Sceneria obrad okoneckich radnych nie była typowa: za salę plenarną posłużyła im nowa hala sportowa w Lotyniu. Rozmawiano o spółdzielni socjalnej, internecie szerokopasmowym i zniszczeniach, jakie powodują jego instalatorzy
Na dobry początek wtorkowego posiedzenia Włodzimierz Choroszewski zaprezentował obiekt, w którym odbywała się sesja, po czym radni przekazali dyrektorowi Zespołu Szkół w Lotyniu Cezaremu Osojcy dziesięć piłek do gry w piłkę nożną i koszykówkę. Burmistrz Małgorzata Sameć poinformowała o planowanych i trwających inwestycjach, szczególną uwagę zwracając na to, by mieszkańcy gminy nie przegapili możliwości przyłączenia do szerokopasmowego internetu. Chodziło głównie o to, że dopóki trwają prace instalacyjne w danej miejscowości są to niewielkie koszty. Po ich zakończeniu mogą one natomiast wzrosnąć nawet do kilkunastu tysięcy złotych.
Czas dla radnych
Zgłaszanie interpelacji rozpoczął radny Eugeniusz Stopa. Jego zdaniem remontu wymaga ogrodzenie cmentarza w Okonku. Radny Tomasz Duszara wskazywał natomiast na potrzebę stworzenia nowych miejsc parkingowych w rejonie ulicy Stockelsdorf. Wspomniał także o dziurawej i niebezpiecznej ulicy Wodnej. Radny Bernard Kroll zaproponował z kolei zadaszenie napowietrznej siłowni. - Okonek to nie Korsyka, a ze sprzętu chciałoby się korzystać także w złą pogodę – stwierdził. Burmistrz wskazała, że o ile nie będzie przeszkód z ingerencją w projekt, ze względu na korzystanie przy tej inwestycji ze środków unijnych, pomysł radnego zostanie wzięty pod uwagę.
Pytania o spółdzielnię
Na obrady zaproszono też panią prezes spółdzielni socjalnej Gryf Renatę Zabrocką oraz wiceprezesa Grzegorza Wojtanowskiego. Odpowiadali oni na pytania dotyczące powołanej do życia w październiku 2014 roku z udziałem gminy jednostki socjalnej. Radni chcieli uzyskać informacje m.in. na temat ilości zatrudnionych osób, wynagrodzenia zarządu oraz tego, czy gmina przekazała Gryfowi na własność auta do przewozu osób niepełnosprawnych. Grzegorz Wojtanowski wskazał, że spółdzielnia zatrudnia osiem osób, widzi jednak perspektywę rozwoju. - Działamy dopiero pół roku, od pomysłu powstania właśnie mija rok – stwierdził. Poinformował także, że zarząd spółdzielni działa społecznie. Informację na temat samochodów uzupełnił wiceburmistrz Jakub Zabrocki, mówiąc, że auta zostały z gminy użyczone, a nie przekazane. Wątpliwości radnych związane były też z nie zawsze wysoką, ich zdaniem, jakością poziomu usług opiekuńczych. G. Wojtanowski wspomniał, że kadra wykonująca te obowiązki świadczyła je w większości już wcześniej dla poprzedniej firmy. Zaznaczył, że spółdzielnia cały czas usprawnia i polepsza swe działania.
Zniszczą nam drogę?
W podsumowaniu obrad głos zabrała jeszcze Anna Kempska, sołtys Pniewa, zwracając uwagę, że firma montująca sieć światłowodową, wykonując przejścia pod asfaltem w jej miejscowości, niszczy go. - W kilku miejscach powstały wzniesienia – mówiła. Problem ma dotyczyć też ścieżki dla pieszych, która była rozbierana, by ułożyć przewody. W odpowiedzi usłyszała, że z urzędu zlecony będzie przegląd wymienionych miejsc, wykonawca ma bowiem obowiązek przywrócić stan nawierzchni do stanu pierwotnego.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze