Reklama

Szkoły rozwiązane

23/11/2012 00:00
Jakie oszczędności będziemy mieli z tytułu utworzenia CKZiU, według jakiego klucza w przyszłości przeprowadzane będę redukcje etatów, czy Wiesław Pachocki może obiecać, że w ciągu najbliższych lat żadna ze szkół wchodzących w skład Centrum nie zostanie zlikwidowana? - w trakcie sesji rady powiatu padały bardzo konkretne pytania

Klamka zapadła – mimo sprzeciwu, któremu wyraz w swoich wystąpieniach dali biorący udział w sesji goście, w większości radni opowiedzieli się za uchwałami w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Elekro-Mechanicznych, Zespołu Szkół Rolniczych, Zespołu Szkół Spożywczych oraz Zespołu Szkół Technicznych. Podczas środowej sesji podjęto również uchwały w sprawie utworzenia Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, Centrum Kształcenia Ustawicznego, Centrum Kształcenia Praktycznego oraz Ośrodka Dokształcania i Doskonalenia Zawodowego. Najpierw jednak dyrektor wydziału oświaty w starostwie powiatowym, Wiesław Pachocki, obszernie omówił sytuację w jakiej znalazła się powiatowa oświata. Przedstawiony przez niego rachunek ekonomiczny nie pozostawił złudzeń – powiat dokłada olbrzymie pieniądze. Na dzień dzisiejszy wydatki na oświatę i wychowanie uplasowały się na poziomie ponad 28 mln 600 tys. zł, subwencja oświatowa zamknęła się natomiast w kwocie ponad 26 mln 700 tys. zł, co oznacza, że z powiatowej kasy trzeba było dodatkowo wysupłać blisko 2 mln zł – a mamy dopiero listopad.
[[reklama]]
-Panie skarbniku, czy w obecnej sytuacji dotrwamy do końca kadencji – z gorzkim uśmiechem pod koniec sesji pytał radny Andrzej Pietrzak. -Jeśli nie zdarzy się cud, to nie dotrwamy do końca przyszłego roku – nie pozostawiając złudzeń odpowiedział Grzegorz Piękoś.

Prośba prosto z serca

W punkcie, w którym zawarła się informacja m.in. na temat sytuacji w szkołach ponadgimnazjalnych i w placówkach oświatowych do głosu dopuszczeni zostali goście. Jako pierwszy miejsce przy mównicy zajął przewodniczący krajeńskiej rady gminy, wieloletni nauczyciel, Piotr Jończyk. -ZSS nie powinien wchodzić w CKZiU. Według nas decyzja o włączeniu naszej szkoły do Centrum zapadła zbyt szybko – mówił radny, podkreślając, że zdaje sobie sprawę z tego, iż jego utworzenie jest sposobem na rozwiązanie trudnej sytuacji finansowej, wciąż obstawał jednak na stanowisku, że placówka w Krajence powinna być z tego procesu wyłączona. P. Jończyk, powołując się na treść listu otwartego, który w ręce radnych skierowała rada pedagogiczna ZSS, apelował o ponowne rozważenie tej kwestii. Podobne stanowisko prezentował od lat związany z regionalną oświatą Zdzisław Pasymowski. -Bardzo proszę państwa radnych, z serca proszę, aby jeszcze raz przemyśleć tę decyzję – mówił podkreślając, że absolwenci krajeńskiej placówki pełnią dziś najwyższe urzędy – na myśli miał zastępcę komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, który współpracuje ze szkołą, nadbryg. Marka Kowalskiego. -Proszę pamiętać o Krajence – prosił radnych – zrobimy wszystko co można, by pozyskać pieniądze. –ZSS to szkoła, która buduje tożsamość Krajenki – już później mówił burmistrz Stefan Kitela, tak jak jego poprzednicy, optujący za – jak to określił – daniem placówce szansy. –Doskonale wiemy, że CKUiZ może powstać na bazie 3 szkół. Przyłączam się do apelu panów Jończyka i Pasymowskiego, aby dać szansę ZSS – mówił. S. Kitela sugerował również, że w dużym, nowoczesnym budynku zespołu szkół mogłoby zacząć funkcjonować gimnazjum, co i starostwu, i gminie przyniosłoby niewątpliwie korzyści – oczywiście w postaci finansowych oszczędności. –Nie podejmujmy decyzji pochopnie, zwłaszcza, że ZSS został dopisany do listy w ostatniej chwili – podsumował burmistrz Krajenki. –Odniosłem wrażenie, że wybory mają się odbyć jutro, i to właśnie w Krajence – chwilę potem powiedział G. Piękoś, dodając, że pojawiająca się w kontekście omawianego tematu gra na emocjach jest dla niego niezrozumiała.

Fundamenty mają zostać

Zanim głos zabrali kolejni uczestnicy sesji i zanim radni przeszli do głosowania nad uchwałami o rozwiązaniu poszczególnych zespołów szkół, W. Pachocki opowiedział o przesłankach przemawiających za utworzeniem Centrum oraz o podstawie prawnej, w oparciu o którą miałoby ono funkcjonować. Jak wyjaśnił dyrektor, pomysł pojawił się dopiero teraz, ponieważ możliwość utworzenia Centrum dały tegoroczne, wrześniowe zmiany w ustawie o systemie oświaty. Zaznaczył również, że rozwiązanie jest koniecznie, zespołów szkół nie można bowiem w centrum włączyć. –Żadnego typu szkół nie likwidujemy. – W. Pachocki uprzedzał pytania radnych i gości. -Rozwiązanie zespołów szkół podyktowane jest problemami z naborem – tłumaczył– […] Jeśli rozwiążemy zespoły szkół to chcemy budować nową jednostkę na tych zasobach, które mamy, osobowych i materialnych. W podobnym tonie wypowiadał się później starosta. -Chcę uspokoić atmosferę, żadnej szkoły nie likwidujemy – mówił Ryszard Goławski podkreślając, że jest wręcz przeciwnie – utworzenie centrum da możliwość koordynacji kierunków kształcenia. Za przykład podawał zawód technik logistyk – ostatecznie kierunek nie powstał – uczniowie podzielili się w efekcie czego żadnej ze szkół nie udało się dostatecznej ilości uczniów. Starostwa zwracał również uwagę na efektywność kształcenia. Nie może być tak, że po latach nauki uczeń nie zdaje matury. […] Jest to trudna decyzja, ale moim zdaniem nieodwracalna – mówił, dodając, że skarbnik już od 3 lat alarmował, że zmiany w zakresie oświaty muszą w końcu zajść, a prawo w końcu dało temu sposobność.
[[nowa_strona]]
Dyrektorze, zdeklaruj się

W trakcie debaty ze strony padło radnych wiele pytań. –Jakie oszczędności będziemy mieli z tytułu utworzenia Centrum? […] Co będzie z pracownikami administracji i obsługi – dociekał radny Jerzy Podmokły chcąc wiedzieć, czy redukcje, które prędzej czy później będą musiały nastąpić, zostaną przeprowadzone według jakiegoś klucza (np. proporcjonalnie w każdej ze szkół) czy będą zależały od uznania dyrektora. –Trzeba się zatroszczyć o ludzi – mówił. Radny zwracał również uwagę na fakt, że rozwiązanie od likwidacji placówek dzieli zaledwie mały kroczek. -Musimy to sobie uświadomić – wyjaśniał, dodając, że boi się, że za parę lat okaże się, że którąś ze szkół wchodzących w skład Centrum trzeba będzie wygasić, ponieważ będzie ona nieaktywna. Jak mówił, o przeprowadzenie takiej procedury nie będzie trudno - wystarczy wykreślić ze statutu zapis mówiący o lokalizacji jednostki w danym miejscu.

O kwestie finansowe pytał też okonecki radny, Romuald Duszara. - Czy osiągniemy korzyści majątkowe? Odpowiem – nie. Okaże się, że zaoszczędzimy jeden etat – mówił, uzmysławiając, że czy to będzie budynek centrum, czy zespołu szkół, sprzątać trzeba będzie tak samo. –To będą oszczędności jak u ministra Gowina – zaznaczył gorzko. –Panie dyrektorze Pachocki, czy na tej sali może nam Pan powiedzieć, że nie zlikwiduje się żadnej szkoły? – pytał R. Duszara. Korzystając z prawa głosu radny wyraził także dezaprobatę dla odbywającej się na linii starostwo-szkoły komunikacji. –Nie wyobrażam sobie, żeby tak to miało wyglądać – mówił, tłumacząc, że rozsyłanie do dyrektorów informacji o zamyśle utworzenia Centrum faksem, o 8.00 rano, i dawanie im jednego dnia na ustosunkowanie się do niej jest niedopuszczalne. –Przez takie sytuacje w szkołach w pierwszej kolejności liczą się nauczyciele, a nie uczniowie, i ja to rozumiem – bo to ich być albo nie być. Powinno być odwrotnie. […] Nie jestem przeciwnikiem utworzenia Centrum – zaznaczył R. Duszara, raz jeszcze zaznaczając jednak, że niepewność co do przyszłości zawodowej zaburza funkcjonowanie placówek.

W. Pachocki ustosunkował się do wszystkich zadanych mu pytań. Jeśli chodzi o liczbę etatów, dyrektor wyjaśnił, że 1 stycznia 2013 roku żadnych zmian nie będzie, szczerze przyznał jednak, że w przyszłości będą one musiały nastąpić. Zatrudniać i zwalniać ludzi będzie dyrektor. –Nie możemy w to ingerować – mówił. –Nie jest i nie będzie likwidowany żaden typ szkoły – to zapewnienie skierowane było do radnego Duszary. Ten jednak zauważył, że diabeł tkwi w szczegółach – owszem, stan kadry może się nie zmienić, zmienić się może natomiast jej skład. Radny Kazimierz Trela zauważył, że nie będzie wyłącznie zwolnień, ktoś przecież w CKU, CKP i ODiDZ musi pracować. -Musicie nam zawierzyć, że nigdy nie będziemy chcieli zrobić wam krzywdy – tłumaczył.

Oszczędności nie będzie

Po wielokroć padało pytanie, ile powiat zaoszczędzi. –Zyskamy racjonalnie gospodarowanie wszystkimi zasobami – powiedział skarbnik. –Dodatkowe możliwości kształcenia, przekwalifikowywania bezrobotnych – wyliczał starosta. –Nie będzie wielkich oszczędności, ale zabezpieczymy się przed kolejnymi ewentualnymi stratami – to z kolei wicestarosta Tomasz Fidler. –Nie zgadzam się z kolegami, którzy już liczą zaoszczędzone pieniądze – mówił radny Ryszard Sikora – Centrum ma zwiększyć dochody.
[[reklama]]
Centrum albo likwidacja?

Radny Sikora zwrócił uwagę, że z prezentacji, którą przygotował W. Pachocki wyłania się pewien ranking szkół – ostatnie miejsce zajmują w nim złotowski „Rolniczak” i jastrowski ZST. –Rozumiem, że jeśli nie utworzymy Centrum to te dwie szkoły trzeba będzie zlikwidować? – pytał. –Był wielki bój o łącznie szkół w Jastrowiu. Nie chciałbym żeby w styczniu, lutym czy marcu zarząd zgłosił wniosek o likwidację szkół z 3 miejsca. Lepiej żeby z mapy powiatu znikły zespoły szkół, a nie szkoły – podsumował radny. –Gdybyśmy zlikwidowali ZST, to czy młodzież z Jastrowia przyjdzie do naszych szkół? Przypuszczam, że nie – w tym samym kontekście mówił radny Andrzej Pietrzak, dodając, że uczniowie raczej wybiorą Piłę czy Wałcz.

Ręce w górze

Uchwały w sprawie likwidacji ZSE-M, ZSR, ZSS i ZST, przy 3 głosach wstrzymujących się, zostały przyjęte. Przy 1 wstrzymującym się „przeszła” natomiast uchwała o utworzeniu CKZiU.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama