Reklama

Ślepa uliczka

07/06/2015 00:00
- Będziemy pod ścianą. Za własne pieniądze nie mamy szans tego zrobić - wójt mówi o tym, co się stanie, jeśli gmina nie pozyska zewnętrznych pieniędzy na modernizacje oczyszczalni

Samorząd jest w niełatwej sytuacji. Na jednej z niedawnych komisji o problemie z gminnymi oczyszczalniami mówił Jan Zając, zajmujący się w urzędzie gospodarką komunalną. To kolejny rok, kiedy inspektor ochrony środowiska w UG Tarnówka przypomina samorządowcom o potrzebie inwestowania w infrastrukturę kanalizacyjną. – Sytuacja jest nieciekawa. Jeżeli dalej tak to zostawimy, możemy się kiedyś spodziewać, że jak popadniemy w kary (...) ciężko będzie z tego wyjść – podkreślił. Przyznał, że z dnia na dzień sytuacja nie powinna stać się dramatyczna, ale w perspektywie najbliższych lat trzeba znaleźć pieniądze na modernizację oczyszczalni. Szczególnie tej w Tarnówce, która w zgodnej opinii jest w gorszym stanie. – I tak to się kręci. Od lat co roku mówię o tym, że są potrzeby – podkreślał Zając. Oczywiście wszyscy wiedzą, że problemem jest brak pieniędzy.

Zaburzony proces

Czy to oznacza, że gminie pozostaje czekać w tym względzie na to, co przyniesie los? – Nie, ale póki co nie mamy wielkich możliwości – odpowiada wójt Jacek Mościciki, powołując się na opinie Kazimierza Mazurkiewicza, zajmującego się w gminie oczyszczalniami. Jak mówi wójt, w obecnym stanie oczyszczalnie są w stanie funkcjonować trzy, może pięć lat. Oczywiście nie ma gwarancji, że nie wydarzy się nic poważnego. Dlatego muszą zostać zapewnione określone warunki. Chodzi głównie o ścieki dostarczane wozem asenizacyjnym. Wójt przyznaje, że te frakcje najbardziej wpływają na proces technologiczny. W przeciwieństwie do ścieków trafiających bezpośrednio z sieci, z tymi dostarczanymi z zewnątrz oczyszczalnia w Tarnówce ma problem. – Dowożenie jednorazowo większej ilości ścieków zaburza proces – przyznaje Jacek Mościcki. Dlatego samorządowcy rozważają możliwość odstawiania tych ścieków do innych oczyszczalni. Co wiązałoby oczywiście z większymi kosztami.

Połowa rocznego budżetu

Mówi się też o innym pomyśle – o jednej gminnej oczyszczalni w Tarnówce. To chyba zresztą jedyna możliwość dla gminy na pozyskanie zewnętrznych pieniędzy na kanalizacyjne inwestycje. Jak podkreślił bowiem na wspomnianej komisji Jan Zając, o zewnętrzne środki można się ubiegać, ale na chwilę obecną wydaje się, że preferencyjnie będą traktowane tylko większe oczyszczalnie. – Zrobić jedną aglomerację, dla całości gminy – sugerował rozwiązanie. Wójt przyznaje, że znane są już wstępne koszty takiego rozwiązania, wiążącego się oczywiście z kapitalną modernizacją oczyszczalni w Tarnówce. – Minimum cztery miliony złotych, o takich mówimy pieniądzach – ocenia wójt, porównując, że to niemal połowa rocznego budżetu gminy. Samorząd mógłby zabiegać o 75% dofinansowania. Tyle że znalezienie chociażby miliona złotych w budżecie nie będzie łatwym zadaniem. Mościcki jest świadom, że perspektywa unijna 2015-2020 wydaje się ostatnią w tym względzie możliwością dla gminy. Co jeśli samorządowi nie uda się pozyskać zewnętrznych funduszy? – Będziemy pod ścianą, to będzie ślepa uliczka, bo za własne pieniądze nie mamy szans tego zrobić – przyznaje wójt.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości