Dziura w gardle, zaognione rany na stopach, trupy – takie obrazki zdobią teraz paczki papierosów. Mają odstraszać miłośników dymu tytoniowego.
Obrazki są różne: z dziećmi, z popielniczką, stopą, okiem, ale te mnie nie ruszają. Za to ruszają mnie trupy. Ani jednej paczki z trupem jeszcze nie kupiłam
– twierdzi Beata Warmke, kioskarka z Lipki. Od dymka uzależniła się jakieś piętnaście lat temu. Rzuciła raz, po operacji. Chwali się, że umie powstrzymać się od palenia w miejscach publicznych. Zwykle jednak uchyla drzwi kiosku i sztacha się z zadowoleniem.
Wypalam paczuszkę dziennie. O tych drastycznych obrazkach pamiętam tylko kiedy kupuję paczkę, potem zapominam
– mówi. Tylko o trupach pamięta, by je omijać.
Część jej klientów także przebiera w chorobach pokazanych na opakowaniach.
Najczęściej biorą oczy, popielniczki, te z dziurą albo dziećmi. To ich tak nie rusza mocno. Śmieją się nawet, że te ostatnie papierosy są dla dzieci. Chociaż śmiechu w tym nie widzę
– opowiada pani Beata. Zdjęcia na papierosach pojawiły się w maju, a jeszcze dziś nałogowcy komentują, że są ohydne.
Że trzeba by było rzucić, ale nikt tego nie robi
– dodaje kioskarka.
Pewnie jakaś choroba by musiała przyjść, wtedy by rzucili.
Dzień dobry. Etui na papierosy proszę
– do okienka w kiosku zagląda kobieta w średnim wieku. Wybiera to droższe, silikonowe za 19.20 zł. Są jeszcze takie po 80 groszy, ale papierowe i szybko się zużywają.
Nie odstraszają pani te zdjęcia?
– pytam.
Są drastyczne, ale pali się dobrze
– mówi, że o rzuceniu palenia nie myślała. Po to kupuje etui, by za dużo nad skutkami wdychania tytoniu nie rozmyślać.
Ten sam wybieg stosuje wielu palaczy. A sprzedaż etui rośnie.
Fajki z obrazkami weszły w maju, a etui pojawiły się pod koniec maja. Ktoś na tym kasę zrobił
– zauważa Beata Warmke, ale od razu przyznaje, że i jej z etui pali się przyjemniej.
– pokazuje futerał w kwiatki. U niej kupują je zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Choć panie nieco częściej. Może są nieco wrażliwsze na widok chorych i umierających ludzi. Być może.
Jest jedna pani w Lipce, na którą zadziałały wcześniejsze ostrzeżenia. Musiałam jej dawać paczkę bez „palenie zabija”. Nie chciała umierać przez papierosy
Reklama
– kobieta nie mówi, czy ta klientka skończyła z nałogiem na dobre.

Wyniki sondy przeprowadzonej niedawno na portalu
Wnioskując z sondy przeprowadzonej przez nas na portalu zlotowskie.pl nie ma skutecznego sposobu, by odstraszyć palaczy. Blisko trzy czwarte ankietowanych odpowiedziało, że drastyczne obrazy na opakowaniach papierosów i tytoniu nie są w stanie zniechęcić ich do palenia.
„Prawda jest taka, że gdy długoletni palacz dowie się, że ma raka płuc, to natychmiast rzuca palenie i nie ma z tym problemu, ale w większości przypadków jest za późno i kończy się śmiercią! Te obrazki na opakowaniach papierosów są odpowiednikiem obecnej władzy w Polsce – zastraszanie obywateli”
Reklama
– stwierdził Władysław. Inni komentujący uznali, że bardziej odstraszałaby podana dużymi cyframi cena papierosów (w przypadku pani Beaty to jakieś 450 zł miesięcznie, a pali także jej mąż). Znalazły się jednak także osoby, które dzięki nowej kampanii antytytoniowej zerwały z nałogiem.
„Mój synuś powiedział, że mam przestać palić, bo nie chce ,,takiej chorej mamy jak ci ludzie z paczek’’. I udało się”
– pochwaliła się Elza. I tego się trzymajmy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci co muszą palić niech palą . Ciężki nałóg do rzucenia. Ale szanujcie niepalących , nie palcie w miejscach do tego nieprzeznaczonych .
Ci co muszą palić niech palą . Ciężki nałóg do rzucenia. Ale szanujcie niepalących , nie palcie w miejscach do tego nieprzeznaczonych .