Reklama

Siedziba, czyli kuchnia. Gospodynie przestaną być "bezdomne"

06/10/2017 10:30
Gospodynie dostaną upragnione lokum. Od miesięcy zabiegają u wójta o miejsce, w którym mogłyby się spotykać, a przede wszystkim wspólnie pitrasić

Bo panie z KGW Tarnówka obstawiają właściwie większość imprez, które dzieją się na terenie gminy, powiatu (gdy trzeba reprezentować Tarnówkę i okolice) czy nawet w regionie.

Powiedziałam kiedyś wójtowi, że bardzo liczymy na to, iż uda się znaleźć dla nas miejsce. Gdy pojawiła się informacja, że jest na to szansa, oznajmiłam panu Mościckiemu, że teraz liczymy już nie dni a godziny

– mówi przewodnicząca KGW Tarnówka Krystyna Ławecka, choć wie, że aż tak szybko to nie pójdzie. Miejsce jest jednak aktywnym gospodyniom ewidentnie potrzebne.

Reklama

Obiecamy coś komuś zrobić, a później nie mamy gdzie. To ośrodek kultury jest zajęty, to idziemy do przedszkola, to do szkoły i tak na okrągło się włóczymy

– pani Krysia przyznaje, że domy członkiń organizacji to również częste miejsce wspólnej pracy.

Jakiekolwiek zebranie to jest u mnie

– mówi przewodnicząca.

Dlatego tak czekamy na to nasze pomieszczenie. Jak już będziemy je mieć, tam będzie można wszystko gotować, tam będziemy mogły się spotykać. Będzie fajnie

– potwierdza, że gospodynie nie mogą się już doczekać.

Reklama

Po byłej klasie

Wójt przyznaje, że pierwotne deklaracje mówiły o tym, iż siedziba KGW będzie otwarta jeszcze we wrześniu, ale że inwestycja powstanie gminnymi–gospodarskimi sposobami, potrzeba jeszcze chwili cierpliwości.

Póki sprzyja pogoda, chcemy pozamykać inwestycyjne tematy realizowane na powietrzu. W środku możemy robić w każdym momencie

– Jacek Mościcki wyjaśnia, że lokum KGW ma się znajdować w budynku szkoły. W tej części placówki, gdzie jest hala sportowa, a niedawno powstało też nowe pomieszczenie po starej sali gimnastycznej.

Reklama

To pomieszczenie dla KGW powstanie po byłej klasie. To dobra lokalizacja, jest tam również zaplecze sanitarne

– wójt zaznacza, że wszystko jest już uzgodnione z dyrektorem szkoły. Jacek Mościcki podkreśla, że nie mógł dłużej pozostawiać pań bez takiego zaplecza, bo w gminie bardzo aktywnie się udzielają i aż przykro, że nie mają stałego miejsca, w którym mogłyby dalej włączać się w organizację wydarzeń. A kto gościł na jakiejkolwiek imprezie w gminie Tarnówka, gdzie była okazja skosztować ich dzieła, ten wie, że w gminie to mistrzynie w dziedzinie gotowania.

Reklama

Panie są wszędzie

Wójt deklaruje też wsparcie gminy w zakresie wyposażenia pomieszczenia.

Rozważamy możliwość, żeby napisać jakiś projekt. Jest szansa, żeby to zrobić i zdobyć w ten sposób zewnętrzne pieniądze

– Jacek Mościcki zapewnia, że gdyby nawet nie udało się zdobyć dofinansowania, gmina nie zostawi gospodyń bez pomocy.

Panie są niemal wszędzie. Reprezentują gminę w wielu miejscach, przy przeróżnych okazjach

– nie ma wątpliwości, że należy im się taka pomoc. Panie z KGW też nie będą bezczynnie oglądać się na samorząd.

Reklama

Mamy już trochę różnych garów, co dostawałyśmy w prezentach, upominki takie. A jak już będzie ten lokal, będziemy dalej się starać

– pani Krystyna podkreśla, że gospodynie liczą również na wsparcie ze strony lokalnych grup działania.

Mamy swoje składki i staramy się nie wydawać tych pieniędzy na żadne pierdoły, tylko trzymamy, żeby kupić coś konkretnego. Dużo nie mamy, ale coś tam jest, na coś na pewno wystarczy

– dodaje. Koło liczy trzynaście członkiń. Ostatnio panie z KGW Tarnówka przygotowywały pierogi podczas Manewrów Grzybowych w Pleceminie. Uczestnicy imprezy byli zgodni – były rewelacyjne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości