Rada Miejska Złotowa zajęła na ostatniej sesji pozytywne stanowisko w sprawie powołania w mieście domu kultury. Nie zabrakło jednak dyskusji.
Miała ona miejsce zarówno podczas sesji, jak i poprzedzających ją komisji. Część radnych oceniła, że oczekiwanie od radnych takiej decyzji w tak szybkim czasie nie jest właściwe. Radny Krzysztof Żelichowski stwierdził wręcz, że burmistrz znowu chowa się za radą, od której oczekuje się stanowiska, podczas gdy o koncepcji nic nie wiadomo. Władze miasta posługują się dwoma argumentami: ożywienia życia kulturalnego organizowanego przez nową instytucję, a także prawidłowym finansowaniem tej działalności przy jednoczesnej możliwości zabiegania o zewnętrzne dofinansowania, do czego niezbędnym ma być funkcjonująca niezależnie placówka.
Na stwierdzenie radnego Żelichowskigo o tym, że burmistrz ponownie chowa się za radą Stanisław Wełniak przyznał, że procedura jest właściwa – najpierw to rada powinna zająć stanowisko. Dodał jednak, że radni powinni mieć więcej czasu na przeanalizowanie takiej możliwości, a ze względu na ważność sprawy i decyzji powinni wręcz ją skonsultować z wyborcami. Tym bardziej, że procedura ma trwać miesiącami, stąd kwestionował potrzebę zajmowania stanowiska już na grudniowej sesji.
– To jest istotna zmiana dotycząca całej gamy funkcjonowania gminy – mówił o zakresie struktury, która ma ulec zmianie, a która obejmuje nie tylko kulturę, ale też sport i turystykę. Ze stwierdzeniem o potrzebie konsultowania sprawy z mieszkańcami nie zgodzili się radni Stanisław Wojtuń i Roman Głyżewski.
Z kolei radni Henryk Golla i wspomniany Żelichowski podkreślali, że od radnych oczekuje się stanowiska w sytuacji, gdy burmistrz nawet szczątkowo nie zarysował wizji tego, w jakim kierunku mają pójść zmiany.
– Praktycznie nic nie wiemy – mówił Żelichowski, dotykając m.in. kwestii finansowych i kadrowych. Gdy podczas komisji radny stwierdził:
– co ze sportem? Druga instytucja musi powstać – od wiceburmistrz padła odpowiedź, że nie jest to konieczne, bo instytucja kultury może mieć w swojej strukturze również sport. Na te słowa radni zareagowali ironicznie, oceniając, że taka forma zmiany w praktyce niczego nie wniesie, zmieni się tylko szyld. Małgorzata Chołodowska zaznaczyła, że propozycji nowej formy może być kilka.
– Zanim to zrobimy, musimy mieć coś w formie przyzwolenia rady – dodała.
Małgorzata Chołodowska argumentowała w trakcie jednego z posiedzeń komisji, że propozycja powołania domu kultury pojawiała się kilkakrotnie w okresie poprzedniej kadencji. Dodała, że dwóch kandydatów spośród trzech startujących w ostatnich tygodniach w konkursach na dyrektora Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej również proponowało taką zmianę. W ocenie władz miasta instytucja będzie znacznie lepiej funkcjonować posiadając własną gospodarkę finansową.
W trakcie sesji radny Łukasz Piosik ocenił, że powołanie instytucji kultury jest niezbędne. Stanisław Wełniak dodał, że uzasadnienie zajęcia stanowiska jest mało wiarygodne, jeżeli podstawą tego, że struktura nie może funkcjonować w obecnym układzie organizacyjnym jest to, iż przeszkadzają temu kwestie dotyczące finansów. Podkreślił, że przez lata funkcjonowania ZCAS–u nie było w tym względzie zastrzeżeń kierowanych przez Regionalną Izbę Obrachunkową, która kontroluje publiczne finanse.
– Wiele rzeczy może być zgodnych z przepisami, co nie znaczy, że coś funkcjonuje właściwie i efektywnie – odpowiedział Piosik. Burmistrz dodał, że RIO od dawna informowała władze miasta, że jest to prowadzone nieprawidłowo.
– Ale naszą rolą było to, żebyśmy nie wplątali gminy i samorządu, w finansach publicznych, na minę. Dlatego działamy na takiej protezie, że ja z panią skarbnik podpisuję każde wydarzenie kulturalne. To nie jest normalne, żebym podpisywał każdy mniejszy i większy koncert – dodał, że pracownicy w urzędzie zajmują się rzeczami, których nie powinni robić.
Pozytywnie funkcjonowanie ZCAS oceniała radna Mariola Wegner stwierdzając, że wprowadzenie zmian nie musi być tak rewolucyjne. Z kolei Krzysztof Koronkiewicz dodał, że poprze stanowisko rady, da zielone światło do utworzenia domu kultury, ale tylko pod warunkiem, że rzeczywiście dojdzie do rozdzielenia działalności między nową instytucją a ZCAS–em. Podkreślił, że władze miasta mają na bieżąco informować radnych o poczynaniach w tej sprawie. Rada wyraziła wolę utworzenia domu kultury niejednogłośnie. Stanowiska nie poparli Mariola Wegner i Stanisław Wełniak.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Również jestem za rozdziałem kultury od sportu, ale jak widać jakiegoś konkretnego pomysłu burmistrz na to nie ma. Najpierw cyrki z kolejnymi konkursami na dyrektora ZCAS, a teraz ma byc oddzielna instytucja kultury, ale nikt nie ma koncepcji.
A co było by w tym domu kultury?. Ilu instruktorów, jakie sekcje, ilu ludzi zatrudnionych?. Kto za to zapłaci. Za zcas i dom kultury..
Kiedyś był dom kultury i osobno funkcjonował ośrodek sportu i rekreacji. Jak doszło do tego,że zlikwidowano dom kultury i powołano do życia taki stwór jak zcas? Kto dał na to zgodę?
A ci z aa co robią nic nie robią i biorą pieniądze.
Aa po pierwsze: nie jest od kultury, po drugie: na szczęście nie było potrzeby, aby "Gość" wyżej musiał korzystać z pomocy aa, choć nigdy nie wiadomo... kiedy to nastąpi. To wtedy się przekona...
No i macie, kolejna dyskusja nad tym co zmienić aby nic nie zmienić. Toć to co przedstawiono w felietonie i jeżeli tak przebiegała dyskusja to pokazuje jaki po tym bełkocie będzie efekt dalszego działania. Po tym co pokazano nie trudno domyśleć się że G8 nie odeszło lecz wróciło z potrójną siłą. Nie wiem co o tym myśleć ale dwa miesiące temu mówiono że upływającą kadencja była torpedowania przez tych radnych a teraz co się zmieniło. Samodzielny Dom Kultury i nowoczesne kino w Złotowie jest potrzebne bo obecny ZACS uzależniony od władz miasta jest atrapą ograniczonych klas szkolnych dla dzieci i młodzieży która próbuje na siłę rozwijać swoje talenty. Pytam co wspólnego z Domem Kultury ma związek AA czy Kombatancki i inne. Dom Kultury powinien służyć wszystkim mieszkańcom i ich rodzinom. Obecnie tak nie jest no ale jak też widać chyba tak pozostanie.
A co na to wszystko wypachniona i wymalowana Aldona? Nic? Tak myśiałem.
Niech zarządza ten kto ma wizje, pomysły i jest kreatywny. Uważam że powinna być bogata oferta dla złotowian, kino dla dorosłych, sobotnie poranki kinowe dla dzieci, gry i zabawy, kółka taneczne i twórcze, spotkania dla grona osób starszych a przede wszystkim jak już jest coś organizowane to powinno być ogłoszone wcześniej chociażby w lokalnej prasie a nie że dowiadujemy się po czasie że coś było. Tyle z mojej strony.
Żeby zwolnić dyrektora Pawła Behrenta zlikwidowano Dom Kultury?Żeby zwolnić dyrektora Andrzeja Maja rozdzielono szkołę Nr 2?Jeśli coś pomyliłem proszę dziennikarza o sprostowanie.
A co Żelichowski z księżyca spadł? Dobrze mu radny Wełniak odpowiedział ale nie tak do końca,że radni musza mieć czas do namysłu. V-ce Burmistrz przypomniała radnym i słusznie,że temat utworzenia Domu Kultury w Złotowie był już poruszany w poprzednich kadencjach.Żelichowski wtedy myślał ??? Dom Kultury musi powstać właśnie z taką nazwą bo domagają się tego mieszkańcy miasta i okolic.Piętro obecnego kina, można powiększyć o nowy budynek na filarach stojący,gdzie obecnie rabata z kwiatami.Duża sala taneczna z bufetem,takim jak ma Wigor.każda impreza z kucharką i kelnerką. Nad salą kinową zdjąć dach i zrobić dwa piętra balkonów ,takich jak mają teatry w dużych miastach.Boczne ściany nie mogą być puste.Na zewnątrz dobudować korytarz z dobrą ewakuacją,kilka schodów szerokich na ulicę. Tomasz budowniczy.,myślę,że zrobiłby to ale kosztorys musi zrobić dobry specjalista nie ze Złotowa.
Radny St. W. będzie bronił zcasu jak niepodległości, bo nie po to kiedyś jako burmistrz likwidował dom kultury, żeby się teraz przyznać do błędu. A popierają go wyłącznie swoi, przede wszystkim radna echo.
Prawie Wszyscy z laptopami i jeden z kartką
Ten z kartką cosik wyduma,z laptopami nic nie wymyślą bo na google nie ma podpowiedzi,a sami są" słabogłowi".
Również jestem za rozdziałem kultury od sportu, ale jak widać jakiegoś konkretnego pomysłu burmistrz na to nie ma. Najpierw cyrki z kolejnymi konkursami na dyrektora ZCAS, a teraz ma byc oddzielna instytucja kultury, ale nikt nie ma koncepcji.
A co było by w tym domu kultury?. Ilu instruktorów, jakie sekcje, ilu ludzi zatrudnionych?. Kto za to zapłaci. Za zcas i dom kultury..
Kiedyś był dom kultury i osobno funkcjonował ośrodek sportu i rekreacji. Jak doszło do tego,że zlikwidowano dom kultury i powołano do życia taki stwór jak zcas? Kto dał na to zgodę?