Reklama

Spotkanie z kontrowersyjnym duchownym

20/02/2015 00:00
Na kogo ks. Jarosław Wąsowicz rzuciłby się z pięściami? Dlaczego broni kibiców piłkarskich i kim dla niego są policjanci? Na te pytania salezjanin odpowiedział podczas promocji książki ''Moja Polska Kibolska''

Kibice są źli i są kibice dobrzy. Ksiądz Jarosław Wąsowicz napisał o nich książkę. - Chcę pokazać jasną stronę kibiców – powiedział na wstępie spotkania zorganizowanego 4 lutego w Cechu Rzemiosł Różnych w Złotowie. Zdaniem tego historyka z Archiwum Salezjańskiego Inspektorii Pilskiej media w Polsce koncentrują się na chuligaństwie, nie pokazują natomiast dobrych zachowań kibiców. Zwłaszcza ich postaw patriotycznych. - Żołnierze przekazali swoje sztandary kibicom Legii, a nie muzeum. Traktujemy to jako wyzwanie i zadanie – zdaniem księdza to kibice mają pielęgnować wartości żołnierzy Polski Walczącej. I walczą. Jeden z uczestników spotkania podał przykład burd na stadionie podczas meczu Polska - Litwa. Co na to ksiądz, który jest kapelanem polskich kibiców piłkarskich? - Gdybym widział, że Litwini podcierają sobie tyłki polską flagą, klną podczas hymnu, to pewnie bym z pięściami leciał. Różańca na pewno bym nie odmawiał – stwierdził duchowny.

Niech się tłuką

Nie oznacza to wcale, że ks. Jarosław Wąsowicz popiera przemoc. Przeciwnie, chce pokazywać młodym, że nie muszą bić się po meczach. Mogą przecież zrobić coś dobrego. - Wspólnie działamy na rzecz Polaków na kresach. Jest akcja ""Paczka dla kombatanta"", podczas której co roku zbieramy kilkanaście ton żywności – duchowny podaje przykłady dobrych zachowań kibiców. Innymi są ich pielgrzymki na Jasną Górę. W ubiegłym roku ks. Wąsowicz zorganizował ją po raz siódmy. - Chcemy odwiedzać groby polskich żołnierzy rozsianych po świecie. Pojedziemy m.in. do Ziemi Świętej – zapowiada duszpasterz kibiców. A co z ustawkami kiboli, jak sam nazywa ich ksiądz? - Dzisiaj ustawki wyniosły się poza stadiony. Chyba lepiej, że wychodzą w pole, pięćdziesięciu na pięćdziesięciu niż mieliby to robić na stadionie. To jest zasługa środowisk kibicowskich, że wyprowadzili te walki poza stadiony – stwierdza i od razu pyta: - A czym różnią się ustawki od sportów walki? Niczym. Połowa tych sportowców to chuligani piłkarscy. Jeżeli ktoś jest głupi, to niech to sobie robi w lesie.



Jak jednak te słowa mają się do stwierdzenia księdza Wąsowicza, że ""kilka grup kibiców przechodzi szkolenie bojowe (fechtunek, strzelanie). Zgłosiło się ich kilkuset. W wakacje chcemy zrobić obóz dla kibiców różnych drużyn""? Jak do obrony ""Starucha""? - Piotr za hasła ""Donald Matole, twój rząd obalą kibole"" był więźniem politycznym. On płaci cenę za swoją nieroztropność. Skazany został za to, że uderzył piłkarza Legii i pobił kibica Polonii. Teraz zmienił nazwisko, ożenił się, wyłączył się – mówi salezjanin.

Odzyskamy Polskę

Autor książki ""Moja Polska Kibolska"" uważa, że młodzi patrioci, kibice powinni wziąć sprawy Polski w swoje ręce. Z ich pomocą chce ""prędzej czy później odzyskać Polskę i odzyskać ludzi"". W końcu Platforma Obywatelska to ""struktura zła"". - To, co się dzieje po prawej stronie sceny politycznej to jest skandal. Chcemy z młodzieżą pokazać zupełnie nową jakość. Chcemy przemeblować głowy, by młodzi umieli myśleć w sposób wolny – twierdzi gość złotowskiego oddziału Prawa i Sprawiedliwości. Zaznacza przy tym, że ruch kibicowski nie jest polityczny i nigdy nie będzie.
Z wypowiedzi duchownego wyciągnąć można wniosek, że potrzeba nam więcej takich osób jak organizatorzy protestu przeciwko wizycie w Złotowie Daniela Passenta. - W regionie, gdzie czerwoni mają się mocno, pan Piotr dokonał czynu heroicznego – ks. J. Wąsowicz ma na myśli skazanego za tren czyn (nieprawomocnym wyrokiem) mieszkańca Krajenki. - Ci, którzy zachowywali się nieprzyzwoicie w poprzednim systemie dziś dobrze się czuć tu nie mogą. Modlę się za pana Piotra – dodaje kapelan kibiców. Podczas spotkania w Złotowie dał on wyraz swojemu niezadowoleniu z pracy policji. To mundurowi mają w wielu przypadkach prowokować kibiców. - W Polsce z policją powinno się zrobić to, co w Gruzji – opcję zero i zatrudnić porządnych młodych ludzi. Tylko w ubiegłym roku było z dziesięć prowokacji policji pod moim adresem – ks. Jarosław Wąsowicz ma na myśli mówienie do niego choćby ""proszę pana"" zamiast ""proszę księdza"".

Krzyż pseudokibica

Wystąpienia ks. dr. Jarosława Wąsowicza słuchało około trzydziestu osób. Większość przytakiwała jego słowom. - Ci, którzy walczą o swoje własne sprawy są chuliganami – zauważył przewodniczący PiS w powiecie złotowskim Wiesław Fidurski. Elżbieta Czarnotta stwierdziła z kolei, że to media kreują rzeczywistość, zawężając obraz kibiców do burd i chuligaństwa. Jej syn jeździ na mecze i Marsz Niepodległości i twierdzi, że jest tam spokojnie i bezpiecznie. Bijatyki to margines. Z wrzucaniem wszystkich kibiców do jednego worka nie zgodził się też jeden z dwóch miłośników futbolu, uczestniczących w spotkaniu. Pytał, dlaczego ma dźwigać na plecach krzyż pseudokibica czy nawet rasisty, skoro się nim nie czuje. Książka ""Moja Polska Kibolska"" składa się z kilku części. W pierwszej ks. dr J. Wąsowicz napisał m.in. o tradycji narodowej i pielęgnowaniu pamięci o bohaterach. W drugiej wspomniał znanych, ale już nieżyjących kibiców Lechii Gdańsk, której sam jest zagorzałym kibicem. Część trzecia to zbiór wywiadów księdza udzielonych na temat kibiców i ich działalności.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości