Reklama

Smrodu nie będzie. Inwestycji też.

01/01/2016 06:05
Mieszkańcy Międzybłocia wystosowali protest przeciwko wytwórni asfaltu, jaką w sąsiedztwie wsi planowała wybudować firma Strabag. Dwa dni później inwestor zrezygnował z tej lokalizacji

Decyzja, o której mowa, nie była podyktowana społecznym sprzeciwem, lecz miała naturę czysto formalną. Inwestor wycofał się z inwestycji po tym, jak inspektor ds. ochrony środowiska, gospodarki wodnej i melioracji w urzędzie gminy Złotów Emilia Piechowska-Ciozda wezwała go do uzupełnienia dokumentacji niekompletnego wniosku o budowę wytwórni mas mineralno-bitumicznych. Rezygnacja źródło swe miała w planie zagospodarowania przestrzennego, w którym teren (należący do SKR Złotów), na jakim zakład miał powstać, oznaczony został jako rolniczy, a nie przemysłowy.

Tym samym problem mieszkańców Międzybłocia stracił na aktualności w ekspresowym tempie. Ucieszyło to pewnie sołtysa wsi Adama Tomaszewskiego (wspieranego przez radę sołecką), który natychmiast po tym, jak dotarły do niego informacje o zamierzeniach inwestora, podjął walkę o interesy mieszkańców. W piątek 5 grudnia władze wsi uzgodniły kierunek działania i treść pisma (podpisało się pod nim 140 osób), wyrażającego sprzeciw dla budowy wytwórni, w następnym tygodniu trafiło zaś ono do Urzędu Gminy Złotów, na biurko Piotra Lacha. Wójt od początku utożsamiał się z głosami płynącymi z Międzybłocia. - Lokalizacja, o której mowa, nie została z nami uzgodniona, nie my ją wskazaliśmy. Więcej, jest ona dla nas nie do przyjęcia, m.in. ze względu na tradycje rolnicze Międzybłocia i wietrzność na tym terenie – jeszcze przed rezygnacją firmy Strabag mówił Piotr Lach. Deklarował również, że jest gotów rozmawiać z inwestorem o wyborze innej, nieuciążliwej lokalizacji, ponieważ jego zdaniem dla regionu (z uwagi na inwestycyjne, drogowe plany gmin powiatu) nie byłoby źle, gdyby wytwórnia asfaltu w rejonie Złotowszczyzny powstała. - Ale nie za wszelką cenę – zaznaczył wójt.

Reklama

Za blisko

Zakład, jak wynikało z wniosku o budowę, firma Strabag chciała zlokalizować na terenie przy trasie Złotów - Śmiardowo Złotowskie, w sąsiedztwie zabudowań Międzybłocia. „Około 140 metrów od najbliższego gospodarstwa rolnego specjalizującego się w hodowli bydła mlecznego i około 200 metrów od następnego, gdzie na przylegających łąkach wypasane są konie, z których utrzymują się mieszkający tam ludzie” - sprecyzowano w dokumencie protestacyjnym. „Naszym zdaniem taka lokalizacja jest niedopuszczalna ze względu na emitowanie pyłów, nieodpowiednich zapachów, które staną się naszą codziennością oraz uciążliwego hałasu, na jaki narażeni będą ludzie mieszkający w sąsiedztwie wytwórni” - autorzy pisma wskazali konkretne argumenty.

Stanowczości nie można było odmówić również Adamowi Tomaszewskiemu. - Ludzie budują domy na wsiach, ponieważ chcą żyć w zgodzie z naturą, w zacisznym miejscu, a nie po to, by smrody wąchać – zaznaczał w środę. W czwartek, wraz z wycofaniem przez Strabag wspomnianego wniosku, sprawa straciła na aktualności. Protestujący w trosce o ochronę własnego zdrowia, zdrowia swoich dzieci i przyszłych pokoleń oraz w obronie środowiska, które – jak prognozowali – mogło ulec degradacji mogą więc spać spokojnie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości