Reklama

Sołtys nowego pokolenia

02/05/2015 00:00
- Lubię wyzwania, to jest kolejne z nich - mówi Kamil Mieczkowski, niedawno wybrany sołtys Krajenki-Wybudowanie.Rozmowa o tym, ile ma lat, czy chciał sprawować tę funkcję oraz ile osób go wybrało i kogo będzie reprezentował

Temat sołtysowania w Krajence jest przedmiotem dyskusji, która toczy się już od kilku miesięcy. Wydaje się, że wybranie Ciebie jako mieszkańca Krajenki- Wybudowanie na tę funkcję ucina wszelkie wątpliwości i prostuje dotychczasowy stan rzeczy. Jak ten wybór wyglądał? Dlaczego postanowiłeś być sołtysem? Czy może zostałeś do tego zmuszony przez sytuację bo nikt inny nie chciał?
Na zebraniu wyborczym nie było zbyt wielu osób z mojej miejscowości, bodajże osiem, może dziesięć razem ze mną. Tyle wystarczyło [uprawnionych do głosowania w wyborach w tym sołectwie jest dziewiętnaście osób- przyp. red.]. Już wcześniej, przed tym całym zamieszaniem z wyborami sołtysa myślałem o tym, czy nie kandydować. Mieszkam tu zdecydowaną większość swojego życia, czuję się z tym miejscem związany, coś chcę dla niego robić, mam dobre relacje z sąsiadami, to wszystko utwierdziło mnie w tej decyzji. Żadnego przymusu, nacisków ani wyboru na siłę nie było. Nikt mnie nie namawiał. Chciałem zostać sołtysem i nadarzyła się ku temu okazja. Lubię się sprawdzać, lubię wyzwania, to jest kolejne z nich. Inna sprawa, że po prawie 60-latach Krajenka-Wybudowanie wreszcie ma sołtysa, który mieszka na jej terenie, nie ujmując nic moim poprzednikom.

Oswoiłeś się już z nową funkcją. Znajomi Ci gratulowali? Powiedz proszę kim jest nowy sołtys Krajenki-Wybudowanie?
Gratulowali głównie sąsiedzi, rodzina. Powoli przyzwyczajam się do tej funkcji, choć wiele osób nadal uważa, że to żart. Do mnie dociera to zwłaszcza, gdy siadam na spotkaniu w gronie pozostałych sołtysów. Oni z kolei pewnie też patrzą na mnie z niedowierzaniem. Mam dopiero 21 lat i jestem przez to najmłodszym sołtysem w gminie. Jednak każdy kiedyś zaczyna coś robić, gdzieś się udzielać, pracować, więc argumenty o braku doświadczenia, które albo już się pojawiają, albo się pojawią do mnie nie przemawiają. Od ponad roku pracuję w Krajeńskim Ośrodku Kultury i póki co nie zamierzam się rozstawać z tą okolicą. Nie chcę stąd uciekać jak spora grupa moich rówieśników.

Przed Tobą niełatwe zadanie. Rozwiązywanie problemów mieszkańców, reagowanie na wszelkie sygnały, dzielenie funduszu sołeckiego. Nie miałeś z tym chyba wcześniej do czynienia. Jak się do tego przygotowywałeś- przygotujesz, aby te oczekiwania realizować?
Nie mam obaw co do tego, że sobie nie poradzę. Jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów, to z sąsiadami, nie raz wzajemnie sobie pomagaliśmy, więc z pracą dla społeczności, którą reprezentuję miałem do czynienia. Jedyna różnica do stanu obecnego była taka, że wówczas na moim domu nie widniała tabliczka z napisem „sołtys”. W pozostałych kwestiach z pomocą pewnie przyjdzie internet, literatura. Może jest nawet poradnik „Jak być dobrym sołtysem”. Pomoc deklarowali też pozostali sołtysi i pracownicy Urzędu Gminy i Miasta w Krajence.

Plany na Fundusz Sołecki na najbliższe lata? Już o tym myślałeś? Młody wiek daje Ci pewnie inne spojrzenie na wiele spraw, potrzeb.
Rocznie mamy do wydania około 6-7 tysięcy złotych, więc niezbyt dużo. Plan na ten rok zakłada rozbudowę oświetlenia ulicznego i uważam to za słuszny pomysł. Sam nie raz wracałem ze szkoły po ciemku. W następnych latach też będziemy o to zabiegali, by droga w całości była oświetlona i bezpieczna. Celem jest również chodnik, bo sołectwo Krajenka- Wybudowanie w sporej części leży przy drodze na Pogórze. To uczęszczany szlak spacerowy, więc inwestycja tego typu ma uzasadnienie.

Czy jako sołtys Krajenki-Wybudowanie zamierzasz na sesjach rady, u burmistrza działać też na rzecz rolników, którzy mieszkają w obrębie miasta? Im zależy na przedstawicielu, uważasz, że mógłbyś nim być, chociażby nieoficjalnie?
Nikomu nie chciałbym odmawiać pomocy, ale jasno zapisane jest skąd wybierany jest sołtys Krajenki-Wybudowanie i kogo ma reprezentować. Dlatego najpierw starałbym się skierować takie osoby gdzieś indziej, np. do urzędu. Poza tym rolnicy w mieście mają sporą grupę radnych, którzy mogą reprezentować ich interesy. Zabiegają też o swojego przedstawiciela.

Bycie sołtysem to wstęp do dalszej „kariery politycznej”, czy póki co jeszcze o tym nie myślisz?
Trochę za wcześnie by o tym mówić. O funkcji Marszałka Sejmu RP póki co nie myślę, bycie sołtysem wystarcza, ale kto wie. (uśmiech)

W Krajeńskim Ośrodku Kultury gdzie pracujesz często widać Cię przy sprzęcie nagłaśniającym podczas imprez. Czy w związku z tymi umiejętnościami, zamiłowaniem Wybudowanie oprócz lamp i chodnika może w przyszłości też liczyć na jakąś mega imprezę zorganizowaną przez sołtysa?
(śmiech) Pewnie tak, to tylko kwestia czasu. Na szczęście nie ma nas dużo, więc nie trzeba dużo sprzętu żeby narobić hałasu, ale o imprezach kulturalnych w moim sołectwie z pewnością nie zapomnę.

Rozmawiał Sz. Chwaliszewski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości