Reklama

Stowarzyszenie proponuje, rabin popiera

15/04/2014 00:00
W czasie wojny część macew z żydowskiego cmentarza potłuczono, a gruz wykorzystano do budowy fundamentów domów stojących wzdłuż torów przy ulicy Kilińszczaków. Dziś SIL Horyzont małymi krokami na nowo uświęca miejsce święte

Jastrowski kirkut z gąszczu chwastów przy pomocy młodzieży z dawnego Zespołu Szkół Technicznych w 2011 roku wydobyło Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Horyzont. Od tego czasu uczniowie przy okazji sprzątania świata każdego roku porządkują teren cmentarza. Regularnie jest on też wykaszany.

Mimo że próżno dziś szukać na terenie powiatu złotowskiego Żydów, kirkut najwyraźniej jest odwiedzany – niezbitym dowodem na to są kamyczki układane na nagrobkach. Umieszcza się je tam w dowód szacunku dla zmarłego, zamiast kwiatów czy zniczy, choć to zmienia się wskutek przenikania kultur. Przy jednym z nagrobków ktoś położył sztuczne róże.

Zwykła rzecz

Prace porządkowe, które odmieniły oblicze kirkutu, docenili nie tylko odwiedzający. Ambasador Izraela w Polsce wraz z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dowód uznania za ratowanie zabytków żydowskich przyznali Stowarzyszeniu dyplom honorowy „Chroniąc pamięć”.

Druga nagroda popłynęła z Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Kapituła konkursowa doceniła projekt Stowarzyszenia pod nazwą „400 lat wspólnej historii. Przeprowadzenie inwentaryzacji oraz prac porządkowych i upamiętniających cmentarz żydowski w Jastrowiu”.

 - Zrobiliśmy najnormalniejszą rzecz na świecie. Uświęciliśmy miejsce święte – mówi Krzysztof Dymek z Horyzontu, dodając, że mimo wszystko to, że ktoś zauważył ich wysiłek, cieszy. A motywacja? - Było mi wstyd, że mieszkam w mieście, w którym jedno z miejsc pochówku wygląda w taki sposób – wyjaśnia nasz rozmówca.

[[reklama]]

Z terenu cmentarza wywieziono kilka przyczep krzaków i gałęzi. Część macew została odsłonięta, część zapewne wciąż tkwi pod grubą warstwą igliwia i bluszczu. Czy jeszcze głębiej? Nie wiadomo, istnieje jednak teoria, że jastrowski kirkut mógł mieć charakter nasypowy, co oznacza, że kiedy zabrakło już miejsca na pochówki, możliwe, że na mogiły nasypano grubą warstwę ziemi, w której grzebano kolejnych zmarłych.

Za tą hipotezą przemawiać może fakt, że w szczytowym okresie liczba jastrowskich Żydów wyniosła ponad 500 (większość mieszkało w rejonie dzisiejszej ul. Jagiellońskiej), tymczasem obszar, na którym położony jest cmentarz, ma zaledwie 0,77 ha. Spotyka się taką praktykę na innych żydowskich cmentarzach, w przypadku Jastrowia jest to jednak wyłącznie hipoteza, na którą brak jednoznacznych dowodów.

Stojących macew jest w tej chwili kilkadziesiąt (napisy na części z nich wyryto w dwóch językach – hebrajskim i niemieckim). Kilka przewróciło się – nie wiadomo, czy siłą natury, czy siłą człowieka. Spod liści wystają też kilkucentymetrowe, połamane fragmenty nagrobków.


1. Jastrowie na przestrzeni wieków było miastem wieloetnicznym. Zamieszkiwali je Polacy, Żydzi, Szkoci, Niemcy i Cyganie
2. Gminę żydowską założono w Jastrowiu w 1610 roku, pierwsze wzmianki na temat Żydów pojawiają się jednak już w roku 1608
3. Jastrowska synagoga wybudowana została przy dzisiejszej ul. Jagiellońskiej. Plac pod jej budowę gmina żydowska nabyła w 1793 roku za 70 talarów. Obiekt spłonął w 1938 roku
4. W historii miasta ważną rolę odegrał Żyd Hirsh Ephraim Simon. W założonej przez niego fabryce „Tabakfabrik H.E. Simon” początkowo pracowało czternaście osób, po piętnastu latach załoga liczyła natomiast już sto czterdzieści osób (ok. 5% ogółu mieszkańców miasta)

Źródło: Inwentaryzacja przyrodnicza i rzeczowa zabytkowego cmentarza żydowskiego w Jastrowiu opracowana przez Krzysztofa Dymka i Piotra Kozłowskiego


Zmiany – ciąg dalszy

Uprzątnięcie terenu cmentarza, założonego prawdopodobnie w 1728 roku, było pierwszym krokiem. Drugim, póki co pozostającym w sferze planów, ma być ogrodzenie kirkutu. Nie siatką jednak, a, jak wyjaśnia Piotr Kozłowski, również członek Horyzontu, grabowym żywopłotem.

Jako że grunt, na którym znajduje się cmentarz, należy do skarbu państwa, a więc gospodaruje nim starostwo powiatowe, właśnie do niego Stowarzyszenie wystąpiło z wnioskiem o sfinansowanie przedsięwzięcia. Jak samorządowcy ustosunkują się do tej prośby?

Jak wyjaśnia starosta Ryszard Goławski na realizację przedsięwzięcia można mieć nadzieję, nie ma jednak mowy o żywopłocie, który – zdaniem naszego rozmówcy – nie sprawdzi się w roli ogrodzenia. Zdaniem starosty właściwszy będzie montaż siatki bądź ogrodzenia panelowego.


Kirkut pokazał nam Piotr Kozłowski

Komisja rabiniczna do spraw cmentarzy pochwaliła pomysł zabezpieczenia granic kirkutu. „Takie działania są dla nas niezmiernie ważne, gdyż mała społeczność żydowska w Polsce nie jest w stanie zająć się należycie utrzymaniem wszystkich cmentarzy, a w małych miejscowościach nie zachował się nikt z rodzin pochowanych, kto mógłby opiekować się grobami” - w liście do SIL Horyzont pisze naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

„W pełni popieram koncepcję projektu mającą na celu zabezpieczenie cmentarza żydowskiego w Jastrowiu i oznaczenie jego granic poprzez nasadzenie na jego skraju żywopłotu grabowego” - to inny fragment wspomnianego pisma. Czy uda się zrealizować kolejną z inicjatyw Stowarzyszenia? Dziś trudno przesądzać. Wszystko wskazuje na to, że tak, jednak nie w kształcie przez nie zamierzonym.

Patrycja Koplin


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości