Podczas trwających w ostatnich dniach rozmów, głównie podczas komisji stałych rady, ani wójt, ani radni nie byli przeciwni takiemu wnioskowi, stąd przegłosowanie stosownej uchwały wydaje się jedynie formalnością. Prezes gminnego koła sołtysów (a jednocześnie radna) Krystyna Kozdra skonsultowała tę kwestię z pozostałymi sołtysami i przedstawiła radnym oraz Przemysławowi Kurdzieko wspólne stanowisko i argumenty.
Obecnie sołtysi otrzymują 300 zł brutto kwartalnego ryczałtu za pobór inkaso oraz pięć procent od pobranej sumy. Do tego mogą liczyć na 160 zł netto za każde posiedzenie sesji, w którym uczestniczą. Dlaczego sołtysi chcą mieć wyższe uposażenie?
Chodzi im o zwiększenie o 100 złotych wspomnianej kwartalnej kwoty do sumy 400 zł brutto, co dałoby im około 325 zł na rękę. – W dzisiejszych czasach większość osób płaci rachunki przez internet – mówi Krystyna Kozdra, podkreślając, że niektórym sołtysom trudno tym samym zebrać pieniądze z inkasa podatków, a nakazy podatkowe należy roznieść, więc określoną pracę i tak trzeba wykonać. – Jako sołtysi mamy coraz niższe inkaso – porównuje do, będących po drugiej stronie, coraz wyższych kosztów pełnienia funkcji. Choćby z racji zakupów paliwa.
Kozdra podkreśla jednocześnie, że sołtysi na co dzień wspierają urząd pod względem wielu innych aspektów, może nawet z pozoru mało widocznych. – Chociażby poprzez dopilnowanie inwestycji realizowanych we wsiach, np. w ramach funduszu sołeckiego – podaje przykład. – Sporo w tym zakresie jest na naszych barkach – podkreśla nasza rozmówczyni, która takie właśnie argumenty przedstawiła wójtowi i radnym. Radni mają podjąć uchwałę o ewentualnej podwyżce dla sołtysów na listopadowej sesji. Nowa stawka ma wejść w życie od pierwszego stycznia przyszłego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze