Niespotykany przy dziesięciu stopniach Celsjusza na plusie widok w postaci śnieżnobiałego dywanu powstał w sobotę w centrum wsi. Wszystko z okazji odwiedzin Świętego Mikołaja (P. Berndt, dyrektor GCK w Łobżenicy), Śnieżynek (W. Brzezińska, N. i M. Szcześniak) oraz Diabła (H. Zdrenka), którzy, podróżując przez gminę Łobżenica, rozdawali najmłodszym prezenty. - Będzie Mikołaj, musi być i śnieg - zapowiadał sołtys Franciszek Kapeja i słowa dotrzymał. Co prawda nie był to chłodny, biały puch, sprowadzany z bieguna północnego, a piana gaśnicza, którą dostarczyli strażacy z OSP w Łobżenicy, lecz dzieciaki i tak miały niesamowitą frajdę.

Skoro był śnieg, była też okazja do kuligu
Niezapomniane wrażenia dał także kulig. Zamiast reniferów czy koni w roli „zwierzęcia pociągowego” wystąpił traktor sołtysa (nie byle jaki, bo marki antonio carraro) z szefem wsi za sterami. Nie zabrakło też ogniska i pieczonych nad nim kiełbasek. O tym, że impreza mikołajkowa się udała świadczyć może frekwencja. - Przyszło prawie sto osób – dodaje sołtys. Czy przyciągnęła ich zapowiedź śnieżnej atrakcji? To nie jest wykluczone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo GCK Brawo sołtys.
Brawo GCK Brawo sołtys.