Reklama

Sparta w karnym zawieszeniu

31/12/2018 07:15

Złotowski klub otrzymał 5 tys. zł kary za rasistowskie zachowanie kibica w trakcie meczu, w którym uczestniczył czarnoskóry zawodnik

Sprawa trafiła do związkowych struktur piłkarskich, choć rzecznik prasowy Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, z którym skontaktowaliśmy się w ubiegłym tygodniu, nie udzielił nam informacji w tym zakresie. Za to prezes złotowskiej Sparty Grzegorz Kasak potwierdził nam, że kara, jaką nałożono na klub mówi o pięciu tysiącach złotych opłaty i punktach karnych. Póki co Sparta nie musi płacić – finansowa sankcja została zawieszona na osiemnaście miesięcy. Jeśli w tym okresie dojdzie do innych ekscesów, kara zostanie odwieszona, a do tego mogą być dołożone kolejne sankcje. Klub złożył odwołanie od związkowej decyzji, czeka na odpowiedź.

Dlaczego karany jest klub?

Kara to konsekwencje zajścia, jakie na boisku w Złotowie miało miejsce pod koniec września w trakcie meczu Sparty z Huraganem Pobiedziska. Prezes nie zgadza się z restrykcjami dla klubu. Jego zdaniem Sparta nie może odpowiadać za każde słowo wypowiadane przez kibiców na trybunach. Prezes twierdzi, że wie, z jakiego sektora miały paść obraźliwe stwierdzenia, natomiast nie ma wiedzy, kto je wypowiedział, w tym względzie ma tylko domysły. Słowa te miał usłyszeć obecny na tym spotkaniu obserwator i stąd sprawa nabrała formalnego biegu.

Reklama

– Mamy profesjonalną ochronę – zapewnia, że pod każdy względem klub wywiązuje się z obowiązków związanych z organizowaniem meczów i zapewnieniem na nich bezpieczeństwa.

– Nie mam wpływu na to, jak ktoś się zachowuje – zaznacza, że na ile mu wiadomo, w tej akurat sytuacji czarnoskóry zawodnik Huraganu także wykazał się emocjami, miał skoczyć do kibica, a także do ochrony. Prezesowi trudno ocenić, kto był prowodyrem zajścia.

– Sytuacja na pewno nie powinna mieć miejsca – podkreśla Grzegorz Kasak, wyrażając też przekonanie, że klub nie powinien ponosić konsekwencji.

Reklama

Nauka na przyszłość

Dowiedzieliśmy się, że była możliwość polubownego rozstrzygnięcia sprawy. Podobno nie doszło do tego, ponieważ przedstawiciel zarządu Sparty nie wybrał się na takie rozmowy. Prezes Kasak przyznaje, że do spotkania nie doszło z różnych względów, raz nie było komu pojechać z ramienia złotowskiego klubu, innym razem druga strona przełożyła termin spotkania – prezes nie chce w tym przypadku mówić o personalnej odpowiedzialności.

– Na pewno będziemy mądrzejsi i bardziej restrykcyjni – mówi o potencjalnych, podobnych zdarzeniach z udziałem kibiców. G. Kasak podkreśla, że zależy mu na tym, aby na mecze złotowskiej drużyny przychodziły wspólnie z rodzicami dzieci z klubowej akademii.

Reklama

Piotr Steffen, fot. K. Potapowicz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-31 07:24:07

    Ta profesjonalna ochrona to sobie trochę dodał .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-31 08:03:50

    Hahahaha! I bardzo dobrze - nie potraficie zrobić porządku z patusami na trybunach, no to płacić!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-31 08:25:42

    Brawo, niech płacą jak przymykają oczy na takie zachowanie. Nie od dziś wiadomo, że źle się dzieje na trybunach w Złotowie, chyba najgorzej w okolicy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości