Runda wiosenna rozpoczęła się dla piłkarzy Sparty Złotów źle – w starciu z Wełną Skoki na sztucznym boisku przy ulicy Sportowej podopieczni Krzysztofa Ankudowicza i Mikołaja Wickbergera przegrali 0:3. Mimo starań i zmian w składzie, gospodarze nie byli w stanie zatrzymać dobrze dysponowanej drużyny z Skoków.
Spotkanie odbyło się w Złotowie na sztucznym boisku, gdyż po długiej zimie pobliski stadion nie nadawał się do gry. Z tego powodu Wielkopolski Związek Piłki Nożnej warunkowo zezwolił na rozegranie meczu bez udziału kibiców.
Skład Sparty nie różnił się od tego, który prezentował się jesienią. Na boisku w pierwszym składzie wybiegli: Jakub Bagniewski, Dominik Brożek, Karol Długosz, Jakub Marcinkowski, Miłosz Marcinkowski, Szymon Mierwiński, Maciej Rutkowski, Jan Turkowiak, Bartosz Wnuk, Krzysztof Wojciechowski i Marcin Zaorski.
Mimo że Sparta grała u siebie, nie była faworytem. Wełna po rundzie jesiennej zajmowała trzecie miejsce, tracąc do lidera zaledwie dwa punkty. Złotowianie natomiast z 18 punktami plasowali się w dolnych rejonach tabeli.
Pierwszego gola w meczu zdobył Dawid Radomski w 30. minucie, co ustaliło wynik pierwszej połowy na 1:0 dla gości. W drugiej odsłonie, w 66. minucie, wynik podwyższył Adam Konieczny. W tym momencie w składzie Sparty było już trzech zmienników. Trener Krzysztof Ankudowicz, widząc że szanse na zwycięstwo lub choćby remis maleją, dokonał kolejnych dwóch zmian. Na niewiele się to zdało – w doliczonym czasie gry wynik meczu na 0:3 ustalił ponownie Dawid Radomski.
Za tydzień piłkarzy Sparty czeka kolejne trudne wyzwanie. Ich rywalem będzie Nasza Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, zespół, który rundę jesienną zakończył na pozycji lidera rozgrywek. Po tej kolejce Sparta zajmuje 13. miejsce w tabeli.
Mariusz Leszczyński
fot. Agnieszka Wieleba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
,,Bez szans”? Ktoś kto był na meczu wie że mecz nie był jednostronny, a mogło się skończyć różnie gdyby nie proste błędy.
Wynik mówi sam za siebie
Trenerem Sparty jest Marcin a nie Krzysztof jak jest podane w artykule.Czuwaj
Tam gdzie jest kolesiostwo nie ma wyników .
Złotów do B klasy.
,,Bez szans”? Ktoś kto był na meczu wie że mecz nie był jednostronny, a mogło się skończyć różnie gdyby nie proste błędy.
Wynik mówi sam za siebie
Trenerem Sparty jest Marcin a nie Krzysztof jak jest podane w artykule.Czuwaj