Co skłoniło Pana do tego, by zażądać od burmistrza wykazu mówiącego o stopniu zaawansowania inwestycji miejskich zaplanowanych na ten rok?
Czas szybko płynie, kolejna sesja będzie w sierpniu, więc postanowiłem sprawdzić pana burmistrza jaki ma procent wykonania zadań. Myślałem, że burmistrz będzie wiedział co się dzieje z miejskimi inwestycjami i odpowie mi od razu, ale nie umiał tego zrobić. Trochę to dziwne, bo inwestycje to sól jego działalności.
Po co to pytanie? Przecież radni mają na bieżąco informacje o tym, co się dzieje w mieście.
To nie jest tajemnica, ale zadań inwestycyjnych na ten rok było 24. Do tego doszło kilka, więc mamy ich 32. A wiele z nich wisi w powietrzu – przygotowanie dokumentacji, szykowanie przetargów. Dlatego chcę mieć informację na piśmie, które z nich zostaną wykonane, bo w tej chwili zrealizowano siedem m.in. budowę drogi na osiedlu Chojnicka II (ok. 300 tys. zł), parking przy Wańkowicza, Piaskowa II etap, Wodociągowa, budynek socjalny na ul Kościelnej, zakup kamer. To niewiele - większość z nich jest kontynuacją zadań rozpoczętych wcześniej.
Jakie inwestycje, według Pana, są zagrożone?
Budowa promenady nad jeziorem Baba, odcinka ulicy między Westerplatte i Norwida, także wykonanie dokumentacji na budowę promenady nad Jeziorem Zaleskim, na salę sportową przy dwójce oraz ulicę Dorsza i Zamkową. Na te dwie ostatnie inwestycje można by się starać o pieniądze z zewnątrz, ale trzeba by mieć gotową dokumentację. Uważam też, że zbyt późno budowane będą dwie siłownie zewnętrzne na terenie miasta. Zgoda na nie była ponad pół roku temu, a one stanąć mają w końcówce lata.
Rozumiem, że obawia się Pan, że na wykonanie części prac, np. drogowych w tym roku nie pozwolą warunki pogodowe, bo inwestycje rozpoczną się zbyt późno?
Wiele rzeczy jest w fazie projektowania, do tego trzeba doliczyć czas na przeprowadzenie przetargów i ewentualne odwołania. To niepokojące, choć pracownicy urzędu twierdzą, że planowane zadania będą wykonane w terminie. Mimo to ryzyko zawsze jest. A moja rola jako radnego polega na trzymaniu ręki na pulsie.
Może mógł Pan powiedzieć wcześniej: panie burmistrzu, trzeba przyspieszyć, bo przyjdzie zima i z niektórymi rzeczami możemy nie zdążyć?
Pewnie, że można podpowiadać, ale od tego są szefowie klubów radnych. Sprawy robocze omawiamy na posiedzeniach klubów, ale potem brakuje spotkań z urzędnikami i burmistrzem.
To, że inwestycje realizowane są, w Pana ocenie, za wolno wynika z braku doświadczenia burmistrza i jego zastępcy?
Oczywiście, że to są dla nich rzeczy nowe. Muszą się jednak szybko uczyć, bo czas płynie, a trzeci kwartał tego roku będzie papierkiem lakmusowym ich działań. Myślę, że zaskoczyła ich nieco proza życia, bo na wszystko potrzeba dokumentacji, pozwoleń, a to trwa. Jeśli się tego nie przewidzi odpowiednio wcześniej, to potem można mieć problem. Teraz w przypadku kilku inwestycji mamy do czynienia z sytuacją: na dwoje babka wróżyła. Myślę, że pan burmistrz dokładnie przyglądał się planowanym zadaniom, co zajęło mu sporo czasu.
Trzeba jednak zaznaczyć, że kwota inwestycji - 5,2 mln zł - nie jest oszałamiająca jak na Złotów. Bywało ich nawet trzy razy więcej. Jerzy Kołodziejczyk stwierdził niedawno, że poprzedni burmistrz nie wprowadzał zbyt wielu inwestycji na ten rok, by dać pole manewru swojemu następcy. Pieniądze na nowe zadania są w budżecie.
Można by dołożyć 2-3 mln złotych. Czemu burmistrz nie wprowadza nowych zadań, to już jest pytanie do niego. Może w roku 2016 inwestycji będzie więcej.
W sierpniu uchwalić mamy plan pracy na latach 2015-2018 i on wskaże nam kierunki działań.
Co, jeśli części zaplanowanych na ten rok zadań burmistrz nie zrealizuje? Wybaczy mu Pan tłumacząc to jego niedoświadczeniem?
To zależy ilu rzeczy nie wykona. Jeśli będzie ich sporo, to będzie pierwsza lampka ostrzegawcza, że sprawy idą w złym kierunku.
Wróćmy do Pańskiego żądania. Sesja odbyła się 29 czerwca, a Pan nadal nie ma pisemnej informacji dotyczącej realizacji inwestycji. Co więcej, w magistracie usłyszał Pan, że odpowiedź otrzyma przed sesją planowaną na koniec sierpnia.
Gdy to usłyszałem byłem rozczarowany. Na razie jednak czekam spokojnie na tę odpowiedź. Wciąż mam nadzieję, że burmistrz zrealizuje powierzone mu zadania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze