Wodzirej - Grzegorz Peksa. Tuzy sportów siłowych, takie jak Ireneusz Kuraś, Tyberiusz Kowalczyk, Sławomir Orzeł zawitały po raz drugi do Złotowa. Publiczność na brak emocji narzekać nie mogła
2 czerwca w Złotowie, w ramach Agrotargów, na obiektach CKZiU rozegrany został Puchar Polski Strongmenów. Publiczność już długo przed zawodami szczelnie wypełniła plac. O godz. 14:30 do boju ruszyli siłacze. [[reklama]] Zawodnikami rezerwowymi (w razie odniesienia kontuzji przez zawodników uprawnionych do zawodów) zostali pół żartem, pół serio Przemysław Maliszewski i Tomasz Fidler. Turniej prowadził strongmen, showmen Grzegorz Peksa w asyście Honoraty Kaczorowskiej. Siłacze zmagali się m.in. z przeciąganiem samochodu na drugą stronę, martwym ciągiem, spacerem farmera. Do zawodów wciągnięci zostali przez prowadzącego zawody i panowie, i panie. Wśród kobiet blisko zwycięstwa była niezmordowana Barbara Chodera, ale koniec końców pani Barbara musiała uznać wyższość młodszej koleżanki. Było wielkie show, zabawa, bo strongmeni przyciągają dużą rzeszę ludzi. Dodatkowym utrudnieniem w zmaganiach siłaczy był spory upał. Każdy jednak walczył o jak najlepszy wynik indywidualny. Nikt się nie oszczędzał. Najsilniejszym człowiekiem na Ziemi Złotowskiej został Sławomir Orzeł (29 pkt.), za nim uplasował się Marcin Wlizło (26 pkt.), trzeci był Tyberiusz Kowalczyk (25,5 pkt). Dodatkowo ufundowano nagrodę dla najsympatyczniejszego zawodnika. Otrzymał ją Grzegorz Peksa, który odebrał okazały puchar z rąk Stanisława Chmielewskiego, wsiadł do żółtego hummera i odjechał. Głównym organizatorem zawodów było Starostwo Powiatowe w Złotowie.
Karol Zabel
[[gal=717]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze