Do wypadku doszło 21 października około godziny 15:00. W prywatnej posesji przy ulicy 8 Marca 63-letni mieszkaniec Złotowa wykonywał prace murarskie. W chwili gdy miał coś podać właścicielowi nieruchomości, spadł z drabiny i uderzył głową w betonową posadzkę. Z relacji świadka - zleceniodawcy tych prac – wynika, że mężczyzna ten stracił przytomność i nie dawał oznak życia. - Spadł on z wysokości do 2 metrów – informuje prokurator rejonowy w Złotowie Andrzej Szczubełek.
W wyniku odniesionych obrażeń czaszkowo-mózgowych mężczyzna zmarł. 22 października przeprowadzono sekcję zwłok – jej wyniki znane będą na początku listopada. Z nich też dowiemy się, czy denat był trzeźwy. W tej chwili Prokuratura Rejonowa w Złotowie sprawdza czy 63-latek pracował tam legalnie, a jeśli był zatrudniony, to w jakiej formie.
Prokurator nie potrafi jednak powiedzieć jakiego rodzaju drabiny używał złotowianin przy pracy. Czy była na tyle wysoka, by pracownik mógł się jej uchwycić? Czy była ona przystawna (na nich prac murarskich prowadzić nie można), rozstawna, czy przejezdna? To wszystko wykazać ma podjęte postępowanie.
Śledztwo prowadzone jest pod kątem artykułu 155 Kodeksu Karnego: „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze