Przed spotkaniem w Złotowie oba zespoły nie przegrały jeszcze meczu w tegorocznych rozgrywkach PKO. Dzisiejszy pojedynek także nie zmienił tego statusu. Po dobrym i emocjonującym starciu na Wioślarskiej skończyło się podziałem punktów, z którego zadowoleni byli trenerzy obu drużyn.
Marek Trzebny (Korona Stróżewo): - W pierwszej połowie to był taki "macany" mecz, ale wiedzieliśmy, że czeka nas tu dzisiaj ciężkie spotkanie. Szanujemy ten jeden punkt i gramy dalej. Mistrzostwo czasem zdobywa się także remisem na wyjeździe.
Damian Sudoł (Sparta Złotów): - Biorąc pod uwagę to w jakim składzie przyszło nam dzisiaj zagrać, myślę, że wynik można uznać za zadowalający. Zagraliśmy bez środkowego obrońcy i musiałem całkowicie zmienić ustawienie. Efekt końcowy jest całkiem niezły, zwłaszcza, że zagraliśmy z murowanym faworytem, który nie ukrywa swoich IV-ligowych aspiracji.
Kolejka V PKO - 2 września
Sparta Złotów - Korona Stróżewo 0:0
Polonia Jastrowie - Płomień Połajewo 0:7
Włókniarz Okonek - Radwan Lubasz 1:2
Zamek Gołańcz - Noteć Czarnków 2:2
Polonia Chodzież - Orkan Śmiłowo 0:4
Stella Białośliwie - Leśnik Margonin 0:0
Orzeł Osiek nad Notecią - Noteć Rosko 5:1
Więcej informacji na ten temat znajdziecie w najbliższym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Korona ma aspiracje na IV ligę. Ludzie Złotów z 18tys mieszkańców i klubem z wieloletnią tradycją powinien spokojnie mieć aspiracje do III ligi. A gdzie są ta wypowiedź jest śmieszna.....
Korona ma aspiracje na IV ligę. Ludzie Złotów z 18tys mieszkańców i klubem z wieloletnią tradycją powinien spokojnie mieć aspiracje do III ligi. A gdzie są ta wypowiedź jest śmieszna.....