Reklama

Sołtysi liczą na docenienie

23/11/2015 06:05
Po raz kolejny sołtysi stwierdzili, że mają więcej obowiązków niż radni. Stąd liczą na podwyżki swoich uposażeń. Czy radni przychylą się do takiego wniosku?

Po sołtysach z gminy Lipka (o czym pisaliśmy przed tygodniem), także sołtysi z gminy Zakrzewo upominają się o podwyżki swoich uposażeń. W ubiegłym tygodniu rozmawiali o tym z wójtem Henrykiem Dobrosielskim i jego zastępcą Anetą Buławą. Sołtysi uważają, że koszty pełnienia funkcji systematycznie rosną, a z inkasa podatków nie ma już takich pieniędzy jak kiedyś, bo coraz więcej osób płaci należności pomijając osobę sołtysa. Obecnie sołtysi gminy Zakrzewo mogą liczyć na 100 zł diety za obecność na sesji, a także po 100 zł kwartalnie i 4% z zebranej kwoty inkasa.

Reklama

W spotkaniu uczestniczyła większość sołtysów, ale padła z ich strony tylko jedna konkretna propozycja podwyżki

Są takie gminy

Prowadząca spotkanie z wójtem szefowa gminnego koła sołtysów Bernadeta Galla powoływała się między innymi na przykład gminy Łobżenica i gminy Lipka. Jak mówiła, dysproporcja między gminą Zakrzewo a gminą Łobżenica jest ogromna, bo tamtejsi sołtysi mają po 450 zł miesięcznego uposażenia. Także we wspomnianej Lipce pobory sołtysów są wyższe (160 zł diety za sesję, 300 zł kwartalnego ryczałtu i 5% od zebranej kwoty), a mimo to sąsiedzi zza miedzy i tak upominają się o podwyżki (które zresztą prawdopodobnie otrzymają). – Są gminy, w których docenia się sołtysów – oceniła te finansowe rozbieżności B. Galla. Niektórzy sołtysi także poparli wniosek szefowej gminnego koła, m.in. Bogdan Żabicki z Nowej Wiśniewki czy Andrzej Massel ze Starej Wiśniewki – Obowiązków i kosztów przybywa – ocenili.

Reklama

Andrzej Massel (na zdjęciu z prawej) jako jedyny zaproponował nową stawkę wynagrodzenia sołtysów

Pojechał czy nie?

Zastępca wójta zapytała, czy któryś z sołtysów zaproponuje może, skąd wygospodarować pieniądze na podwyżki, w myśl starej budżetowej zasady, że gdzieś trzeba zabrać, żeby gdzie indziej dołożyć. Sołtysi propozycji nie podali. Podobnie jak nie wspomnieli na temat wspólnej propozycji wysokości podwyżki. Wójt chciał usłyszeć, jakie widzą rozwiązanie, ale B. Galla uznała, że o tym powinien zadecydować wójt i radni, którzy będą decydować o przychyleniu się do postulatu sołtysów (dodajmy przy okazji, że sołtys Galla jest jednocześnie radną). Wójt ocenił, że nie można pozostawić wniosku bez propozycji, bo rada musi mieć do czego się odnieść. W tej sytuacji jedynym, który podał propozycję, był sołtys ze Starej Wiśniewki. – 200 zł miesięcznie. Plus to, co było dotychczas – stwierdził A. Massel, nawiązując do jednoczesnego pozostawienia wysokości diety za sesję i 4% wartości zebranych podatków. – Toś pojechał – rzucił na to ktoś z sołtysów.

Reklama

Czy ta propozycja odzwierciedla rzeczywiste oczekiwania i potrzeby sołtysów? Irena Janczewska z Drożysk Małych tradycyjnie w swoim stylu przypominała o społecznym charakterze pracy sołtysa, choć przyznała jednocześnie, że jeśli wójt uzna, że jest w stanie wygospodarować pieniądze na podwyżki uposażeń sołtysów, nie będzie temu pomysłowi przeciwna. – Czasy społecznej pracy się skończyły – przekonywał Massel.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości