Reklama

Strażnicy opuścili rynek

19/12/2015 18:30
Strażnicy miejscy nie zbierają już opłat targowych. - Są potrzebni w innych miejscach – mówi burmistrz Adam Pulit. Rynkiem zajmuje się „gospodarz”

Pobieranie opłat targowych zajmowało Straży Miejskiej Złotowa gros czasu. Na targowisku komendant Ryszard Macanko i jego zastępca Marek Narloch spędzali dwa dni w tygodniu. Do tego zajmowali się też kontrolą stref płatnego parkowania. Na inne zadania, jak choćby kontrolę tego, czym złotowianie palą w piecach, nie mieli wiele czasu. Zwłaszcza, że pracują do 15:00. - Strażników powinno być więcej. Dwóch nie jest w stanie ogarnąć wszystkich spraw porządkowych w mieście. Zwłaszcza, że odliczając rynek, są w pracy trzy dni w tygodniu – wielokrotnie mówił radny Rady Miejskiej Złotowa Roman Głyżewski.

Reklama

Od 1 grudnia P. Graczyk ma na głowie nie tylko SPP, ale też targowisko miejskie. Grudzień jest dla niego czasem sprawdzianu

27 listopada burmistrz Złotowa wyszedł naprzeciw tym oczekiwaniom. Adam Pulit stworzył w urzędzie stanowisko gospodarza targowiska. - Jest to pracownik, który przejął już zadanie pobierania opłat i pilnowania porządku na rynku. Zależy mi na tym, aby na targowisku byli zadowoleni zarówno sprzedawcy jak i kupujący, bo targowisko miejskie jest ważnym punktem w naszym mieście, o dużej tradycji – włodarz uzasadnia swoją decyzję.

Reklama

Gospodarzem został Piotr Graczyk. Jest to pracownik magistratu, który od ponad dwóch lat zajmuje się kontrolą stref płatnego parkowania. Umowę o pracę z miastem ma do końca tego roku. - Będzie to dla niego okres próby. Jestem jednak przekonany, że to rozwiązanie zda egzamin – twierdzi burmistrz Pulit. - W razie kłopotów na rynku straż miejska będzie go tam wspomagać – dodaje. Strażnicy będą też zastępować P. Graczyka podczas jego nieobecności.

Straż ekologiczna

Czym zająć ma się Straż Miejska w Złotowie? - Straż ma wiele ustawowych obowiązków. Zależy mi na lepszym ich wypełnianiu, a w szczególności większej kontroli przestrzegania przepisów porządkowych i zadań związanych z ochroną środowiska. Chodzi między innymi o to, aby sprawniej reagować na problem zadymionego miasta, sprawdzać czym ludzie palą w piecach. Niestety nadal mamy też sygnały o nielegalnym odprowadzaniu ścieków. Tym trzeba się lepiej zająć– mówi włodarz Złotowa. Jednocześnie Adam Pulit zapewnia, że nie zamierza zwiększać ilości strażników. Jego zdaniem zmiana priorytetów wystarczy, by straż była bardziej widoczna w mieście. I skuteczniejsza.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xyz - niezalogowany 2015-12-30 02:15:30

    A mnie bardziej wkurzają palacze zaśmiecający petami podwórka i zatruwający sąsiadom powietrze i płuca, zwłaszcza w dusznym blokowisku. W porównaniu z tym kupy są nieszkodliwe – nawóz dla trawy i tyle – oby tylko nie na placach zabaw …

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Do Anny - niezalogowany 2015-12-29 13:05:02

    Najlepiej z problemem iść bezpośrednio do radnych ( od tego są) , bo jeżeli temat przedstawi burmistrz, to mu go znowu złośliwie oprotestują .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2015-12-22 03:33:45

    Rynek jest usytuowany w dobrym miejscu. Jest tam od wielu lat i tam powinien pozostać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama