki, a kilka tygodni temu poznańska delegatura NIK przeprowadziła w Złotowie kontrolę. Dotyczyła wykorzystania przez wybrane gminy województwa pieniędzy w ramach realizacji programu Senior–Wigor. Kontrola obejmowała 2015 rok, w którym złotowska placówka rozpoczęła funkcjonowanie oraz 2016 rok. Pod koniec stycznia samorząd odniósł się do jej wyników, a we wtorek 28 lutego w Warszawie odbyło się posiedzenie Zespołu Orzekającego Komisji Rozstrzygającej w NIK. Zespół ten rozpatrzył zastrzeżenia zgłoszone przez miasto do wystąpienia pokontrolnego. Z wynikami tego posiedzenia będzie można zapoznać się w najbliższych dniach.
NIK pozytywnie ocenił utworzenie i prowadzenie Dziennego Domu Pobytu Senior–Wigor. W wystąpieniu pokontrolnym stwierdzono, że placówka została wyposażona w sprzęt pozwalający na świadczenie usług dla seniorów w wymaganym zakresie, a zatrudniona kadra posiada odpowiednie do tego kwalifikacje.
Niemniej stwierdzono nieprawidłowości polegające na naruszeniu postanowień regulaminu konkursu, w ramach którego przyznano dotacje, w zakresie: niespełnienia przez placówkę minimalnych standardów warunków lokalowych; niezabezpieczenia dowozu seniorów, nieokreślenia zasad ich uczestnictwa w zajęciach oferowanych przez placówkę; nieprzestrzegania zasad promocji projektu i zasad rozliczania dotacji w zakresie opisania dokumentów księgowych; niezapewnienia warunków do korzystania przez seniorów ze wszystkich składników wyposażenia zakupionych ze środków z dotacji; a także zaprezentowania w końcowym sprawozdaniu z wykonania zadania nierzetelnych danych.
NIK zwrócił uwagę, że obiekt nie spełniał minimalnych warunków lokalowych określonych w regulaminie konkursu, gdyż nie posiadał wszystkich wymaganych pomieszczeń. Na osiem określonych regulaminem, budynek dysponował czterema pomieszczeniami spełniającymi te standardy. Nie zapewniono m.in. pomieszczenia kuchennego, wyposażonego w sprzęty, urządzenia i naczynia do przygotowania i spożycia posiłku przygotowanego przez seniorów, a aneks kuchenny umieszczono w pomieszczeniu pełniącym funkcję sali spotkań. Ponadto łazienka nie była wyposażona w toalety z uchwytami, w odpowiednio przystosowane umywalki, w prysznic z krzesełkiem i uchwytami, w wydzielone miejsce na pralkę i odpowiednio wyposażone miejsce do prasowania,a tylko jedna z toalet posiadała odpowiednią przestrzeń manewrową.
Stwierdza się też o niezapewnieniu warunków do korzystania przez seniorów z kuchenki mikrofalowej, pralki, deski do prasowania, suszarki do bielizny i routera wifi zakupionych ze środków dotacji przeznaczonej na wyposażenie. W trakcie kontroli sprzęt ten, poza routerem, miał być przechowywany w pomieszczeniu w części piwnicznej, nieudostępnionej pensjonariuszom domu, natomiast router wifi nie został zainstalowany i przechowywano go w szafie.
W wystąpieniu pokontrolnym padają jednocześnie stwierdzenia o składanych na bieżąco wyjaśnieniach ze strony magistratu. Mówi się w nim m.in. o tym, że pralka, mikrofalówka, deska do prasowania i suszarka do bielizny nie są wykorzystywane, bo nie było takiej potrzeby. Pada wyjaśnienie, że placówka jest wyposażona w internet pochodzący z innego źródła. Podkreśla się również, że seniorzy preferują analogowe metody wymiany informacji, poszerzania wiedzy i zdobywania wiadomości.
Wyjaśnienia dotyczą także najistotniejszej kwestii – pomieszczeń. Zdaniem miasta w regulaminie wymienia się szereg pomieszczeń niezbędnych do funkcjonowania domu, jednak z zapisów nie wynika, aby musiały to być pomieszczenia odrębne.
Stąd w złotowskim Domu Dziennym Senior – Wigor pomieszczenia pełnią różne funkcje, jak wynika przynajmniej z wyjaśnień złożonych przez magistrat.
„Pomieszczenie ogólnodostępne ze stołami i krzesłami pełni rolę jadalni z aneksem kuchennym i pomieszczenia klubowego. Funkcje wyodrębnionego pomieszczenia dla pracy samodzielnej, wymagającej spokoju, pełni szeroki hol, w którym ustawiono kanapy. Rozstawione w każdym pomieszczeniu kanapy i leżanki są wykorzystywane do wypoczynku w zależności od rozkładu zajęć. Jedno z pomieszczeń pełni funkcję pokoju pielęgniarskiego i pokoju do rozmów indywidualnych”
– stwierdzono w odpowiedzi na wystosowane podczas kontroli pytania. W wyjaśnieniach mówi się też, że uchwyty przy toalecie zostały zakupione i w ciągu kilku dni zostaną zamontowane (są już zamontowane).
Niezainstalowanie prysznica w łazience argumentowano tym, że seniorzy uczestniczący w zajęciach nie odczuwają jego braku. Stwierdzono również, że łazienka jest zbyt mała, żeby stała w niej pralka, czy można było w niej prasować.
Zastrzeżenia NIK mówią też o tym, że gmina nie określiła zasad uczestnictwa seniorów w zajęciach oferowanych przez placówkę. W tej kwestii również padły wyjaśnienia ze strony miasta – standardy zostały bowiem wskazane nie w osobnym dokumencie, ale w konkursie na operatora – jednak w ocenie NIK nie zasługują one na uwzględnienie.
W kolejnym fragmencie mówi się o tym, że gmina nie zapewniła dowożenia seniorów, w szczególności tych mających trudności w poruszaniu. W akapicie odnoszącym się do wyjaśnień miasta podano, że pierwotnie MOPS nie zakwalifikował nikogo do dowozu zorganizowanego, ale od 2016 roku ośmioro seniorów korzysta z dowozu zorganizowanego przez Fundację Chcemy Integracji Społeczeństwa, która na zlecenie miasta jest operatorem projektu.
Inne zastrzeżenia i wynikające z nich zalecenia NIK dotyczyły konieczności przestrzegania zasad rozliczania dotacji w zakresie dokonywania wymaganych opisów na dowodach potwierdzających poniesione koszty.
Odpowiedź burmistrza – Burmistrz wystosował pod koniec stycznia odpowiedź do NIK. Adam Pulit m.in. składa w nim zastrzeżenia do interpretacji złożonych wyjaśnień...
Pralka (nie) musi działać – Wiemy doskonale jak konstruować ofertę skierowaną do seniorów. Z drugiej strony mamy obwarowania wynikające z programu...
Ważniejsze niż kolejny chodnik – Małgorzata Chołodowska stwierdza, że są już pierwsze informacje o tym, iż procedowane są zmiany w programie, m.in. rozróżnienie na domy seniora i kluby seniora...
Burmistrz wystosował pod koniec stycznia odpowiedź do NIK. Adam Pulit m.in. składa w nim zastrzeżenia do interpretacji złożonych wyjaśnień w trakcie przeprowadzania kontroli.
„Gmina Miasto Złotów prowadzi nabór osób do utworzonego ośrodka zgodnie z warunkami Programu (…). Tryb kwalifikowania osób do uczestnictwa w działaniach realizowanych przez placówkę jest oparty o przepisy ustawy o pomocy społecznej. Na stronie internetowej (…) prowadzonej przez MOPS w Złotowie są zamieszczone podstawowe informacje o kwalifikowaniu beneficjentów Ośrodka”
– stwierdza burmistrz. W treści pada też doprecyzowanie, że osoby są przyjmowane według kolejności zgłoszeń, po przeprowadzeniu postępowania określonego w ustawie o pomocy społecznej. Jak podkreśla burmistrz, dzieje się to zgodnie z wymogami rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej.
W piśmie Adam Pulit odnosi się także do kwestii finansowo–dokumentacyjnych. Uznając zasadność niektórych uwag, deklaruje prawidłowość rozliczeń. Już we wstępie pisma do NIK burmistrz stwierdza też o rzeczy kluczowej, dotyczącej kwestii lokalowych. Deklaruje, że miasto zamierza dokonać zmiany lokalizacji placówki i dostosować nowy obiekt do postawionych standardów.
Rozmawialiśmy o kontroli z burmistrzem i jego zastępcą. Małgorzata Chołodowska podkreśla, że część uwag, zwłaszcza tych odnoszących się do spraw finansowo–dokumentacyjnych, z których większość ocenia za drobiazgowe, korygowano na bieżąco. Ocenia, że uwag ze strony NIK nie należy traktować jako zarzutów. Również tych kluczowych, odnoszących się do pomieszczeń i przedmiotów.
Wiceburmistrz mówi, że wczytywała się w regulamin konkursu i jej zdaniem nie ma w nim wskazania, że poszczególne funkcje muszą być realizowane w oddzielnych pomieszczeniach. Uważa, że kontrolę potraktowano zbyt literalnie, wręcz zero–jedynkowo.
Warunki konkursu spełniliśmy w tym znaczeniu, że pomieszczenia spełniają wszystkie funkcje wskazane w regulaminie
– uważa. Zdaniem wiceburmistrz zbyt literalnie potraktowano też kwestię niedostępności niektórych przedmiotów.
Życie napisało inny scenariusz niż określają wytyczne programu. Okazało się, że łatwiej jest nie wyparzać naczyń, tylko zamówić catering
– wskazuje.
Mieliśmy kupić pralkę – to jest, co na to można poradzić, że nasi seniorzy nie chcą, póki co z niej korzystać, więc stoi niepodłączona
– Adam Pulit podaje inny, daleki od realnych potrzeb przykład.
Wiemy doskonale jak konstruować ofertę skierowaną do seniorów. Z drugiej strony mamy obwarowania wynikające z programu i otrzymanej dotacji
– zauważa burmistrz. W jego ocenie część obostrzeń jest oderwana od rzeczywistości. Adam Pulit liczy na rozsądne podejście ze strony NIK.
Mamy świadomość, że to program pilotażowy, że dostajemy pieniądze i musimy spełnić warunki grantodawcy, ale druga strona też powinna wyciągać wnioski i modyfikować jego założenia. Najważniejsze, że ogólnie uzyskaliśmy ocenę pozytywną, dlatego też rozumiejąc pełnioną przez naszą gminę rolę lidera tego programu w Polsce odnosimy się do wskazanych zastrzeżeń i zwracamy uwagę, że pewne rzeczy nie są istotą sprawy. Jest nią np. integralność, która w tym domu ma miejsce, również poprzez to, że pomieszczenia łączą pewne funkcje
– ocenia. Wskazuje, że nawet w wystąpieniu pokontrolnym, we fragmencie odnoszącym się do pomieszczeń pada stwierdzenie, że… „program nie przewiduje możliwości odstępstwa od zapisanych wymogów. Jakkolwiek zmiany w tej kwestii są możliwe po ewentualnej ewaluacji programu”.
Jeżeli zasady zostaną zaostrzone w tym kierunku, że ta przysłowiowa pralka musi działać, a nie jest wartością to, że mamy komplet osób i kolejkę oczekujących, to nie jest to program dla nas. Nie o to w tym chodzi
– uważa burmistrz i dodaje, iż organizacja opieki nad seniorami była długo oczekiwana w mieście.
Nam udało się ją stworzyć sieciując instytucje
– Fundację CIS, która została wyłoniona w trybie konkursu i organizuje jego pracę, MOPS, który dokonuje kwalifikacji seniorów i Urząd Miasta organizujący finanse i nadzór.
Małgorzata Chołodowska stwierdza, że są już pierwsze informacje o tym, iż procedowane są zmiany w programie, m.in. rozróżnienie na domy seniora i kluby seniora.
Względem klubów mają być zmniejszone wymagania
– podkreśla. Co jeśli tak się nie stanie, a miasto nie znajdzie większego lokalu dla prowadzonej placówki?
Mielibyśmy powiedzieć dwudziestu osobom: przykro nam, ponieważ pomieszczeń jest za mało, musimy zamknąć Senior–Wigor?
– stwierdza.
Nawet zakładając najgorsze co najwyżej można byłoby zażądać od nas zwrotu puli za funkcjonowanie domu. Wtedy zwrócimy część rzeczywistych kosztów i tyle
– mówi wiceburmistrz. W 2016 roku miasto otrzymało ponad 40 tys. zł dotacji, a w 2015 roku około 77 tys. zł. Roczny budżet placówki wynosi ponad 230 tys. zł.
Ten dom nazywa się Senior–Wigor z powodu programu ministerialnego, z którego otrzymujemy dotację. Możemy jednak nazwać to miejsce np. „Spokojna przystań”, to i tak miasto realizuje to zadanie, angażując większą część kosztów
– dodaje M. Chołodowska, przyznając, że jeśli byłaby taka konieczność, instytucja i tak będzie funkcjonować.
Jest mnóstwo środków na aktywizację seniorów
– stwierdza.
Nawet gdyby miasto miało w całości finansować działalność placówki, w mojej ocenie jest to ważniejsze niż wybudowanie następnego chodnika czy budowa kolejnych osiedlowych siłowni
– wtóruje burmistrz.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I difinansuja dzienne opiekunki skoro na zlobek nie ma co liczyć w tym mieście. One same wynajmują lokal bo rada nie dołoży ani grosza a wmawiać niedoskonałości potrafi. To niech potrafi tez zadbać żeby miały lokal wyposażenie itd
Niech wreszcie władze utworzą dom pomocy społecznej w Złotowie. Jest to potrzeba nr 1. Chodniki i drogi burmistrz Wełniak już wybudował. Panie Starosto, pobudka, starzejemy się!!!
I difinansuja dzienne opiekunki skoro na zlobek nie ma co liczyć w tym mieście. One same wynajmują lokal bo rada nie dołoży ani grosza a wmawiać niedoskonałości potrafi. To niech potrafi tez zadbać żeby miały lokal wyposażenie itd
Niech wreszcie władze utworzą dom pomocy społecznej w Złotowie. Jest to potrzeba nr 1. Chodniki i drogi burmistrz Wełniak już wybudował. Panie Starosto, pobudka, starzejemy się!!!