[[snd=18]]
Dla tych, którzy wolą sami poeksperymentować podejemy przepis z 1932 roku z "Kucharza Polskiego".
Dwie szklanki cukru pudru rozmieszane z kilkoma łyżeczkami wody lub soku z cytryny, ewentualnie smażona skórka pomarańczowa do dekoracji
Drożdże wkruszyć do mleka, dodać łyżeczkę cukru i mąki, wymieszać, odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Żółtka ubić na jasny kogel mogel z cukrem. Do dużej miski przesiać sitem mąkę, dodać ubite żółtka, rozczyn z drożdży i mleka, sól i wódkę, zagnieść ciasto (ok.10 minut). Dodać masło i zagniatać aż zostanie całkowicie wchłonięte przez mąkę a nawet jeszcze dłużej. Odstawić miskę pod przykryciem w ciepłe miejsce. Ciasto powinno podwoić objętość, zwykle trwa to od 30 minut do 2 godzin, w zależności od temperatury otoczenia i aktywności drożdży. Po wyrośnięciu odrywać porcje ciasta, układać na osypanym mąką blacie, spłaszczyć dłonią do grubości ok. 1,5 cm, wykrawać kieliszkiem do wina krążki. Układać na podsypanych mąką deskach do krojenia lub stolnicy, przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (trwa to zwykle od 15 do 40 minut). W szerokim, niewysokim garnku, najlepiej z grubym dnem, rozgrzać tłuszcz do temperatury 170 st. Wrzucać po kilka sztuk, smażyć do dość mocnego zrumienienia po obu stronach. Przewracać przy pomocy widelca, wyjmować łyżką cedzakową na talerze wyłożone ręcznikami papierowymi. Naszprycować dżemem lub konfiturą, polać lukrem lub po ostygnięciu posypać przez sitko cukrem pudrem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze