Reklama

Super spotkanie

23/10/2012 00:00
Ile posiłków dziennie je, według badań, 8-latek? Co to jest syndrom glonojada i pacynki ? Jak nauczyć dziecko samodzielności - Dorota Zawadzka odwiedziła łobżenickie przedszkole

Telewizyjna Super Niania przyjechała do Łobżenicy w minionym tygodniu. Temat popołudniowego spotkania: „Jak konsekwentnie postępować z dzieckiem” przyciągnął zarówno rodziców, jak i nauczycieli mających codzienny kontakt z najmłodszymi. Jak Zawadzka mówi sama o sobie, pracę z dziećmi rozpoczęła dużo wcześniej od udzielania porad z ekranu telewizora. Jako psycholog rozwojowy ma za sobą 30-letnie doświadczenie na polu przedszkoli i szkół podstawowych.

[[reklama]]

Część tej wiedzy chciała przekazać także w Łobżenicy. – Czy wiedzą państwo, co to jest syndrom glonojada? - zapytała, wywołując na twarzach cień zastanowienia. – To dziecko przyklejone do szyby, patrzące, jak odchodzi, zostawiając je w przedszkolu, jego mama, która też do końca nie może pogodzić się z rozłąką. Wygląda to dramatycznie i pewnie wywołuje masę niepotrzebnych, traumatycznych przeżyć. Problemem nie jest nowe miejsce, ale właśnie to rozstanie – tłumaczyła. Zdaniem Super Niani dzieci powinno się uczyć przebywania z osobami nie tylko z najbliższego otoczenia. – Zostawienie dziecka pod opieką np. koleżanki nauczy je samodzielności i sposobu kontaktowania się z ludźmi. Podobne przykłady dotyczyły umiejętności ubierania się i tu pojawił się termin „dzieci pacynki” czyli takie, za które wszystko robią rodzice. Dorota Zawadzka radziła, aby nadmiernie nie pomagać dziecku. – Jeśli w wieku 5 lat ubieranie zajmuje mu godzinę, to w wieku 8 lat będzie się ubierało już w kilka minut. Warto dać mu ten czas, nie wyręczając go we wszystkim - mówiła. Trzeba też zwracać uwagę na codzienne zachowania całej rodziny, bo to one w największym stopniu kształtują młodego człowieka. Z obserwacji Super Niani wynika, że w polskich domach zaczyna brakować stołów, przy których cała rodzina może zjeść wspólnie posiłek. - Jemy przy lodówce, przed telewizorem, na kanapie, a dzieci nas obserwują i kopiują nasze zachowania – tłumaczyła. Wspomniała, że w jednym z odcinków swojego programu miała do czynienia z chłopcem, który cały dzień spędzał wpatrzony w telewizor. - Mama karmiła go, jednak on, będąc skupionym na oglądaniu, owszem, zjadał posiłek, ale jego mózg nie odnotowywał tego faktu. Efekt był taki, że za godzinę dziecko znów było głodne – opowiadała, dodając, że z badań wynika, iż dzieci do 8 roku życia jedzą nawet 13 posiłków dziennie, a powinny maksymalnie 5.

Podobnie sprawa ma się z serwowanym menu. – Często słyszę od mam: moje dziecko nie je warzyw i owoców - pytam wtedy, a pani z mężem jedzą? Dziecko obserwuje, czym żywią się rodzice i chce jeść to samo. Jeśli na talerzu taty będzie tylko mięso z grilla, ono też je zje – jeśli znajdą się tam warzywa i owoce też ich spróbuje - mówiła. Zaznaczyła, że ważne jest, aby nie mielić najmłodszym wszystkiego na bezkształtną papkę i nie karmić łyżeczką do 10. roku życia. Przykładów pytań i odpowiedzi było dużo więcej. Najważniejsze wskazówki? Aby nadmierną nadopiekuńczością niechcący nie zrobić dziecku krzywdy i aby nie zapominać w rodzicielstwie o sobie. O własnych marzeniach, planach, o własnym czasie wolnym. – We wszystkim musi być równowaga – radziła w Łobżenicy Dorota Zawadzka.


Sz. Chwaliszewski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości