Złotowianie zainkasowali dziś kolejny komplet punktów, ale o sukces w starciu z Notecią Dziembowo wcale nie było łatwo
Początek spotkania nie zwiastował dramatycznych zwrotów akcji w późniejszej jego części. Gospodarze stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki rywali. To co nie udało się miejscowym, na kilka minut przed przerwą udało się drużynie przyjezdnej, która wyszła na prowadzenie 0:1. Po zmianie stron spartanie za wszelką cenę próbowali odrobić straty. Niestety w 70. minucie czerwoną kartkę ujrzał Dawid Brzeziński i pozytywny wynik stawał się coraz mniej prawdopodobny. Już dwie minuty później perfekcyjne podanie od bramkarza otrzymał jednak Krzysztof Wojciechowski, któremu pozostało jedynie przelobować główką bramkarza Noteci i doprowadzić do upragnionego wyrównania 1:1. Gra w dziesiątkę najwyraźniej pasowała gospodarzom, którzy dzięki bramce Szymona Osady w 76. minucie wyszli wreszcie na prowadzenie. W ostatnich fragmentach meczu podopieczni trenera Marcina Ankudowicza zagrali uważnie i dowieźli cenne zwycięstwo do końcowego gwizdka arbitra.
Klasa okręgowa Red Box, grupa: wielkopolska I
Kolejka 17 (25 marca)
Sparta Złotów - Noteć Dziembowo 2:1 (0:1)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze że brzeziński dostał czerwoną kartkę, nic nie dodawał do zespołu a Sparcie szło lepiej bez niego.
Które miejsce ma Sparta w tabeli?
Drugie
Ale to grupa niżej od Łobżenicy ?
Liga niżej niż Łobżenica
Dobrze że brzeziński dostał czerwoną kartkę, nic nie dodawał do zespołu a Sparcie szło lepiej bez niego.
Które miejsce ma Sparta w tabeli?
Drugie