Czy ktoś wie, gdzie w Złotowie mieści się dom o adresie Powstańców 30? Odpowiedź brzmi: w Blękwicie. To jeden z dwóch domów, do których krótsza droga prowadzi przez mostek na Głomi. Złotowscy radni uznali, że pół miliona złotych to zbyt duży wydatek, by most wyremontować i wolą go rozebrać. Chyba, że dołoży się gmina Złotów. Mieszkańcy wsi Blękwit, należącej do gminy nie zgadzają się na rozbiórkę mostku i zapowiadają protest.
Problem w tym, że mostek łączący z Blękwitem dwie rodziny, gdyż oprócz Rosenkiewiczów znajduje się tam jeszcze jedno domostwo, mieszkające po „złotowskiej” stronie Głomi ma zostać rozebrany. Są to złe wieści także dla rolników, którzy tamtędy jeżdżą do swoich pól i łąk, spacerowiczów przedłużających sobie trasę promenady czy wreszcie kajakarzy, którzy często wożą tą drogą kajaki. O fatalnym stanie obiektu piszemy od 2013 roku. Prowadzono doraźne remonty, ale w tym roku w spróchniałych deskach tworzących jezdnię mostu powstały dziury i sprawą zainteresował się Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który zwrócił uwagę także na sypiące się umocnienia brzegów. Most był czasowo zamknięty, dopóki miasto, zgodnie z zaleceniami nadzoru budowlanego, nie naprawiło nawierzchni. Wykonane prace stanowią jednak tylko tymczasowe rozwiązanie, gdyż fachowa ekspertyza, zlecona przez burmistrza, wykazała, że konieczna jest budowa nowego mostu. Wobec tego jeszcze w ubiegłym roku burmistrz zaproponował do budżetu zadanie polegające na opracowaniu dokumentacji i rada miasta uznała to zadanie za zasadne, przeznaczając na nie kwotę 50 tys. zł. Tym samym Adam Pulit w projekcie budżetu na rok 2017 przewidział przebudowę mostu za pół miliona złotych, zgodnie z opracowanym w dokumentacji kosztorysem. Rosenkiewiczowie dostali nawet pismo informujące o wydaniu decyzji o warunkach zabudowy dla odbudowy mostu. Jeszcze 18 stycznia tego roku otrzymali kolejne pismo, w którym burmistrz informuje, że projektowany most będzie częściowo wchodzić na ich działkę, więc wymagana jest ich zgoda. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ostatnie zdanie tego pisma: „Ze względów bezpieczeństwa w bieżącym roku Rada Miejska w Złotowie zabezpieczyła środki finansowe wyłącznie na rozbiórkę obiektu”.
Rzeczywiście złotowscy radni wycofali zaproponowane przez Adama Pulita zadanie z budżetu, w jego miejsce wpisując 118 tys. zł na rozbiórkę mostu. Krok ten był podyktowany m.in. szukaniem pieniędzy na budowę domu przedpogrzebowego, inwestycji, którą radni wprowadzili do budżetu. Uzasadniając taką decyzję radni wskazują ponadto, że dotyczy ona zaledwie dwóch domostw, do których istnieje dojazd z innej strony. Problem w tym, że dojazd ten to polna droga prowadząca na około, obecnie cała pokryta topniejącym śniegiem i lodem. Najmłodszy syn z rodziny Rosenkiewiczów będzie więc musiał iść na przystanek, z którego zabiera go szkolny autobus nie kilkadziesiąt metrów, ale przeszło kilometr albo przedzierać się wzdłuż brzegu rzeki.
Niech radni w takim razie wezmą odpowiedzialność za to, jeśli straż pożarna i pogotowie nie będą mogły tu trafić i nie dojadą na czas. Od nich wtedy będziemy się domagać odszkodowania!
Reklama
– irytuje się Stanisław Rosenkiewicz.
...Temat ten wstępnie poruszono także na wspólnym posiedzeniu samorządowców miasta i gminy 20 października, na którym omawiano możliwości współpracy...
...Przekonać wójta i radnych gminy Złotów może być jednak trudno. Dla nich priorytetową inwestycją, która powinna być wykonana wspólnymi siłami, jest...
...Przepychanki pomiędzy samorządowcami irytują osoby najbardziej zainteresowane sprawą. Mieszkańcy Blękwitu biorą sprawy w swoje ręce i już...
Koronnym argumentem dla miejskich radnych jest to, że do inwestycji nie chciała się dołożyć gmina Złotów.
Przebudowa mostu jest bardziej w interesie gminy. Nie mówię, że mają dołożyć połowę kosztów, ale powinni partycypować w tej inwestycji
– oświadczył przewodniczący Rady Miejskiej Złotowa Krzysztof Żelichowski. Uważa, że takie porozumienie powinni między sobą wypracować Adam Pulit i Piotr Lach. Wójt gminy Złotów deklarował wcześniej gotowość do współfinansowania zadania i podtrzymuje ją również dzisiaj.
Temat ten wstępnie poruszono także na wspólnym posiedzeniu samorządowców miasta i gminy 20 października, na którym omawiano możliwości współpracy. W trakcie dyskusji nad ewentualnymi wspólnymi inwestycjami Piotr Lach zaznaczył jednak, że nie może to być współpraca na zasadzie: my wam 100 tys. zł tutaj, wy nam 100 tys. zł tam.
Jeżeli mamy się tak rozliczać, to dajmy sobie spokój
– stwierdził. Burmistrz Adam Pulit przekonuje, że droga do współpracy nie została wtedy zamknięta.
Na pewno wójt i radni gminy Złotów byliby gotowi rozważyć partycypację w przebudowie mostu. Mając takie zadanie w budżecie mógłbym podjąć konkretne rozmowy z wójtem
– twierdzi.
Nic mi na ten temat nie wiadomo, aby ze strony gminy była wola dołożenia się, nie dotarła do mnie taka informacja. Budżetu miasta nie stać na wydanie pół miliona na ten mostek
Reklama
– wyjaśniał z kolei radny Krzysztof Koronkiewicz. Tłumaczy on, że ze strony Złotowa sprawa dotyczy raptem dwóch rodzin, zaś w zawiązany w tej sprawie protest społeczny zaangażowali się głównie mieszkańcy gminy, co dowodzi zasadności tego, aby gmina zaangażowała własne środki w rozwiązanie problemu.
Dla radnych Gminy Złotów priorytetową inwestycją, która powinna być wykonana wspólnymi siłami, jest ścieżka rowerowa do Nowin i są zawiedzeni, że w ubiegłym roku nie udało się dojść do porozumienia w tej sprawie. Temat ten był poruszany także na październikowym spotkaniu, ale pismem z dnia 21 listopada burmistrz odpowiedział na wcześniejszy wniosek gminy, stwierdzając, że miasto nie planuje w budżecie na 2017 rok współfinansowania tego zadania, choć nie wykluczył, że w przypadku pojawienia się w trakcie roku wolnych środków będzie można do tematu wrócić. Mimo to w sprawie mostu na Głomi radni razem z wójtem wyrazili gotowość do partycypacji w inwestycji na poziomie 25% kosztów poprzetargowych.
Przepychanki pomiędzy samorządowcami irytują osoby najbardziej zainteresowane sprawą. Mieszkańcy Blękwitu biorą sprawy w swoje ręce i już zebrali 160 podpisów pod petycją sprzeciwiającą się rozbiórce mostu. Wśród osób, które wyraziły swoje poparcie jest m.in. Małgorzata Chołodowska, wiceburmistrz Złotowa. Rosenkiewiczowie wskazują, że most po ostatnim remoncie wygląda dobrze i nadaje się do korzystania. Sołtys Piotr Zych deklaruje, że jeśli będzie trzeba to zablokują maszynami rolniczymi dostęp do mostu i nie pozwolą go rozebrać. Póki co jednak wszyscy liczą na rozwiązanie „pokojowe”. W najbliższym czasie ma się odbyć spotkanie w Urzędzie Miejskim. Na pewno weźmie w nim udział Stanisław Rosenkiewicz, który nie ukrywa, że decyzja o rozbiórce przeleje czarę goryczy.
Nigdy nic od miasta nie dostaliśmy. Pamiętam jak chciano włączyć Blękwit do Złotowa. To by się dopiero wkopali [mieszkańcy Blękwitu – przyp. red.]
Reklama
– mówi, zaznaczając, że w mieście płaci dużo wyższe podatki niż gdyby mieszkał w gminie. Z kolei Tomasz Rosenkiewicz wskazuje, że winę za zły stan techniczny mostu ponosi właśnie miasto.
Most został zniszczony podczas budowy promenady. Byś zobaczył, jakie ciężarówki wtedy po nim jeździły
– mówi ze złością. Tego samego zdania jest Piotr Zych. W tej chwili przed mostem postawiony jest znak ograniczający do 3,5 t dopuszczalny ciężar pojazdów i według mieszkańców jest przestrzegany.
O dalszych losach batalii o most piszemy w najbliższym numerze Aktualności Lokalnych.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zastanawiam się niby dlaczego włodarze Złotowa mają reprezentować miasto skoro ich posiadłości są w gminie Złotów. Na dodatek druga połowa jednego z nich pracuje w Urzędzie Gminy i jest niezastąpionym pracownikiem. Opinię o budowie tego mostu wypowiedzieli mieszkańcy naszego miasta. Nie wyrażają zgody na to aby most był budowany tylko i wyłącznie z naszych środków. Większość opowiedziała się za rozbiórką mostu no chyba, że gmina dołoży przynajmniej 50% kosztów jego budowy. Moim zdaniem tak trzymać.
tylko most i most... Drogi wyremontujcie, a nie most, żeby było dobrze tylko dla kilka osób! NIE DLA MOSTU!
Po przetargu okaże się, że nie więcej jak 370 tys.
Parking podziemny za 500 tys? To na kilka miejsc nawet nie starczy...
za te 500 000 zlotych to lepiej wybudowac kolejne place zabaw dla dzieci w zlotowie albo np pod tesco US na placu parking podziemny
500 tysięcy to zbyt dużo żeby przeznaczyć na jeden most. Jest dużo innych inwestycji, który wymagają nakładów i większa ilość osób na tym skorzysta. Jestem na NIE dla remontu mostu. A rolnicy niech już tak nie protestują.... Tylko protesty i protesty im w głowie w zimę... Przeszkadzają tylko innym ludziom, którzy spieszą się do pracy, czy nie mają czasu na ich protesty. Dziwne, że nie zajmują się takimi sprawami w żniwa.
Kładkę wybudować i dzieci bezpiecznie będą mogły chodzić. No chyba, że władze miasta mają jakiś inny w tym interes, że tak upierają się przy moście.
pieniądze to nie wszystko
Ale ten most należy do miasta
5 bańki za most ...dej pan spokój chłepie złoty
Rozumiem problem ludzi mieszkających za mostem. Jednak, uważam, że Gmina Złotów powinna dać większy wkład w remont mostu. Rolnicy mieszkają na terenie gminy. Burmistrz Złotowa powinien reprezentować wyłącznie interes Miasta.
Zastanawiam się niby dlaczego włodarze Złotowa mają reprezentować miasto skoro ich posiadłości są w gminie Złotów. Na dodatek druga połowa jednego z nich pracuje w Urzędzie Gminy i jest niezastąpionym pracownikiem. Opinię o budowie tego mostu wypowiedzieli mieszkańcy naszego miasta. Nie wyrażają zgody na to aby most był budowany tylko i wyłącznie z naszych środków. Większość opowiedziała się za rozbiórką mostu no chyba, że gmina dołoży przynajmniej 50% kosztów jego budowy. Moim zdaniem tak trzymać.
tylko most i most... Drogi wyremontujcie, a nie most, żeby było dobrze tylko dla kilka osób! NIE DLA MOSTU!
Po przetargu okaże się, że nie więcej jak 370 tys.