Reklama

Sołtys ma dzwonić

13/09/2014 00:00
- Chcemy być gminą czystą, bliską naturze, a tu taki bałagan - stwierdza sołtys Ireneusz Pufal, wskazując na stos śmieci pod pojemnikami do ich segregacji. - W takich sytuacjach prosimy o telefon - odpowiada Mariusz Walter ze złotowskiego MZUK-u

Choć tzw. „ustawa śmieciowa” działa od ponad roku i głównym pytaniem stawianym podczas jej wdrażania było: czy ludzie będą segregować, czy nie, problem, który pojawił się w gminie Łobżenica, jest inny. Segregacja się bowiem odbywa. Okazuje się, że nawet z taką intensywnością, że brakuje miejsca w tzw. gniazdach na odpady typu plastik, szkło czy papier. - Obserwuję to co się dzieje już od dłuższego czasu i notorycznie się zdarza, że te pojemniki są przepełnione. Ludzie zostawiają śmieci obok nich i tak to leży dniami, a nawet tygodniami. Wywożenie odpadów odbywa się zbyt rzadko. Chcemy być gminą czystą, bliską naturze, a tu taki bałagan – oburza się Ireneusz Pufal, sołtys Luchowa, który pyta też, kto decyduje o częstotliwości przyjazdów śmieciarki. Swoje niezadowolenie sygnalizują mu również mieszkańcy, których taki widok także mierzi. - Skoro tak bardzo mamy dbać o ekologię, nie powinno to wyglądać tak, że stawia się pojemnik gdzie się chce i jak się chce. Powinno istnieć konkretnie wyznaczone i przygotowane w posadzkę, ogrodzenie czy nawet zadaszenie miejsce, gdzie te odpady byłyby segregowane – proponuje sołtys. Tymczasem jego zdaniem każda wizyta ekipy odbierającej odpady kończy się tym, że mieszkańcy muszą sprzątać teren dookoła gniazd, bo coś się wysypało albo wypadło i tak już zostało. - Nie raz sprzątałem tak już sam albo prosiłem kogoś o pomoc – dodaje I. Pufal. Po rozmowach z kilkoma innymi sołtysami w gminie Łobżenica potwierdza się tylko, że podobny problem nie dotyka tylko Luchowa.

[[reklama]]

Musi być sygnał

- Częstotliwość wywozu śmieci w poszczególnych miejscowościach odbywa się zgodnie z ustalonym harmonogramem. Harmonogram ten wypracowany został na podstawie wieloletniego doświadczenia i obserwacji tempa zapełniania się pojemników do segregacji odpadów – wyjaśnia Mariusz Walter ze złotowskiego MZUK. Jednocześnie dodaje, że zdarzyć się mogło, że doświadczenie zawiodło i kosze zapełniły się szybciej niż przewidywano, tak jak to miało miejsce w Luchowie. - W takich sytuacjach ustalone jest to głównie z sołtysami, by nas o tym informowali. Czekamy również na informacje o nie uprzątniętym terenie wokół gniazd do selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Od momentu zgłoszenia do uprzątnięcia śmieci nie powinno upłynąć więcej niż 24 godziny. Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie oraz zgłoszenia. Obiecuję, że żadne z nich nie zostanie zbagatelizowane - zapewnia M. Walter.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości