[[snd=85]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ty masz pojęcie o czym piszesz? Zdjęcie budowy jest z ulicy Zlotowskiej za blokiem od strony KOKu i tam też ona powstaje. Budynek oddają wlascicielowi w grudniu tego roku. Ulice Krajenki są kulą u nogi, ale dla ciebie.
Markety dają 2-3 razy więcej miejsc pracy, gdzie często pracownicy są zatrudnieni na część etatu lub za stawkę godzinową i nie jest to 13 zł/godz.
A na zewnątrz w większości stoją ci którzy przyszli się spotkać ze znajomymi i pogadać. Takie 45 minutowe spotkanko co niedzielę.
Nie na Zlotowskiej, a na Mickiewicza. Obstawiam, że jesteś z Krajenki ale topografia miasta jest ci kulą u nogi.
Na ul Zlotowskiej kolo KOKu.
W którym miejscu budują?
Dziękuję, oszczędziłeś mi długiego pisania, chciałem to samo napisać :)
ile pracuje osób w marketach a ile daje zatrudnienie w prywatnych? masz pojęcie?
Są i jak narazie będą dwa, bo to będzie nowy budynek i się przeniosą. Nie miałby racji bytu dwie biedronki w Krajence. W miejscu obecnej biedronki powinno być pepco lub coś podobnego. Nie wierzę, że netto lub Tesco chciałoby się rzucić. Ja w Krajence widziałbym zabke.
Jest demokracja (w tej chwili teoretycznie bo w każdej chwili możesz zostać oskarżony o zakłócenie miru domowego), jest wolny rynek, jest wolność słowa i wyznania (też teoretycznie, bo jak nie katolik czy patriota z ONR możesz mieć kłopoty ) więc o co biega? W biznesie najlepszą motywacją jest konkurencja. PS - dlaczego nie mam prawa uczestniczyć we mszy na wolnym powietrzu? Do pierwszego rzędu najczęściej pchają się najwięksi grzesznicy i ukryta opcja komunistyczna.
tylko 3,powinno być ze 30!!
Jestem za tym, żeby powstał w Krajence Praktiker, Tesco, Kaufland i Mediaexpert. No i Lidl do kolekcji. Ludzie, nie było biedronki i było dobrze. Jest biedra i obleśne dino, a Wam jeszcze marketów za mało? Są 2 bardzo fajne sklepy w Krajence, panie o tym samym nazwisku prowadzą. Lubię tam iść, nie muszę robić kilometrów pomiędzy regałami, żeby znaleźć i kupić np. papier do dupy czy cokolwiek innego. Obydwa sklepy mają bardzo miły, żeński personel, który zna swojego klienta, pożartuje nawet i nie od niechcenia odpowie dzień dobry i do widzenia. Bazuję na tych 2 sklepach, bo mogę tam kupić wszystko, co potrzebuję. Inne prywatne placówki też są OK. Nie znoszę marketów, nie cierpię tego przymuszonego "dziękuję, zapraszam ponownie" (to nie wina osób tam pracujących). Widzę, że do tych prywatnych sklepów chodzą ludzie naprawdę mniej zamożni, i jakoś im ceny nie przeszkadzają, bo są bardzo porównywalne. To bardzo cebulackie podejście: "Nie dam zarobić swojemu, a co się będzie bogacił". Tak, lepiej dać zarobić portugalczykowi, czy właścicielowi dino, w którym towar jest przynajmniej lekko szemranej jakości. Świat zgłupiał do reszty. Wystarczy spojrzeć, jaka fala płynie do biedry po skończonej mszy...A właśnie, tak trochę off topic: Czy ksiądz nie wpuszcza ludzi do kościoła czy tylko stoją przed nim osoby, które mają jakąś karę? Co to za moda w Krajence, żeby iść do kościoła i sterczeć na zewnątrz jak jakiś baran na hali?
Przecież mogą iść do pracy do tych marketów.
Większa konkurencja jest pożądana. Ale nie tylko - także inny (szerszy) zestaw towarów.
Radnymi sa osoby, które mają pracę. Należy zezwolić na budowę jeszcze większej ilości marketów po to by rozwalić lokalny często i rodzinny handel. Osoby te będą bezrobotne. Należy również zmienić przepisy by radnym mogła zostać tylko osoba bezrobotna.
Ty masz pojęcie o czym piszesz? Zdjęcie budowy jest z ulicy Zlotowskiej za blokiem od strony KOKu i tam też ona powstaje. Budynek oddają wlascicielowi w grudniu tego roku. Ulice Krajenki są kulą u nogi, ale dla ciebie.
Markety dają 2-3 razy więcej miejsc pracy, gdzie często pracownicy są zatrudnieni na część etatu lub za stawkę godzinową i nie jest to 13 zł/godz.
A na zewnątrz w większości stoją ci którzy przyszli się spotkać ze znajomymi i pogadać. Takie 45 minutowe spotkanko co niedzielę.