Na wyniki uwagę zwracają złotowscy radni – dyrektor Karol Wójcik mówi w czym problem i deklaruje działania w celu poprawy sytuacji. Choć jak zauważa, wyniki egzaminu to nie wszystko w edukacji
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i o to chodzi. Jak mówi Nowacka, głupszym narodem łatwiej się rządzi. Już raz podsumowała wyborców KO mówiąc w radiu Z ,, tylko idioci mogli uwierzyć w realizację obietnic wyborczych ". Widać było ich na tyle dużo że wygrali i teraz im są kula u nogi. Jedno co może dziwić to to że dzisiaj ze strony nauczycieli nie ma żadnego odzewu w sprawie nowego programu nauczania, który w praktyce mówi że im mniej uczeń się uczy tym szybciej pójdzie do pracy. Nie ma też walki o podwyżki choć ukryta inflacja galopuje. Ciekawe, kiedy się obudzą. A co na to rodzice dzieci, czyżby ich dzieci miały kończyć naukę na szkołę podstawowej?.
A może tak szanowni rodzice powalczą teraz o swoje dzieci? Nauczyciele już walczyli. Bez żadnego wsparcia.
Ważne, żeby ciemny lud kupił jak mówił jeden z prawicowych polityków, a drugi dodawał, że program telewizyjny nie może być zbyt ambitny, aby elektorat pisowski zrozumiał. Już nie wspomnę ile lat pisowcy walczyli z polską szkołą. Pobory belfrów zjechały do minimalnej krajowej.
@Stefek nauczyciele walczyli o dzieci??? hahaha zrobiles mi dzien:) onie nie walczyli o nic wiecej niz swoje cztery litery i o to zeby nie musiec wiecej pracowac. do poludnia widze jak nauczyciele lataja po sklepach i po kosmetyczkach a wieczorami biedni zapracowani musza uzupelniac dziennik elektroniczny;) przychodzi godzina 20 to sie zaczynaja pojawiac wiadomosci o ocenach ze sprawdzianow. ooojjj jacy oni biedni ze tak wieczorami musza pracowac;p nie bardzo rozumieja ze ich etat to nie tylko godziny w klasie
Wszystkiemu jest winien Czarnek i PiS.oni dążyli aby Polskie dzieci były tepe,głupie i tylko do prac fizycznych.natomiast PiSżydki do banków,do rządzenia i do oszukiwania Polaków. Księża sa tez winni bo straszą dzieci wszystkim,nawet zabobonami a rodzice głupi jeszcze słuchają księzy,którzy po Seminarium Duchownym w Lublinie nauczeni sa tylko kilka linijek reszte czytają z książek a głupi lud to kupuje.
Zmiana dyrektora przecież on dowodzi szkołą i ma pod sobą nauczycieli
Zmiana dyrektora? Na kogo? Woźnego? Pomyśl najpierw skąd pochodzą te genialne pomysły reformacji szkół. Tam potrzebne są zmiany. A co do dyrektora , to brak ludzi bo świetni menadżerowie unikają oświaty - nie ta tabela płac przy podobnym obciążeniu. A nauczyciel dyplomowany z nadgodzinami zarabia tyle co dyrektor przy mniejszym obciążeniu obowiązkami. Rzuć okiem na wydatki oświatowe - przed rokiem 2000 11% PKB teraz 4,5%. Widzisz jak pięknie rozwija się...
Proponuję zerknąć na frekwencję... ale nie uczniów ale nauczycieli SP3. Liczba zastępstw, nieobecności i odwołanych zajęć jest zastanawiająca. Jak możemy wymagać od uczniów zaangażowania jeżeli sami nauczyciele mają na nich i na swoją pracę wylane?! Panie dyrektorze... nie ma czegoś takiego w dydaktyce jak "specjalny" rocznik! Wiem jedno. Jeżeli jedna osoba nie zda, jest to wina ucznia i jego braku przygotowania. Jeżeli cała klasa dostaje jedynki to jest problem nauczyciela, a raczej braku jego kompetencji do nauczania!!! Do roboty Panowie i Panie w SP3!
Szanujcie nauczycieli, bo się po prostu zwolnią. Warto zastanowić się czy klasa korzysta z lekcji, którą ktoś dla nich przygotował. Najczęściej w tym jest problem. Jak się komuś nie chce nawet posłuchać ani popatrzeć, to swoją porażkę zawdzięcza tylko sobie i swojej decyzji. Ósmoklasisci to już nie są małe dzieci i doskonale się orientują że będą pisać egzamin. To może warto spróbować się do niego przygotować a nie olewać przez lata wszystko a potem szukać winy we wszystkich dookoła tylko nie w sobie.
Kasjerka jak nie rozłoży towaru, nie obsłuży klientów, nie rozliczy na koniec dnia kasy to ja zwolnią. Pracownik produkcji jak nie wyobi zadanej normy lub budowlaniec nie skończy prac budowlanych to ma nie zapłacone. A jaką odpowiedzialność ponosi nauczyciel jeśli nie zrealizuje programu tylko go sobie w dzienniku rozpisze? Mojej dziecko jest w 3 klasie technikum. Nie może sprzedać niektórych z 1 klasy książek bo nadal realizują materiał z 1 klasy!!!! 20-30 lat temu szkoły kiermasz książek robiły na koniec czerwca i oddawało się wszystkie ksiazki z danego roku. We wrześniu trzeba było być przygotowanym i mieć podręczniki. Teraz jest informacja że szkoły że podręczniki mają nabyc do końca września i w terminie 10-20 września szkoła urządza kiermasz książek!! Czyli czerwiec ściema z nauką, lipiec - sierpień wakacje, wrzesień udajemy że uczymy .. więc nie ma się co dziwić że poziom ciągle spada..
Dziwić się jak prym wiodą rodzice którzy wręcz walczą o to aby ich potomstwo było nie nękane nauką.
Ta szkoła zaczyna sięgać dna za sprawą dyrektora a patrząc dalej nauczycieli bo wiadomo jaki pan , taki kram poprzedni burmistrz nie reagował , ówczesny udaje również , że nic nie widzi tylko dzieci i młodzież cierpi , jest to nie do przyjęcia rodzice ogarnijcie się czy chcecie aby wasze dzieci uwsteczniały się zamiast rozwijać , wymagać od burmistrza zmian , wymagać od rady zmian a jak nie to kuratorium , muszą interweniować.
Jerzy, nie martw się o dyrektora, nauczycieli. Po Nowym Roku ich problemy znikną jak zawsze za dotknięciem czarodziejską różdżką D. Tuska. Pensja nie wzrośnie bo nauczania znacznie mniej a inflacja zje im to co w nadmiarze otrzymali od Kaczyńskiego. To się stanie szybciej niż myślisz a o protestach będą mogli zapomieć już Wieczny Broniarz im to zabroni. Jak się z tym nie pogodzą, to ich PO-goni.
W żadnej szkole nie występuje sytuacja, że podstawa programowa nie jest zrealizowana - jest to szczegółowo kontrolowane przez kuratorium. Nawet jeśli nauczyciel idzie na zwolnienie lekarskie (co jest bardzo częste ze względu na specyfikę tego zawodu - kontakt z osobami młodymi, podatnymi na choroby) to opuszczone przez niego zajęcia są odrabiane.
Kaczyński coś dał? - nie zauważyłem.
Nic nie robic..... To motto uczniów i ich rodziców, oby tak dalej????
Też tak sądzę...,,synku nie ucz się tego, bo Ci nie będzie potrzebne"...,,co ta głupia baba wie"...,,zaraz zadzwonię do kuratorium albo do burmistrza/prezydenta i się uspokoi " Takie teksty,to codzienność. Wszystkim uczniom się należą tylko piątki i szóstki, czasem czwórka może się zdarzyć... Ci nauczyciele, którzy byli zaangażowani, jeśli tylko mogą, odchodzą z zawodu. Uważa się tych, którzy nauczyli czytać, pisać i myśleć, za nieudaczników, traktuje się jak chłopca do bicia, więc może trzeba zlikwidować obowiązek szkolny i niech uczą się tylko i, którzy chcą,a nie wszyscy. Rodzic może wynajmować wtedy korepetytorów z każdego przedmiotu i płacić mu tyle, ile zażąda, bo inaczej nie przyjdzie i synuś na medycynę się nie dostanie... Kraj zwariował, wszyscy znają się na nauczaniu- brawo, będzie naród głupków.
I nauczycieli też to motto dotyczy! Na ten "sukces" w SP3 wszyscy pracowali!!!
Dziadek kiedyś mi powiedział jak chce się komuś źle życzyć " Obyś cudze dzieci uczył".......
Nie ma to związku z żadną polityką. Szkolnictwo i sposób myślenia nauczycieli jest rodem z PRL. Wszystkim po równo, niezależnie od wyników egzaminów. Ten zawód w Polsce nie ma żadnej weryfikacji negatywnej, kiepski nauczyciel będzie tak długo uczył, aż mu się znudzi, dyrektor nie może go zwolnić. Pamiętam , jak syn był przygotowywany do egzaminu 8klasisty przez panią z polskiego. Przez cały rok szkolny miał zadane dwie prace pisemne....
A syn, i reszta klasy, te zadania przepisał z neta. Ważne, co uczeń robi w szkole, na lekcji, a nie co i ile miał zadane.
Teraz dzięki pani Nowackiej uczniowie wcale nie piszą zadań domowych, ponieważ nie są one na ocenę.
Taka prawda, kiedyś jak nauczyciel zadał to robiło się zadania w domu. O czym świadczy przepisanie z internetu? Brak zainteresowania rodziców? Brak chęci do wysiłku umysłowego. Pięknie wyżej napisane, syn przepisał i reszta klasy. Todzic wie i jeszcze mu nie wstyd o tym pisać. To szkoda, że nauczyciele po domach nie chodzili i nadzorowali te zadania domowe..... Brawo!!!
Jak kończyłem podstawówkę w 1964 roku to żadnych egzaminów nie było! Pytam! Po co te egzaminy ? To tylko dodatkowy stres dla ucznia i rodziców? Dobry uczeń pójdzie do średniej szkoły, słabszy do zawodówki. Tak było za moich czasów szkolnych!
Jestem za. Oceniani są tylko nauczyciele z przedmiotów egzaminacyjnych, a reszta? Nasz wuefista pracuje w czterech szkołach.
Teraz wszyscy idą do liceum i technikum, nawet jak na świadectwie same 2
"Padam"..po domach to chodzi ksiądz "Po Kolędzie! I wtedy to dopiero jest przepytywanie...8- klasiści to już nie dzieci,a młodzież!!!Jeżeli nie rozumieją jakie szanse niesie nauka,to ich wielka strata!!!Tylko nie każdy potrafi z młodzieżą rozmawiać,tłumaczyć i zachęcać...To wielka sztuka.
A tak po przeczytaniu waszych komentarzy narzuca się jedno, ,, po co w ogóle te polskie szkoły podstawowe skoro w Niemczech mamy gimnazja. Czas zacząć nowy rozdział, doktorów od nie leczenia mamy dosyć, profesorów też bo prawie każdy nim jest w nowej TVP czy innych mediach. Sami siebie pouczają a widzowie oglądają i powtarzają każdą ich głupotę. Teraz potrzeba naiwnych pracowników fizycznych, którzy nie będą pytali o to, gdzie idą ich coraz wyższe podatki. Podatki, które sami oddali nowej władzy bo stwierdzili że biorąc je w zwrocie pomoc plus ich nie potrzebują, stąd też mając wstręt do ,, Rozdawnictwa " wybrali tych którzy im je zabiorą i wytłumaczą że szkołą podstawowa, jest nie potrzebna w ścisłym nauczaniu bo wystarczy kilku miesięczny kurs na ,, Robotnika wykwalifikowanego ". Znowu jak za dawnych lat, robotników, niewolników, będzie wielu a takiej młodzieży jak z lat solidarności nie muszą się obawiać. Oni już teraz nie chcą zwrotu swoich pieniędzy, więc o czy tu pisać. Nauczyciele będą zadowoleni bo program nauczania będzie cienki, wystarczający na trzy godziny pracy dziennie za obecną PiS-owską wypłatę. Przecież ten rząd mecze niczego im nie dał więc w czym rzecz. Ta ocena w szkole Nr 3 odzwierciedla zaangażowanie nauczycieli w realizację programu KO, minister Nowackiej. Można napisać że ,, tak uczymy , jak nam płacą i każą, stąd też o protestach możemy na długo zapomnieć ". Tak już było, tylko nauczyciele o tym też zapomnieli. Nie uczą się życia oni więc czego tu żądać od uczniów skoro życie, dopiero przed nimi.
Czytam twój komentarz ze zdziwieniem. Sprawdzian ósmoklasisty to wynik nauczania przez 8 lat, powtórzę 8 lat. Zaślepia cię polityczna nienawiść - na wynik akurat tego sprawdzianu pracował PIS, czy ci się to podoba, czy nie. Ja ze swojej perspektywy rodzica widzę, że nauczyciele nigdy nie biorą winy na siebie. Zawsze winni są rodzice, dzieci i minister, obojętnie skąd by nie był. Tymczasem wielu rodzicom i dzieciom zależy, stąd popularność korepetycji. Patrząc natomiast na kadrę nauczycielską z perspektywy rodzica: mierny nauczyciel dalej będzie miernym nauczycielem (jest sporo takich) i nie można obecnie go zwolnić. Mojego syna w ósmej klasie uczyła pani polonistka, której trzy miesiące w roku szkolnym (!) nie było. Czyli pracowała de facto pół roku, zastępstw nie było.
Jak to czytam to... Nie mogę zrozumieć toku myślenia... Jak można być tak nie mądrym... Czemu oni są tacy infantylni... Brak rozumu?... Może ja byłem 8 lat na księżycu... Chciwość ...zawiść... Nie przyznanie się do błędu za wszelką cenę ... Itd. TERAZ fakty:9 lat temu zarabiałem jako nauczyciel 2600 zł. Przez 8 lat wypłata mi się podwoiła. . UWAGA lemingi to było za PiSu. Ale podwoiła się w tym czasie liczba lewackich nauczycieli którzy za frajer usprawiedliwiają nieobecności, napuszczają rodziców na wymagających nauczycieli, nie wstawiają ocen na które zasługują uczniowie tylko same czwórki i piątki. Chwalą nawet za złe uczynki! Mam tego dosyć ! Lubię dzieci, lubię rodziców ale ci nauczyciele lewaccy są nie do ogarnięcia. Wycieczki nie nauka...Dlatego chcę odejść.
A może trzeba zwrócić uwagę bardziej na program-po co tyle zbędnych informacji,dat,wzorów uczyć się na pamięć. Starsze pokolenie niech sobie przypomni czego ,w której klasie się uczyło. Nie ma teras czasu na pasje ,zainteresowania. Nauczyciele prowadzą wykład akademicki,który większość dzieci nie rozumie. Nie ma czasu na rozwiązywanie zadań przy tablicy. Leci się z programem.Po 2 sprawdziany dziennie przez 5 dni w tygodniu -to jakiś koszmar.Kolejny tydzień wykłady - nie zawsze jest nauczyciel.Kolejny tydzień sprawdziany.Sposób uczenia to pamięciówka i wiedza"w chmury". I mamy pretensje,że są tak słabe wyniki. Rodzic ma pretensje do Pana Tuska- a co sam zrobi,oprócz tego,że ma to dziecko.
Kolejni zatroskani rodzice, którzy dziecko by tylko głaskali, pył spod stóp wymiatali, i wiedzą lepiej co jest ważne do nauczenia a co można pominąć.
Inka malinka. Przecież to ty byłeś głaskany jako dzieciak bezstresowego chowania podobnie jak kury na wolnym wybiegu. To to wychowanie spowodowało że nie ogarniacie niczego. Niczego bo nawet nie wiecie co straciliście bezpowrotnie i to na zawołanie największego zdrajcy Polski i Polaków po 1989r Rudego Lisa. Tak tak, on pobił pierwszego zdrajcę 10-ciu milionów Polaków bez których do ten pierwszy do dzisiaj nikim. Może dla niego było by to lepsze, bo obecnie wśród tych, których perfidnie oszukał na rzecz komunistów, jest wymiotnym wspomnieniem przegranej i wygranej walki z Komunistami dla komunistów i POstkomunistów. Teraz już nie ma co się dziwić, pokolenie bezstresowe nie jest w stanie walczyć o swoje więc w ,, demokratycznych " wyborach sami oddali to co było ich.
Na bok polityka ,, a PiS " ci ością w gardle stoi. Coś takiego, i dobrze niech ci stoi bo to polityka nie jest.
Do zbierania szparagów trzeba tylko umieć liczyć do 100, więc jest ok. Uśmiechnięta polska!
Ucz się dla siebie!!!
Przecież premier nie kazał się uczyć i nie zadawać nic do domu.
Przecież premier nie kazał się uczyć i nie zadawać nic do domu.
Egzaminy ośmioklasisty były od 14 do 16 maja 2024 roku. Egzamin był sprawdzeniem wiedzy z programu, który akceptowała poprzednia władza. Więc co za bzdury opowiadacie, że to wina obecnej władzy?
Dlaczego rodzice i rodzeństwo nie mogą wejść do szkoły po dziecko z rodziny? Tłumaczenie, że są osobami postronnymi to kłamstwo. Zgodnie z konstytucją i wykładnią prawa rodzic i rodzeństwo nie jest osoba postronną. Czas zawiadomić kuratorium.
To każdy powinien wchodzić, a jak jakieś dziecko zginie to kto odpowie? A jak coś ktoś ukradnie? Myśl.
Do zaczyna się. Zacznij czytać ze zrozumieniem. W szkole jest monitoring, który chroni zgadnij kogo, bo nie dzieci. Paradoksem jest to, że dziecko poniżej 12 lat może samo iść ze szkoły do domu, a w domu dziecko poniżej 12 lat samo nie może przebywać. Więc przestań siać herezje. A idąc twoją filozofią to każdy co wchodzi do sklepu to złodziej? Zanim zaczniesz pisać bzdury przygotuj się i poczytaj sobie kto to jest osoba postronna i co na to mówią przepisy prawa.
To zatrudnij się jak jest monitoring i go obserwuj. Pisz donosy.
Dlaczego sugerujesz, że monitoring nie chroni dzieci? Co za dziwna sugestia. Kiedyś rodzice po dzieci nie musieli przychodzić, ani wprowadzać do szkoły ani z niej wyprowadzać. Nawet w klasach 1-3 dziecko sobie radziło. O czym świadczy taki wpis, że rodzic może wejść (nie tylko on, cala rodzina, rodzenstwo młodsze, starsze, dziadki, kuzyni, może też sasiadka)......
Wina jest po trzech stronach rodzice- nauczyciele- dzieci. Sam osobiście znam pracującą w pewnej szkole w powiecie anglistkę, która nie zna angielskiego, znam tez rodziców, którzy jedni piją, drudzy zarabiają na zachodzie i dzieci, które maja wszystko w dupie, bo taki mają przykład z domu.
Ktoś się żali, że wieczorem dopiero w e-dzienniku pojawiają się oceny że sprawdzianów. A kiedy mają się pojawiać, zanim je nauczyciel sprawdzi? Najlepiej niech wystawi same celujące przed sprawdzianem albo zamiast sprawdzianu.
Kilkanaście lat temu miałam nieprzyjemność być uczennicą tej szkoły. Spędziłam tam 3 lata swojej edukacji. Już wtedy było widać ogromne braki w wykształceniu i kompetencjach kadry. Obecny pan dyrektor był nauczycielem - bardzo słabym. Ale nie tylko on, angielski leżał w tej szkole, zmiany nauczycieli co chwilę. Nie wiem jak jest teraz, ale czytając artykuł i komentarze wnioskuje, że nie wiele się zmieniło. Żenada. Polecam sp1. Tam spędziłam 6 lat, kadra była super i z tego co wiem, tak jest do teraz. Ps. Szukać winnych można wszędzie, ale nie zapominajmy od czego jest nauczyciel.
To powyżej napisała prymus ,, absolwentka " z średnia 2+. No bo jaka inna średnia mogła być skoro ,, szkoła i nauczyciel słaby ". Gimnazjum to jednak nie szkoła podstawowa, dlatego też w tym czasie wielu powtarzając cztery lata w nauczaniu przedszkolnym następne lata w gimnazjum powtarzali materiał od nowa. Więc co się dziwić że ta ,, Absolwentka " to przyznaje swoim wpisem.
No i o to chodzi. Jak mówi Nowacka, głupszym narodem łatwiej się rządzi. Już raz podsumowała wyborców KO mówiąc w radiu Z ,, tylko idioci mogli uwierzyć w realizację obietnic wyborczych ". Widać było ich na tyle dużo że wygrali i teraz im są kula u nogi. Jedno co może dziwić to to że dzisiaj ze strony nauczycieli nie ma żadnego odzewu w sprawie nowego programu nauczania, który w praktyce mówi że im mniej uczeń się uczy tym szybciej pójdzie do pracy. Nie ma też walki o podwyżki choć ukryta inflacja galopuje. Ciekawe, kiedy się obudzą. A co na to rodzice dzieci, czyżby ich dzieci miały kończyć naukę na szkołę podstawowej?.
A może tak szanowni rodzice powalczą teraz o swoje dzieci? Nauczyciele już walczyli. Bez żadnego wsparcia.
Ważne, żeby ciemny lud kupił jak mówił jeden z prawicowych polityków, a drugi dodawał, że program telewizyjny nie może być zbyt ambitny, aby elektorat pisowski zrozumiał. Już nie wspomnę ile lat pisowcy walczyli z polską szkołą. Pobory belfrów zjechały do minimalnej krajowej.