Dla wychowanków łobżenickiego ZPW–u jest nią zdobycie zawodu. W szkolnych warsztatach mogą nauczyć się m.in. mechaniki pojazdowej. Niedawno zyskali do tego cenne, bo warte 15 tys. zł pomoce dydaktyczne
Chodzi o trzy samochody, które trafiły do ośrodka w minionym tygodniu. Dwa fiaty stilo i peugeot 307 zostały zakupione w polskich salonach i najpierw były użytkowane w policji na terenie województwa wielkopolskiego, jako nieoznakowane radiowozy. Jak to się stało, że trafiły do Zespołu Placówek Wychowawczych w Łobżenicy?
– Nauka w zawodzie mechanik pojazdów samochodowych została wprowadzona w naszej placówce w 2015 roku – mówi Piotr Orzeł, wicedyrektor ZPW w Łobżenicy ds. dydaktycznych. Dodaje, że wcześniej można było zyskać tam fach ślusarza (kierunek nadal prowadzony), tokarza czy spawacza.
– W warsztatach spod ręki wychowanków i ich opiekunów wyszło przez lata sporo konstrukcji metalowych, które można spotkać w regionie. Od kładki dla pieszych na Łobżonce, przez odnowiony zabytkowy jaz, tablice oznaczające bulwar 700–lecia Łobżenicy czy liczne ogrodzenia posesji – mówi P. Orzeł. Wskazuje, że od 2019 roku, gdy powrócił do pracy, czynił starania, by baza do nauki zawodu mechanika była równie dobra jak w przypadku warsztatów ślusarskich.
– Od sponsorów otrzymaliśmy używane części – podzespoły samochodu takie jak silniki, skrzynie biegów, elementy zawieszeń. To pozwalało na prowadzenie kształcenia, jednak chcieliśmy, by nasi wychowankowie mogli pracować tak jak w prawdziwym warsztacie, obsługując prawdziwe samochody. Diagnozować i usuwać usterki w realnym środowisku, by mieli bazę do nauki – stwierdza Piotr Orzeł. Niewiele osób wie, że w warsztacie ZPW można serwisować auta.
– Nauczycielami zawodu są mechanicy, którzy prowadzili wcześniej swoje zakłady. Dotychczas przeprowadzaliśmy np. wymiany części i płynów eksploatacyjnych w naszych dwóch renault trafic. To było jednak zbyt mało – dodaje wicedyrektor ds. dydaktycznych.
Starania o pozyskanie aut do nauki w 2019 roku nie zakończyły się sukcesem. W tym roku stosowne wnioski zostały ponowione.
– W bezkosztowym przejęciu samochodów, należących do Skarbu Państwa, pomogli nam przedstawiciele Samorządu Województwa Wielkopolskiego, za co im dziękujemy. Współpraca w tym zakresie bardzo dobrze układała się także z Komendantem Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Nasz pomysł został pozytywnie przyjęty również w kuratorium – mówi Piotr Orzeł.
Cała procedura trwała kilka tygodni. Wytypowane samochody zostały wycofane z policyjnego przetargu. Oba fiaty stilo zostały wyprodukowane w 2005 roku i mają pod maską ten sam silnik benzynowy o pojemności 1600 ccm i mocy ponad 100 koni mechanicznych. Peugeot 307 SW zjechał z taśmy produkcyjnej w roku 2007. Pod maską także drzemie w nim jednostka benzynowa o pojemności 1600 ccm i 110 KM. Ich wartość rynkowa w ocenie rzeczoznawcy została określona na łącznym poziomie 15 tys. złotych.
– Dwa z tych samochodów nadają się do uruchomienia. W trzecim brakuje komputera sterującego pracą silnika. Żadne z aut nie przejechało więcej niż 170 tys. km. Ich ogólny stan techniczny oraz blacharsko–lakierniczy jest dobry – mówi Piotr Orzeł. Dodaje, że pojawienie się wozów na warsztatach wywołało poruszenie wśród wychowanków.
– Czekali na ten moment. Gdy tylko auta zjechały z lawety, zajęli się nimi. Samochody zostały dokładnie umyte i odkurzone. W jednym z nich chłopcy już naprawili niedziałające elementy, takie jak światła, elektryczne podnoszenie szyb czy radio – wskazuje dyrektor ds. dydaktycznych. Dodaje, że wozy, przez to, że mają silniki benzynowe, pozwolą przygotować wychowanków do egzaminu zawodowego, zdawanego także w zakresie obsługi jednostek tego typu.
– Chcemy przywrócić sprawność tym samochodom, jednak nie będą one zarejestrowane i nie będą mogły poruszać się w ruchu ulicznym – podkreśla P. Orzeł.

Wcześniej te auta służyły w policji
– Zdobycie zawodu to szansa dla tych chłopaków, którzy nie mają w życiu łatwo. Fach w ręku to dla nich możliwość, by w przyszłości zarobić na swoje utrzymanie w uczciwy sposób. Jesteśmy zdania, że należy im się coś od życia, stąd m.in. starania o doposażenie szkolnych warsztatów – mówi Szczepan Rybacki, p.o dyrektor ZPW w Łobżenicy. Dodaje, że wbrew ostatnim doniesieniom medialnym sytuacja w ZPW jest dobra.
– Chłopcy czują się bezpiecznie. Czynimy starania, by czuli się jeszcze bezpieczniej. W warsztatach zamontowany będzie monitoring. Ponadto kadra czyni bardzo dużo działań wychowawczych, by realizować wszystkie przyjęte założenia. Często dopiero tutaj chłopcy mogą liczyć na wsparcie osób dorosłych – mówi p.o. dyrektora Sz. Rybacki. Wskazuje, że od kilku dni głównym tematem w internacie placówki są pozyskane auta.
– Mamy trzy klasy mechaników. Każda klasa opiekuje się jednym samochodem. Chłopcy uczą się w ten sposób odpowiedzialności. Mają także perspektywę, są dowartościowani. Wiedzą, że jeżeli czegoś się u nas nauczą, a mają ku temu możliwości, to zaprocentuje w ich dalszym, dorosłym życiu. Ponadto współpracujemy z WORD w Pile, przez co nasi wychowankowie mają także możliwość zdobycia prawa jazdy kategorii B – mówi dyrektor ds. wychowawczych.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zaje....sta inicjatywa i pomysł. Jestem jak najbardziej ZA, taką edukacją. Tak trzymać. To jest przyszłość.Pozdrawiam
Pozdrawiam jestem tego samego zdania :)
jak edukują pokazali w zeszłym roku katując wychowanków.....
Pięknie coś pozytywnego od dłuższego czasu! Teraz młodzież powinna uczyć się tego co potrzebne. Mamy w większości cioty wychowywane mama da tata da po co się uczyć no i te lewackie e-lekcje. Brawo Łobżenica!;)
tylko kto edukuje w tej placówce???? sami specjaliści Ha Ha Ha!!!!!
A dlaczego wraz z wychowawcami, którzy mają praktykę, nie prowadzą warsztatu usługowego? Wtedy mogliby spotykać się z różnymi przypadkami i nauczyć się wiele więcej. Trochę tego nie kumam.
No specjalistów to mają
A co tu kumać stara śpiewka.... Chcą zatrzeć smród jaki był w zeszłym roku jak lali i znęcali się nad podopiecznymi to załatwili 3 złomy i jest promocja!!!!!!!!!!! Przypominają się czasy komuny!!! Z resztą ten pan na zdjęciu nie tęskni do PZPR?????
Ha czegoś nie kumam aut coraz więcej więc na złomie również dlaczego nie można przekazac jakoś aut złomowanych na cele dydaktyczne przecież są egzemplarze w bardzo dobrym stanie
Tu chodzi o efekt propagandowy. Spójrz na pana ze zdjęcia,,, Panie kierowniku co robił pan w stanie wojennym?????
Zaje....sta inicjatywa i pomysł. Jestem jak najbardziej ZA, taką edukacją. Tak trzymać. To jest przyszłość.Pozdrawiam
Pozdrawiam jestem tego samego zdania :)
jak edukują pokazali w zeszłym roku katując wychowanków.....