Reklama

Starosta sprawdził donosy

10/03/2016 06:05
Na biurko Franciszka Tamasa trafiły listy wskazujące na nieprawidłowości w funkcjonowaniu DPS w Dębnie, gdy dyrektorem jednostki był Piotr Łosoś. Anonimowo stawiane zarzuty celują też w głównego specjalistę ds. merytorycznych oraz nowego dyrektora

Ludzie listy piszą

Dwa anonimowe, napisane na komputerze listy do pilskiego starostwa trafiły wraz pocztą 4 i 18 stycznia

– wskazuje Agnieszka Matusiak, asystent starosty pilskiego.

Prosimy o pomoc i interwencję w DPS Dębno. Pismo jest anonimowe ale fakty w nim przedstawione są poważne i prawdziwe

- twierdzą autorzy.

Piszemy anonimowo gdyż obawiamy się o swoje miejsca pracy, ponieważ nie mamy prawa nic mówić. Czujemy się mobbingowani i zastraszani

- rozpoczyna się jeden z listów. W jego dalszej treści padają też nazwiska: Piotra Łososia oraz kilku innych pracowników i pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Dębnie.

Reklama

Piotr Łosoś treści zawarte w anonimach uważa za absurdalne

Stawiane anonimowo zarzuty dotyczą m.in. łączenia funkcji pielęgniarki kontraktowej ze stanowiskiem głównego specjalisty ds. merytorycznych. Uwagi dotyczą też rzekomo niekulturalnego zachowania gł. specjalisty wobec personelu i pensjonariuszy.

Jest czym się zająć bo obecny  dyrektor przymyka na to oko. Sam jak był jeszcze kierownikiem to zachowywał się nieodpowiedzialnie. Służbowym samochodem woził nad morze panie z koła Gminnej Rady Kobiet w Dębnie. W czasie kampanii wyborczej byłego dyrektora  rozwoził po wioskach dary tzn. odzież, żywność itp.

Reklama

– wskazuje treść jednego z anonimów. Wydźwięk drugiego i zawarta w nim problematyka jest podobna. Pozostałe zarzuty dotyczące kierownictwa oraz niektórych z pracowników DPS w Dębnie ujęte w obu pismach mówią jeszcze m.in. o nierzetelnym rozliczaniu środków uzyskanych ze sprzedaży produktów wytworzonych w Warsztacie Terapii Zajęciowej czy wykorzystywaniu[[pay]] do pracy podopiecznych. Czytamy też o umożliwianiu im kontaktu z więźniami, którzy pracowali w ramach resocjalizacji na rzecz DPS w Dębnie. Dzięki temu osadzeni mieli podobno otrzymywać na nazwiska pensjonariuszy przesyłki, w których rzekomo znajdowały się narkotyki. Twórcy anonimów piszą, że tę sprawę, podobnie jak sprawy wypadków pensjonariuszy, gdy wykonywali prace na rzecz swoich opiekunów tuszowano. Dlatego właśnie postanowili o wszystkim poinformować starostę pilskiego i lokalne media.

Absurd!

Stanowisko dyrektora DPS w Dębnie objąłem w 1992 roku i do momentu wyboru na burmistrza Łobżenicy tym podobnych anonimów mógłbym uzbierać całą teczkę. Było tego może nawet 40- 50 sztuk. Nigdy nie miały one żadnego związku z rzeczywistością co potwierdzały liczne, coroczne audyty, wykonywane przez wszystkie możliwie organy kontrolne. Przez DPS w Dębnie przetoczyło się wszystko. Zawsze było tak, że kontrolujący wyrażali zdziwienie, że obraz przedstawiony w donosach nie ma nic wspólnego z tym co widzieli na miejscu

Reklama

– mówi Piotr Łosoś.

Skala podejmowanych  prób zdyskredytowania  mnie oraz pracowników domu i  nowego dyrektora... skala nadsyłanych anonimów to jest jakiś absurd i ogromna krzywda dla nas pozostałych - uczciwie pracujących pracowników DPS, za poświęcenie tam wkładane

- komentuje burmistrz.

Zawsze dbałem o dobro mieszkańców DPS- u. Pamiętam jak ten dom i jego mieszkańcy wyglądali w pierwszym i ostatnim dniu mojej pracy. Dbałem o budowanie solidnego zespołu pracowników, który składa się z 80 ludzi. Zdarzały się zgrzyty - przyznaję, ale do tej pracy nie każdy się też nadaje i czasem potrafiłem to powiedzieć wprost. Uposażenie nie jest zachęcające biorąc pod uwagę ponoszoną odpowiedzialność i specyfikę pracy

Reklama

– stwierdza.

Przez ponad dwadzieścia lat mojej pracy w placówce starałem się być bardzo aktywny, zarażać tą aktywnością pracowników, co w efekcie pozwoliło nam na stworzenie placówki na wysokim poziomie funkcjonowania. Tak byliśmy oceniani i przez przeprowadzane kontrole jak również osoby odwiedzające dom- rodziny  mieszkańców. Nie twierdzę, że nie popełniałem błędów ale nigdy nie były one zamierzone i nie popełnia ich tylko ten, kto nic nie robi. Ze smutkiem obserwuję jak można w krótkim czasie zniszczyć wizerunek domu, który z tak wielkim mozołem był kształtowany przez personel, bo przecież to ich ciężka praca, ja tylko nadawałem ton

Reklama

– stwierdza Piotr Łosoś.

Wskazuje także, że korzystanie z pomocy pensjonariuszy jest zgodne z prawem.

Gdy do takich przypadków dochodziło, działo się to za zgodą i wiedzą przełożonych. Mieszkańcy domu maja być aktywizowani i powinni korzystać ze wszystkich praw i uczestniczyć w życiu społecznym. Potwierdzam, że jeden z mieszkańców pracował na terenie mojej posesji. Myślę, że warto byłoby z nim porozmawiać jak również z pozostałymi mieszkańcami, którzy pracują czy kiedykolwiek zostali skrzywdzeni, bo przede wszystkim ich to dotyczy

Reklama

– komentuje burmistrz.

Filip Perliński został wybrany na dyrektora DPS w Dębnie, po odejściu z tego stanowiska Piotra Łososia

Twierdzi też, że o każdym wyjeździe samochodu służbowego z DPS w Dębnie poinformowane było Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Pile.

Kto mnie zna, wie że cechuje mnie duża wrażliwość i że  pomoc dla domu pomocy organizowałem nie tylko przed kampanią wyborczą, ale praktycznie niemal od początku swojej pracy w DPS w Dębnie.  Ja również mam z tego powodu satysfakcję i gdybym miał cofnąć czas zrobiłbym dokładnie to samo

Reklama

– mówi. Co o pozostałych informacjach zawartych w anonimie sądzi Piotr Łosoś?

Absurd... po prostu absurd. A najsmutniejsze jest to, że źródło takich treści jest nie wśród obserwatorów, tylko wśród pracowników DPS

– komentuje. Dodaje też, że domyśla się kto może być autorem anonimów. Obecny dyrektor DPS w Dębnie, Filip Perliński stwierdza, że stawiane w anonimowych listach zarzuty się nie potwierdziły.

Kontrola była

Starosta Pilski zlecił przeprowadzenie kontroli doraźnej w placówce, która obejmowała lata 2013-2015. Dotyczyła ona zgłoszonych w liście nieprawidłowości

Reklama

- informuje Agnieszka Matusiak, asystent starosty. Audyt został przeprowadzony w dniach od 7 do 29 stycznia 2016 r.

W wyniku przeprowadzonej kontroli, na mocy posiadanych uprawnień potwierdzono część nieprawidłowości, w związku z czym Starosta Pilski wydał zalecenia pokontrolne

- dodaje. Wśród nich znajduje się wskazanie, aby nie dopuszczać do sytuacji, by osoba zatrudniona na stanowisku głównego specjalisty ds. merytorycznych pełniła w tych samych godzinach zastępstwo pielęgniarki w ramach umowy z Grupową Praktyką Pielęgniarek.

Reklama

Nie można było stwierdzić czy osoba ta pracowała również jako pielęgniarka kontraktowa w dni powszednie ponieważ sprawy te reguluje kontrakt zawarty między Grupową Praktyką Pielęgniarek z Narodowym Funduszem Zdrowia, do którego wglądu osoba kontrolująca nie miała uprawnień. Umowy zawarte pomiędzy DPS a Grupową Praktyką Pielęgniarek regulują zorganizowanie świadczenia usług pielęgniarskich na rzecz mieszkańców, w czasie dni ustawowo wolnych od pracy oraz zastępstwa pielęgniarki zatrudnionej w DPS Dębno

- informuje A. Matusiak.

Reklama

Starosta zalecił też kontrolować prawidłowość wykorzystania przez pracowników zwolnień lekarskich, a stwierdzone w czasie kontroli zdarzenia pracy w czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim zgłosić do ZUS oraz wyciągać przewidziane prawem konsekwencje służbowe

– dodaje. W przypadku aut służbowych pokontrolne zalecenie nakazuje wykorzystywać je tylko i wyłącznie do celów służbowych.

Podczas kontroli nie potwierdzono dwóch wyjazdów samochodów służbowych do Sarbinowa w celach służbowych (było to w latach 2013 i 2014). Podczas kontroli stwierdzono ponadto, iż w zakresie niewłaściwego traktowania mieszkańców kontrole merytoryczne przeprowadzane w latach 2013-2015 przez uprawnione do tego podmioty: Sąd Okręgowy i Wojewodę - nie wykazały nieprawidłowości

- precyzuje Agnieszka Matusiak.

Oświadczenie

My pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Dębnie nie zgadzamy się z postawionymi zarzutami wobec naszej Placówki, jakie zostały przedstawione w anonimowych listach skierowanych do starosty pilskiego Franciszka Tamasa i Tygodnika Pilskiego. Wielu z nas bardzo nie podoba się taki sposób rozstrzygania spraw naszego środowiska pracowniczego i wciąganie nas do tak żenujących personalnych rozgrywek. Sytuacja jest nadzwyczajna i wymaga reakcji z naszej strony (pracowników), zwłaszcza że pojawiła się w mediach informacja o anonimowym niezadowoleniu pracowników i oskarżeniu wobec naszych przełożonych. Tego typu zagrywki wystawiają na szwank dobre imię naszego Domu i stawiają nas, pracowników Domu Pomocy Społecznej w Dębnie bez naszej zgody po jednej ze stron konfliktu pojedynczych osób. Nikt z niżej podpisanych pracowników nigdy nie czuł się i nie był zastraszany, obrażany ani mobbingowany przez dyrektora i głównego specjalistę do spraw merytorycznych naszej Placówki. Proszę nie dać się zwieść takiej formie protestu. Anonimowy list nie jest protestem i głosem niezadowolenia wszystkich pracowników naszej Jednostki. Dlatego jeszcze raz zdecydowanie nie zgadzamy się z postawionymi zarzutami godzącymi w dobre imię naszego Domu, nad którym wspólnie pracujemy od lat.

Pracownicy DPS w Dębnie

Pod oświadczeniem wystosowanym 25 lutego 2016 roku podpisało się ponad pięćdziesięciu pracowników DPS (nazwiska do wiadomości redakcji)[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rfh - niezalogowany 2016-03-10 13:18:43

    W zasadzie anonimów sie nie sprawdza ale dobrze jak sa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości