Reklama

[SONDA] Niepokonani w walce o ćwierćfinał. Która drużyna będzie lepsza?

24/06/2016 17:00
Zarówno Polacy, jak i Szwajcarzy po raz pierwszy w historii swoich występów na Mistrzostwach Europy awansowali z grupy - obie reprezentacje nie zaznały też jeszcze we Francji smaku porażki. Któraś z tych drużyn z całą pewnością zadebiutuje również w ćwierćfinale tej imprezy. Pozostaje tylko pytanie - która?

W sobotę o godzinie 15:00 w Saint-Etienne zagramy ze Szwajcarią swój najważniejszy, jak dotąd mecz na Euro 2016. O to, że to spotkanie będzie biało-czerwone możemy być spokojni. Polska po raz pierwszy od 2008 roku zagra w jednolitych białych strojach, Helweci wystąpią natomiast w kolorze czerwonym. Nasze reprezentacje mierzyły się ze sobą dziesięć razy w historii. Szwajcarzy wygrali tylko raz (w 1976 roku w Bazylei 2:1 pokonali Orły Górskiego – dla biało-czerwonych strzelił wtedy Zbigniew Boniek), czterokrotnie lepsi byli Polacy, a pięć razy był remis. Ostatni wspólny mecz rozegraliśmy 18 listopada 2014 we Wrocławiu. Padł wtedy wynik 2:2 (dla naszych strzelili Jędrzejczyk i Milik). Podopieczni trenera Vladimira Petkovicia to 15 drużyna w rankingu FIFA – nie bez kozery. Imponują świetną obroną (na Euro stracili tylko jedna bramkę; z karnego strzelili ją Helwetom Rumuni). Trzon zespołu to zawodnicy lig niemieckich i włoskich, zatem przedrzeć się pod bramkę rewelacyjnie spisującego się w turnieju golkipera Szwajcarów Yann’a Sommer’a będzie niezmiernie ciężko. Bramkarz Borussii Moenchengladbach w zakończonych remisami spotkaniach z Albanią i Francją został wybrany najlepszym piłkarzem na murawie. Grający systemem 4-3-2-1 rywale nie są już tak przekonujący w ataku (w wygranym 1:0 meczu z Albanią męczyli się potwornie, choć długo grali z przewagą jednego zawodnika).

Ktoś mógłby powiedzieć, że mało w tej Szwajcarii Szwajcarów – egzotyczna i kolorowa ekipa trenera Petkovicia aż skrzy się od nazwisk z Bałkanów, czy krajów Afryki. Dla nas nie powinno mieć to jednak żadnego znaczenia – ten mecz po prostu trzeba wygrać.

Reklama

Mieliśmy już dobry występ w tym turnieju, było świetne spotkanie i było też słabe. Czas żeby reprezentacja Adama Nawałki udowodniła nam z czego jest zrobiona. Do tej pory tylko mistrzom globu nie strzeliliśmy bramki, sami zaś zachowujemy po fazie grupowej czyste konto. Mamy niestety dwa dni mniej na odpoczynek od Helwetów. Wymarzonym scenariuszem dla polskich kibiców byłaby wygrana w regulaminowym czasie gry (trzeba oszczędzać siły przed dalszą częścią turnieju:), ale w rzeczywistości będzie to pojedynek wyrównanych zespołów, a jak wiadomo piłka jest okrągła…

Czy polską reprezentację poniesie znów szalony doping biało-czerwonych kibiców (być może sam Russell Crowe pojawi się w sobotę na Saint-Etienne – na mecz zaprosił go PZPN)? Czy Lewandowski wreszcie uwolni się od natrętnych jak muchy obrońców i da nam powód do dumy? Namieszamy jeszcze na tych mistrzostwach? Jak myślicie?

Reklama

[[snd=30]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lewy - niezalogowany 2016-06-25 00:43:33

    Masz rację... To widać po stertach gazet w kioskach i sklepach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bezsensu - niezalogowany 2016-06-24 23:54:10

    Widać ze juz nie macie o czym pisać i wymyślacie byle co...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości