Reklama

SLD przeprosi Wełniaka

29/06/2013 11:14
Zaczyna się polowanie na najbardziej gorące nazwisko w mieście. Stanisława Wełniaka chciałby mieć na liście Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ale najpierw chce przeprosić

-Jak z nim rozmawiam to mi wstyd – Józef Cichy krępuje się nie tylko w imieniu swoim, ale i partii. W 2002 roku Sojusz Lewicy Demokratycznej wyrzucił ze swoich szeregów Stanisława Wełniaka i kilku radnych. W sumie dziesięć osób. Jeden z wyrzuconych – Wiesław Depta – odwoływał się, ale decyzję rady powiatowej SLD podtrzymały sądy koleżeńskie w Poznaniu i w Warszawie.
[[reklama]]
Dziś Stanisław Wełniak by się przydał. Koło Miejskie SLD w Złotowie nie ma lidera listy w wyborach do powiatu. – To byłaby bardzo dobra kandydatura – mówił w środę 19 czerwca podczas zebrania koła Józef Cichy. Uczestnicy spotkania ustalili, że w najbliższym czasie zarząd koła pójdzie porozmawiać z burmistrzem o przyszłorocznych wyborach. Towarzyszyć mu ma J. Cichy: - Jeżeli ja miałbym w tym uczestniczyć, to trzeba go przeprosić za wyrzucenie z partii.

Tadeusz Rzemykowski proponował z kolei, by najpierw działacze Sojuszu poprosili Stanisława Wełniaka, by ten jeszcze raz ubiegał się o stanowisko burmistrza. – Prześledziłem życiorys Stasia i się dziwię, bo mu zabraknie do emerytury [stażu pracy – przypis red.]. Potem chodzi chłop i miauczy – twierdził były senator.


Tadeusz Rzemykowski sugerował, by Stanisław Wełniak pozostał burmistrzem Złotowa

Wiesław Depta (do SLD wrócił dwa lata temu): - Rozmawiałem z burmistrzem. Może dojść do tego, że będzie łapanka. Burmistrz jest starym politykiem i robi w tej chwili badania rynku. Czy pamiętacie artykuł Basi w „Aktualnościach”?
[[reklama]]
Na naszych łamach żona burmistrza stwierdziła, że nie zgodzi się na to, by wystartował on w kolejnych wyborach na włodarza Złotowa.
 [[nowa_strona]]
Tyłek Jaskólskiego

Środowe zebranie było także okazją do omówienia rezygnacji z funkcji przewodniczącego Koła Miejskiego Sojuszu - Mirosława Jaskólskiego. O powody jego odejścia pytał Grzegorz Maciuszko.
– Przewodniczący złożył pismo, że funkcja ta przeszkadza mu w wykonywaniu pracy – odpowiedział prowadzący spotkanie Jerzy Hope. – No to sprawa jest jasna – skwitował to G. Maciuszko.
[[reklama]]
Koledzy z Sojuszu nie kryli oburzenia zachowaniem M. Jaskólskiego.
Wiesław Depta – Działacz odwrócił się tyłkiem.
Tadeusz Rzemykowski: - Dla mnie załamująca jest postawa byłego starosty.
Od kilkunastu tygodni Koło Miejskie SLD działa bez przewodniczącego. W zebraniach natomiast uczestniczy zbyt mało osób, by można było podejmować uchwały (w środę 19 czerwca było to 9 na 19 osób). Jeszcze kilka lat temu w Złotowie była blisko setka członków Sojuszu. – Wyrzucenie Wełniaka i radnych to był początek degrengolady SLD w mieście – uważa Józef Cichy.

Obecnie SLD w Złotowie się nie liczy. Żaden z członków partii nie pełni ważnych funkcji ani w mieście, ani w powiecie.
[[reklama]]
Czy SLD jest potrzebne?

Dlatego zasadne było pytanie J. Cichego: - W jaki sposób my chcemy być potrzebni ludziom?
Były szef biura senatora Rzemykowskiego w Złotowie proponował, by członkowie partii pokazali złotowianom, że istnieje taki twór jak Koło Miejskie SLD. – To wymaga wysiłku intelektualnego i organizacyjnego – mówił. Że jest z tym problem pokazała próba przegłosowania wniosku J. Cichego nad stworzeniem planu pracy koła.
[[nowa_strona]]
[[reklama]]
- Ciężko przegłosować, nie ma quorum – ostudził zapędy seniora w SLD Jerzy Hope.
O inercji w partii świadczy także brak jej złotowskich przedstawicieli na niedzielnym (16 czerwca) Kongresie Lewicy w Warszawie. Sprawozdanie z niego złożyli działacze z Piły: Wiesława Sztaba i Tadeusz Rzemykowski. - Mieliśmy jechać na Kongres, ale gdy okazało się, że może pojechać tylko jedna osoba, to zrezygnowano ze względu na koszty – tłumaczył J. Hope. Kto o tym zdecydował? - pytali członkowie. Jerzy Hope wskazał na Romualda Duszarę, przewodniczącego struktur powiatowych SLD. – Autokrata! To jest demokracja? – skwitował tę informację niezadowolony W. Depta.

Na ile humor jemu i innym działaczom SLD poprawiło zawołanie koleżanki z Piły Wiesławy Sztaby, że trzeba się spotykać, bo wtedy „rośnie duch”? To okaże się po spotkaniu zarządu koła ze Stanisławem Wełniakiem.

Z naszych informacji wynika jednak, że SLD na zbyt wiele liczyć nie może. – Nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji. Na dzień dzisiejszy ta sprawa jest nieaktualna. Jedyną pewną informacją jest ta, że 20 listopada przyszłego roku idę na emeryturę – mówił nam w poniedziałek 24 czerwca Stanisław Wełniak.

Uchwałę o wystąpieniu do Wojewódzkiego Sądu Partyjnego o wykluczenie z SLD Stanisława Wełniaka, Stanisława Hillera, Wiesława Depty, Krystyny Popławskiej, Ryszarda Szymaniaka, Sylwestra Szczerbiaka, Alicji Andrzejewskiej, Roberta Płaczka, Jana Zamczyka i Eugeniusza Stopy zarząd powiatowy SLD podjął 11 września 2002. W uzasadnieniu napisano: „06.09.2002 r. utworzyli Komitet Wyborczy Wyborców „Lewica Razem” i wystawili kandydatów w wyborach samorządowych 2002 do Rady Miejskiej w Złotowie. Na liście tej znalazło się 9 członków SLD – w tym Stanisław Wełniak – jako kandydat na Burmistrza Miasta Złotowa. Wszyscy wymienieni kandydaci wcześniej zostali przedstawieni do akceptacji przez Zarząd Miejski SLD w Złotowie Zarządowi Powiatowemu SLD jako kandydaci startujący do Rady Miejskiej w Złotowie z listy SLD.
Kandydaci na radnych zostali zaakceptowani bez zastrzeżeń, a Stanisław Wełniak nie uzyskał akceptacji Zarządu Powiatowego z powodu systematycznego łamania statutu. Nie opłacił w bieżącej kadencji Burmistrza Miasta Złotowa należnej składki specjalnej w wysokości 7%”.

Wojewódzki Sąd Partyjny SLD 16 listopada 2002 rok uznał te zarzut. Wymienione osoby zostały z partii wyrzucone.
Utworzenie KWW „Lewica Razem” z członkami SLD w składzie zainteresowani tłumaczyli tak (protokół z zebrania 9 września 2002 roku, przewodniczył Marek Barabasz): „w aktualnej sytuacji ze względu na możliwość osiągnięcia korzystniejszego wyniku wyborczego, ZM SLD uznał fakt powołania w wyborach samorządowych do rady miejskiej w Złotowie KWW Lewica Razem”, poza tym „KWW Lewica Razem ujmie na swojej liście wyborczej do rady miejskiej wszystkich członków SLD i UP, którzy zgłoszą do niego swój akces”; a ponadto „Zarząd miejski SLD nie wystawi innej listy kandydatów do rady”.
Od decyzji o wyrzuceniu z SLD odwoływał się tylko Wiesław Depta.
[[reklama]]

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama