Reklama

Starosta: nie jestem grabarzem

17/04/2015 00:00
Siedziba WTZ ma zostać przeniesiona do budynku, w którym mieści się szkoła CKZiU. Radni mają jednak obawy przed ''wpompowaniem'' w adaptację parteru tego budynku 100 tysięcy złotych. Tylko czy mają inne wyjście?

Przypomnijmy: w tym roku kończy się dziesięcioletnia umowa dzierżawy pomieszczeń (pozostających w zarządzie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego), w których funkcjonuje jastrowski Warsztat Terapii Zajęciowej. Jako że SOSW chce poszerzyć swoją ofertę o tę skierowaną do m.in. do rodziców dzieci autystycznych, na jej przedłużenie nie było najmniejszych nawet szans. Dlatego też burmistrz gminy Jastrowie zmuszony był poszukać innej lokalizacji. Tę udało się wskazać w wyniku rozmów, w których uczestniczył m.in. starosta Ryszard Goławski. Ustalono, że WTZ zostanie przeniesiony do budynku, w którym dziś funkcjonuje m.in. szkoła w Jastrowiu (Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego) oraz niepubliczne gimnazjum. Nim jednak przeprowadzka nastąpi, gmina będzie musiała przystosować parter budynku do potrzeb uczestników warsztatu (część z nich to osoby niepełnosprawne ruchowo). Burmistrz Piotr Wojtiuk prognozuje, że adaptacja będzie kosztować około 100 tysięcy złotych.
Przed wydaniem tej sumy obawy mają radni. Boją się, że kiedyś i ta umowa nie zostanie im przedłużona bądź dojdzie do wypowiedzenia, a wtedy samorząd miejski – krótko mówiąc – zrobi powiatowemu ""prezent"" w postaci kosztownego remontu. We wcześniejszych rozmowach Piotr Wojtiuk nie ukrywał, że wolałby inwestować w gminny obiekt, niewiele jednak w tej kwestii od niego zależy. Co prawda złożył staroście Ryszardowi Goławskiemu propozycję przekazania budynku gminie, jednoznacznej odpowiedzi w tej sprawie dotąd jednak nie otrzymał. Ze strony radnych padła więc propozycja, by Ryszarda Goławskiego zapytać o nią wprost. - Możemy zaprosić starostę na sesję – zaproponował burmistrz. - Dajmy sobie spokój – rzucił któryś z radnych, na co odezwała się kolejna osoba: - Dlaczego? Niech przyjedzie. Zapytamy go, jaka decyzja zapadnie w tej sprawie.

Jak nie tu, to tu

Podczas dyskusji prowadzonej w trakcie odbywającego się przed dwoma tygodniami wspólnego posiedzenia gminnych komisji stałych padła też propozycja, że jeśli starosta nie zgodzi się na przekazanie gminie budynku głównego, można by spróbować ""powalczyć"" o ten, w którym dziś mieszczą się szkolne warsztaty. Burmistrz stopował nieco te zapędy. - Pamiętajcie, że rozmawiamy o budynkach powiatowych – zaznaczył Piotr Wojtiuk. - Owszem, ale są one położone na naszym terenie i mają pewne tradycje, więc powinniśmy mieć chyba coś do powiedzenia – obruszył się Ryszard Król.

[[reklama]]

Burmistrz usilnie zaznaczał jednak, że gmina nie ma w swoich zasobach alternatywnego obiektu, w którym można by zlokalizować WTZ, zatem w tej „grze” to starostwo rozdaje karty. - Możemy tu sobie dyskutować, ale co z Warsztatem? Przecież nie możemy tak po prostu powiedzieć uczestnikom i pracownikom, że z początkiem września WTZ przestanie istnieć, bo nie mamy miejsca, w którym mógłby działać – uzmysławiał. Pytał też, czy któryś z radnych jest w stanie wskazać inną niż powiatowy budynek lokalizację. Odpowiedzi nie było. Mimo tego część radnych była do umów zawieranych ze starostwem nastawiona sceptycznie. Przewodniczący rady Piotr Kurzyna przypomniał niedawne spotkanie, w którym uczestniczyli m.in. starosta Ryszard Goławski i dyrektor CKZiU Andrzej Hencel, w trakcie którego rozmawiano o losie jastrowskiej szkoły ponadgimnazjalnej. Jak mówił, dano wówczas radnym nadzieję na istnienie tej placówki, tymczasem, jak dziś wskazują działania powiatu, z góry założono, że Jastrowie zniknie z mapy powiatowego szkolnictwa ponadgimnazjalnego. - Jedyne co możemy zrobić, to podziękować staroście za taką współpracę – podsumował Piotr Kurzyna. Podziękowania, zupełnie inne od tych, pojawiły się podczas ubiegłotygodniowej sesji, na którą zaproszono Ryszarda Goławskiego.

Co boli starostę?

Starosta spotkanie z jastrowskimi radnymi zaczął od dementowania. - Z przykrością muszę powiedzieć, że wyczytałem, że przenosiny WTZ do budynku przy ulicy Kieniewicza są zagrożeniem albo wręcz decyzją o wygaszeniu szkoły. Nie wiem, kto jest autorem takich informacji, ale bardzo mnie one zabolały – powiedział Ryszard Goławski. Dodał też, że wszelkie działania powiatu zmierzają ku temu, by placówka, o której mowa, wciąż funkcjonowała. - Liczę, że uda się zrobić nabór – starosta zdradził swoje nadzieje, po czym dodał, że powiatowy budynek jest na tyle duży, że prócz obecnie funkcjonujących tam podmiotów spokojnie zmieszczą się tam i uczestnicy Warsztatu, i uczniowie. Mimo wspomnianej wcześniej wiary dodał, że w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, który ma zostać uruchomiony we wrześniu, nauczyciele znajdą zatrudnienie.

Nie jestem grabarzem

- Na sesji rady powiatu padło stwierdzenie, że starosta złotowski jest grabarzem oświaty ponadgimnazjalnej i szkoły w Jastrowiu. To nieprawda. Jestem za tym, by ta placówka mogła istnieć, ale niż demograficzny robi swoje – przypomniał. Dodał też, że trwają rozmowy z przewoźnikami mające na celu dostosowanie rozkładu jazdy autobusów do godzin, w których odbywają się zajęcia. Radni postawili natomiast pytanie, czy uczniowie będą mieli dobry dojazd tylko z Jastrowia do Złotowa, czy też do Jastrowia z innych miejscowości. - Nie rozmawiamy na temat kursów z każdej strony powiatu – odpowiedział starosta, a potem zgrabnie przeszedł do przewozów międzyregionalnych. Podczas sesji został poruszony jeszcze jeden temat szczególnie eksploatowany podczas posiedzenia komisji: przekazanie powiatowego budynku, w którym działa CKZiU gminie. Czy jest na to szansa wprost zapytał przewodniczący rady Piotr Kurzyna. - Wszystko jest możliwe – odparł Ryszard Goławski. - Nie jestem zwolennikiem utrzymywania pustostanów, bo na pustostany nas nie stać. Jeżeli budynek miałby stać i nie być użytkowany, to lepiej niech ktoś go weźmie nawet za darmo – powiedział, dając jednak do zrozumienia, że póki co nie ma o czym rozmawiać. - Na razie skupmy się na funkcjonowaniu szkoły – dodał. Za te słowa podziękowali mu radni Ryszard Król i Adam Dzbuk.

Patrycja Kajewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości