Liczy się czysta siła i technika, choć często to umysł pozwala podnosić ciężary. W Mińsku Mazowieckim Sebastian Sobiech walczył w trójboju siłowym
29-30 marca na IV Mistrzostwach Polski Seniorów w Trójboju Siłowym Klasycznym Sebastian Sobiech „wycisnął” brązowy medal w wadze do 120 kg. W trójboju wyciskał sztangę na ławeczce, wykonywał przysiad ze sztangą i martwy ciąg. Za ogólny wynik bierze się sumę udźwignięć w trzech konkurencjach. S. Sobiech uzyskał 710 kg. - Badania antydopingowe przechodzi się na każdych zawodach, więc o sztucznym wspomaganiu organizmu nie ma mowy – wyjaśnił na wstępie trójboista. Jak Sebastian trafił do tego sportu?
- Szukałem swojego miejsca w sportach siłowych i skontaktowałem się z Zbigniewem Lewickim, prowadzącym sekcję klasycznego trójboju siłowego w LKS „Nadwiślanin” w Kwidzynie. Dużo już zawdzięczam trenerowi i wiem, że będzie miał jeszcze większy powód do dumy.
Trójbój siłowy - to połączenie trzech dyscyplin: przysiadu ze sztangą, wyciskania sztangi leżąc i martwego ciągu (podnoszenie ciężaru z ziemi).
Pod okiem trenera Sebastian udoskonalił technikę i poprawił siłę, dzięki czemu osiągnął dobry wynik na mistrzostwach Polski. - Spojrzałem pół roku temu, jakie wyniki uzyskują zawodnicy w trójboju na zawodach tej rangi. Do brązowego medalu brakowało mi 40 kg. Zawziąłem się, trenowałem ciężko i udało się osiągnąć sukces – wyjaśnia Sebastian. Jak mówi sportowiec z Łobżenicy, zabawa dopiero się zaczyna. – Na treningu robiłem wynik na pierwsze miejsce. Jednak co innego trening, co innego zawody. Zjadła mnie trema. Na zawodach wszystko wykonuje się na komendę. Można spalić trzy próby i wrócić do domu z niczym – mówi.
Zdecydowanie najlepiej Sebastian czuje się w wyciskaniu sztangi. Jego rekord to 202 kg. – Trener twierdzi, że mogę jeszcze podnieść 20 kg więcej od swojego obecnego rekordu – powiedział zawodnik. Jego wymiary to: 48 cm biceps, 135 cm klatka, 75 cm udo.
W tej chwili mieszkaniec Łobżenicy przygotowuje się do startu w mistrzostwach Polski w wyciskaniu sztangi, które odbędą się na przełomie września i października. – Za rok poprawię wynik i wrócę z lepszym medalem z mistrzostw Polski. Zapewni mi to automatycznie nominację na mistrzostwa świata – powiedział Sebastian Sobiech.
Karol Zabel
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze