Łobżenica będzie mieć swojego świętego patrona, a dokładniej patronkę. Zostanie nią matka Maryi i babcia Jezusa, czyli święta Anna
Wolę, by to właśnie ta święta patronowała Łobżenicy, podczas ostatniej sesji Rady Miasta podjęli łobżeniccy rajcowie. Pomysł poparł też burmistrz Eugeniusz Cerlak i jego zastępca Tadeusz Perliński. Skąd jednak wzięła się ta idea? Co taki patronat może przynieść miastu? Kim była i jaki żywot wiodła święta Anna oraz jak wielbiono ją w Łobżenicy przed wiekami? Prawie jak w Poznaniu
- Pomysł wyszedł ode mnie. Chciałem się nim podzielić już od dłuższego czasu i sądzę, że 700-lecie miasta to dobry moment, by takie projekty wprowadzać w życie. Wcześniej nie zawsze była ku temu okazja, teraz jest dobra atmosfera i pełna mobilizacja do działania.[...] Łobżenica jest bardzo starą miejscowością. Początki parafii katolickiej sięgają tu 1141 roku i właściwe od tamtych czasów do dzisiaj trwa kult św. Anny - mówi przewodniczący rady Edward Starszak.
Pomysł poddany został konsultacjom w radzie, która nie wniosła zastrzeżeń. Dyskutowano o nim również z ks. Karolem Glesmerem, proboszczem łobżenickiej parafii, który wydał wymaganą prawem kanonicznym opinię.
[[reklama]]
- To, że miasta mają swoich świętych patronów nie jest niczym nadzwyczajnym i w żaden sposób nie należy tego mylić z jakimś miastem wyznaniowym, zdominowanym przez katolików. Przyznaję jednak, że pierwszy raz mi się zdarzyło opiniować taki wniosek. Ale skoro Poznań może mieć za patrona św. Marcina, dlaczego my nie możemy mieć św. Anny? Tym bardziej, że jej postać jest bardzo mocno wpisana w historię tego miasta.– stwierdza ks. Karol.
Do ks. Jana Tyrawy, biskupa diecezji bydgoskiej, z łobżenickiego magistratu wysłana została dokumentacja zawierająca stanowisko proboszcza, uchwałę intencyjną rady i list intencyjny burmistrza Eugeniusza Cerlaka. W uzasadnieniu tego ostatniego czytamy m.in.: „Nadanie tytułu patronki Łobżenicy św. Annie to dowód uznania dla kilkudziesięciu pokoleń mieszkańców podczas obchodzonego w bieżącym roku jubileuszu 700-lecia uzyskania praw miejskich”.
Dokumenty przedstawione zostaną teraz na Konferencji Episkopatu Polski i trafią dalej do Stolicy Apostolskiej, gdzie zapadnie decyzja, czy Łobżenica zostanie uznana za miasto, nad którym czuwać będzie św. Anna, czy nie. Wynik starań zostanie przedstawiony łobżenickiemu urzędowi miejskiemu przez władze kościelne.
- Taki proces może trwać trochę czasu. Na pewno nie będzie to tydzień albo dwa, a raczej kilka miesięcy. Ufam, że wszystko wyjaśni się jeszcze przed głównymi, czerwcowymi obchodami 700-lecia. – komentuje E. Starszak.
Przewodniczący rady dodaje też, że...
To tylko fragment artykułu Szymona Chwaliszewskiego z AL 12/2014, s. 35
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze